jasno ciemno

PORADY | Czary Gary - kacik kulinarny

JamCi
Mam przepis i nie zawaham się go użyć. Czyli miejsce do dzielenia się pomysłami na jadło, bo jak wiadomo Artysta też człowiek i jeść musi.
JamCi
JamCi 6 m.
Berkasiku, czyń honory :-)
jagodolas
jagodolas 6 m.
Kanapeczka:
- bierzesz noż i przecinasz bułeczke
- Nożem nabierasz majonez ze słoika
- Smarujesz bułeczke
- bierzesz ser i ucinasz plasterek
- Kładziesz na bułeczke posmarowaną majonezem serek
- jesz a drugą połówkę chowasz do chlebaka albo szafki
JamCi
JamCi 6 m.
Hahhahahah
JamCi
JamCi 6 m.
Kto za długo śpi ten traci okazję na rozdziewiczenie wątku. Berkasik został wyprzedzony :-)
alka666
alka666 6 m.
Jagodolas - mniam! Muszę spróbować z tym chowaniem połóweczki
alka666
alka666 6 m.
Najpierw mój ulubiony boczuś (przepis w rodzinie od...lat).

1. Kilka plasterków dobrego boczku wędzonego (może być też parzony, ale preferuję wędzony surowy) pokroić w drobną kostkę.
2. Cebulę pokroić w jeszcze drobniejszą kostkę.
Wymerdać ze sobą w miseczce, opieprzyć, osolić i do lodówki wpie... Nie jeszcze!
Dodać octu do smaku. Zacząć od małej łyżeczki i próbować, by do smaku pasowało, zamieszać i odstawić do lodówki, by się przegryzło.

Potem nałożyć na połówkę bułeczki posmarowanej smalcem, a drugą połóweczkę chowamy na zaś. Albo na dokładkę

berkas
berkas 6 m.
Eeee no zaklepałaś, chciałem go robić w nocy.
JamCi
JamCi 6 m.
No wiem, ale miałeś pierwszeństwo w przepisie tylko Jagódkolasik Cię ubiegł :-)
berkas
berkas 6 m.
Hehe no szybki jest
Halmar
Halmar 6 m.
Spać nie mógł chłopak 😎
JamCi
JamCi 6 m.
Kto za długo śpi ten traci okazję na rozdziewiczenie wątku. Berkasik został wyprzedzony :-)
alka666
alka666 6 m.
Jagodolas - mniam! Muszę spróbować z tym chowaniem połóweczki
alka666
alka666 6 m.
Najpierw mój ulubiony boczuś (przepis w rodzinie od...lat).

1. Kilka plasterków dobrego boczku wędzonego (może być też parzony, ale preferuję wędzony surowy) pokroić w drobną kostkę.
2. Cebulę pokroić w jeszcze drobniejszą kostkę.
Wymerdać ze sobą w miseczce, opieprzyć, osolić i do lodówki wpie... Nie jeszcze!
Dodać octu do smaku. Zacząć od małej łyżeczki i próbować, by do smaku pasowało, zamieszać i odstawić do lodówki, by się przegryzło.

Potem nałożyć na połówkę bułeczki posmarowanej smalcem, a drugą połóweczkę chowamy na zaś. Albo na dokładkę

berkas
berkas 6 m.
Eeee no zaklepałaś, chciałem go robić w nocy.
JamCi
JamCi 6 m.
No wiem, ale miałeś pierwszeństwo w przepisie tylko Jagódkolasik Cię ubiegł :-)
berkas
berkas 6 m.
Hehe no szybki jest
Halmar
Halmar 6 m.
Spać nie mógł chłopak 😎
JamCi
JamCi 6 m.
No szybki, prawda :-)
SylviaWyka
SylviaWyka 6 m.
Haha to do tak tłuściutkiego jedzonka jak boczuś pasuje coś do picia.
1. Arbuza kupujemy w całości bo co będziemy się rozdrabniać.
2. Apteka - > możliwie największą strzykawkę z igłą.
3. Wstrzykujemy w kilku punktach arbuzowi dawkę alko. ( jak zabieg z botoksem) Co kto lubi martini, wina musujące dla odważnych i szalonych wódka.
4.Wstrząsamy, alkohol się równo rozprowadzi.
5. Parę godzin w lodówce załatwi sprawę.
6. Chować przed dziećmi wpieprzać samemu
7. Kaca leczyć według pradawnych metod.
Enjoy...
JamCi
JamCi 6 m.
Hahahhahahah doooobreeee...
alka666
alka666 6 m.
A spiryt może być?
SylviaWyka
SylviaWyka 6 m.
Alka jeśli tylko dasz radę haha będzie potem dobra impreza 🎉
Halmar
Halmar 6 m.
Weźmij pieczarek kilka dużych, około 300 g.
Tyle samo syra żółtego ulubionego.
Zetrzej na tarce jarzynowej, wymieszaj w dużej misie.
Bułkę wrocławską świeżo wypieczoną, przekraj ją na poł wzdłuż. Wydrąż wnętrze (zjedz, wyrzuć, daj ptakom).
Powstałe "łódeczki" nabij mieszaniną tartego syra i pieczarek.
Zapiecz w piekarniku, czas i temperaturę dostosuj do indywidualnych oczekiwań.
Zajadaj ze smakiem bez dodatków lub - jeśliś spragnion choresterolu i cukru, posmaruj majonezem, keczupem lub jednym i drugim.
alka666
alka666 6 m.
Bułków nie dawaj ptakom. Chlebów też. Ptasi metabolizm nie daje rady z solą. Ponoć to je może zabić. To chyba lepiej ryby nakarmić, dodać do zanęty.
jagodolas
jagodolas 6 m.
Żadna bułeczka nie może się zmarnować, ponieważ jak sama nazwa mówi bułeczka jest boża a nie
JamCi
JamCi 6 m.
Jedz Kocik bułeczkę, jedz.
Wrzuce po południu przepis na nieprawdopodobnie proste i uniiwersalne ciasto na tartę. Zawsze się udaje a robboty tyle co kot napłakał.
Halmar
Halmar 6 m.
Anio, ptice chlebka ni bułecki jeść nie powinny, bo im szkodzi. Ponoć mocznicy mogą się od tego nabawić.
A ile rzeczy szkodzi ludziom, a nie stronią od nich? Ha...
Halmar
Halmar 6 m.
A jeśli chodzi o zakąskę, nawiązując do Sylwii przepisu na alkoarbuza, ja jako amator potraw wytrawnych i smakosz wysokoprocentowych trunków, proponuję tatar ze śledzia. Bo, jak wiadomo, rybka lubi pływać.
Zatem bierzemy świeżutkiego śledzia (ja kupuję w sklepie rybnym płaty w oleju, nie mam bowiem serca ni czasu by moczyć te beczkowe). Krajamy go w kostkę (wielkość wg uznania). Do tego idzie poszatkowana w kostkę cebulka (u mnie szalotka), ogórek kiszony, szczypiorek, natka pietruszki, no i kapary (ja uwielbiam, ale jak ktoś nie lubi, nie są konieczne). Mieszamy wszystko z dressingiem - musztarda (u mnie francuska, bo uwielbiam te kuleczki gorczycy) z odrobiną soku z cytryny.
Świetna zakąska pod wódkę. Nawet ta najpodlejsza będzie smakować jak potrójnie destylowana Scottish Diva Vodka w butelce wysadzanej kamieniami szlachetnymi, destylowana za pomocą węgla drzewnego brzozy skandynawskiej i diamentów (cena tego trunku osiąga MILION DOLARÓW).
JamCi
JamCi 6 m.
Tarta uniwersalna:
kostka margaryny albo masła,
2 razy tyle mąki,
jajko (nie musi być),
zimna woda
szczypta soli
jeśli tarta ma być na słodko, to można dać cukier puder
Zagnieść kruche ciasto. Wyłożyć dwie formy do tarty, podpiec 15 minut na ślepo (obciążone) 5 minut bez obciążenia na 180. Można podziobać widelcem i wtedy bez obciążania.
Warzywa podgotowane al dente wyłożyć, można posypać serem, polać 2 jajka 2 łyżki śmietany, przyprawy, piec jakieś pół godziny aż będzie rumiane. Można podawać z sosem czosnkowym.
1
Na słodko można dać do ciasta cukier puder, owoce, śmeitankkę krem z mascarpone, jak kto lubi, lub ser i podpiec jako tartę serową itp

SylviaWyka
SylviaWyka 6 m.
Oo przepis na tarte bardzo chętnie ) 💜
Halmar
Halmar 6 m.
A propos przepisu na alkoarbuza - od dziś arbuzy w Lidlu -50% na apkę
SylviaWyka
SylviaWyka 6 m.
Mega proste!
Potrzeba:
Przypraw. Kurczaka, piwa lub wody z cytryną.

Całego gołego kuraka smarujemy masełkiem, solą, papryką, czosnkiem, oregano i innymi przyprawami wedle uznania. ( bądź mieszanką przypraw do złotej skórki) zostawiamy na dłuższą chwilę w lodówce.

Szklaną butelkę obdzieramy z etykietek i myjemy z kleju

Wersja z %% to butelka w 3/4 napełniona piwkiem ewentualnie cydrem. Jeśli podczas pieczenia słabo się piwo pieni dosypywać co 20 minut po ciut soli

Wersja rodzinna to woda z cytryną, paruje ale warto też co jakieś 20 minut otwierać piekarnik i podlewać z lekka wytopionym tłuszczykiem.

Nabijamy kurczaka ( wszyscy w wyobraźni widzimy, jak ten biedak jest nabity do dziurki i szyjka butelki ma wyjść jego szyjką.

Wstawiamy do naczynia żaroodpornego lub innego cuda, które zniesie temperaturę pieczenia. Wlewamy tam ciut letniej wody.

Pieczemy około 2 godziny, w temperaturze 180 stopni ( kurczak 2kg)





Ritha
Ritha 6 m.
(jestem fszczonśnienta tym przepisem)
Ritha
Halmar
Halmar 6 m.
"Nabijanie kurczaka butelką -
antologia kulinarna, czyli przepisy Teksturowiczów"


alka666
alka666 6 m.
Drastyczne! "Malowany ptak" mi majaczy...
SylviaWyka
SylviaWyka 6 m.
No coż mogę powiedzieć na swą obronę, jest pyszny!
alka666
alka666 6 m.
Wierzę Sylvia.
Smażę naleśniki. Jutro zrobię po amerykańsku.
Halmar
Halmar
Halmar 6 m.
Za oknami wreszcie prawdziwy polski lipiec - kapryśny, parny, deszczowy. Idealny dla cudownych ogrodowych owoców.
Zatem dziś zdradzę chętnym sekret mojej ulubionej, absolutnie doskonałej sałatki owocowej.
Jej idea opiera się na połączeniu soczystej słodyczy z delikatną kwaskową nutą.
Voila: oto sałatka z tryskającego świeżym, upajająco pachnącym sokiem arbuza oraz umiarkowanie kwaśnych, subtelnie aromatycznych czarnych porzeczek, pełnych miękkiego, gęstego miąższu.
Wystarczy pokrajać arbuza na kawałki (cierpliwi mogą oczyścić go z pestek) i dodać czarne porzeczki uwolnione z szypułki.
Palce lizać.
alka666
alka666 6 m.
Arbuza wcinam z przyprawami (pestkami), a czarna porzeczka z arbuzem - mmmm... pycha!
alka666
alka666 6 m.
Kwaśna zupa z 1987 - w Świnoujściu mówią na nią "biały barszcz", ale w naszych rejonach robi się go z zakwasu, więc nazwałam ją "kwaśna zupa".

Najpierw gotuję na obiad golonki, takie z kością, tłuste + ziele angielskie, liść laurowy, majeranek, pieprz. U nas idą 4 szt. Mogą być peklowane lub zwykłe. Po peklowanych będzie słony wywar, więc nie doprawiać więcej solą.

Do wywaru wrzucam całą włoszczyznę, nieco więcej jak do rosołu - por w całości (potem go wyjmę, bo nie lubię rozgotowanego). Można wrzucić zielone liście selera i lubczyk, ale potem je lepiej wyjąć. Marchew, korzeń selera i pietruszki - ścieram na tarce o dużych oczkach. Ziemniaki kroję w dużą kostkę. Kiedy jarzyny ugotują się, wyjmuję zielsko i por.

Pół litra maślanki mieszam z jedną czubatą łyżeczką mąki i dodaję mały kubeczek kwaśnej śmietany. Wszystko mocno rozrabiam. Hartuję gorącym wywarem, cały czas mieszając. Na koniec wlewam do wywaru i mieszając gotuję prawie (!) do wrzenia. Zdejmuję z ognia i wrzucam mnóstwo pokrojonej zieleniny - natka pietruszki i koperek - co kto lubi.
Smacznego!

P.S. Nie pytajcie mię, czy bez ognia da radę. Nie wiem, mam kuchenkę gazową z ogniem. Lubię ogień.


Karawan
Karawan 6 m.
Desery gdzie do cholery?
Lody domowe;
Serek maskarpone, jajko. Baza smakowa; wedle gustu, truskawka, malina (z ananasa lodów się nie robi!!!), mango, kawa(rozpuszczalna) czekolada (gotowce w torebkach do zrobienia w minutę) - co kto lubi jako lody!. Mieszamy w mikserze, aż uzyskamy smak wedle gustu dodając cukru, kwasku alko(ten powoduje, że lody bardziej puszyste). Po otrzymaniu maziugi gęstości śmietany lub ciasta naleśnikowego (stąd serek maskarpone - obojętny smakowo zagęszczacz)- wstawiamy do lodówki. Tajemnica polega na tym, że trza tam zaglądać i mieszać póki nie osiągną konsystencji lodów. Pozostawione na dłużej zamarzną na kamień. Polecam widelec do mieszania zamarzających i do tych co nam niestety zamarzły - daje dobry efekt. Zamrożone na kość wstawiamy do górnej części lodówki i gdy zmiękna na tyle, że możemy widelcować - podajemy.

alka666
alka666 3 m.
1. Oleju ździebko na patelkę. Rozgrzać nie za mocno.
2. Pokrojoną cebulkę zeszklić, dodać pokrojony ząbek czosnku, albo nawet i dwa. Można dać pokrojony por.
3. Wrzucić pokrojoną marchewkę, korzeń pietruszki, seler, paprykę i na końcu cukinię. Lekko podsmażyć.
4. Zalać bulionem lub wodą (można z kostką rosołowa, jeśli ktoś lubi).
5. Dodać przyprawy: sól, pieprz, zioła prowansalskie, tymianek, chili, gałkę muszkatołową, curry i co tam jeszcze kto lubi.

w tym momencie po uduszeniu potrawę można podawać z wcześniej przygotowanym mięsem.
Ale!
Zazwyczaj dodaję pomidory (mogą być pokrojone z puszki) i duszę. Uzupełniam wodą i wsypuję opłukaną soczewicę. Hmmm... tak 3-5 łyżek. Może nieco więcej? Dusimy do ugotowania soczewicy, ale trzeba czasami zamieszać i jeśli trza - wody (bulionu) dodać. Soczewica zastępuje mięso.

JamCi
JamCi 3 m.
Faszerowana papryka umiarkowanie dietetyczna

4 śrenie papryki
2 spore cebule
400 g mielonego mięsa z piersi kurczaka
torebka kaszy jaglanej z warzywami (cukinia, papryka, cebula)
1 jajo
4 pomidorki koktajlowe
8 kuleczek mini mozarelli
Cebulę pokroić zeszklić, wrzucić do tego mięsko, przesmażyć. Kaszę ugotować. Wszystko wymieszać, ostudzić, dodać czosnku, soli, pieprzu, mielonej papryki i jajo.
Papryki przekroić wzdłuż. Wypełnić farszem z górką. Na górce położyć połówkę pomidorka koktajlowego.
Ułożyć w naczyniu żaroodpornym, podlać wodu na spód naczynia. Piec w temperaturze 200 35 minut, położyć połóweczki mini mozarelli i piec jeszcze 10 minut.
Voila!
Ja bym jeszcze do farszu dała natki pietruszki, alem nie miała, a ten smak jest super.
JamCi
JamCi 2 m.
Fuczki

Najpierw daję wersję zmodyfikowaną (bo lepsza) później klasyczną (bo też pyszna)

Fuczki z ziemniakami i cebulą:
4 małe, 3 sednie albo 2 większe ziemniaczki
Nieduża cebula
Jajko albo dwa
2-3 łyżki mąki pszennej
Sól pieprz
Kapusta kiszona w dowolnej ilości (ja dalam prawie kilo).
Ziemniaki obraź, zetrzeć na drobnych oczkach, cebulę też. Odączyć z nadmiaru płynu na sitku.
Ziemniaki cebulę jaja i makę z solą i pieprzem wyrobić na ciasto gestsze niż na placki ziemniaczane.
Kapustę albo wypłukać albo nie (jak ktoś lubi kwaśne to nie płukać). Odcisnąć pokroić drobno, wciepnąć do ciasta wymieszać. Smażyć cienkie placuszki na złoto, odsączyć na papierowym reczniku.

Wersja klasyczna:
Ciasto jak na naleśniki (mąka, jajka, mleko, sól pieprz) i do tego wciepnąć kapuchę i smażyć.
JamCi
JamCi 2 m.

Ziemniaki z mikrofali:
Wybrać ziemniaki podobnej wielkości. Na raz można tak do 4 sztuk, im więcej tym dłużej trzeba parować.
Ziemniaki umyć i mokre zawinąć w recznik papierowy (dosć grubo, zeby na skórce było 2 warstwy ręcznika) ułożyć w mikrofalówce. Włączyć na maksymalne mikrofale, w zależności od kuchenki czas ustawić na 4-6 minut, w połowie czasu warto obrócić ziemniaki, zeby się równo uparowały. Wyjąć, obrać ze skórki i jeść. Pyszne. :-)
nuncjusz
nuncjusz 2 m.
Ugotować jajko na miękko jest bardzo proste.
Wystarczy do gara z zimną wodą wsadzić delikatnie surowe jajka, następnie na małym ogniu doprowadzić wodę do wrzenia i zaprzestać dalszego ogrzewania.
Jajka zostawiamy we wrzątku na kilka minut, czas zależny jest od wielkości jajek, te mniejsze ok 3min, te większe ok 5 min.
Piszę to z pamięci, więc te czasy mogą się nieco rozmijać z rzeczywistością
A te wstępne ostrożnośći we wkładaniu surowych jajek i delikatnym doprowadzaniem do wrzenia, mają na celu zapobieżeniu pęknięcia skorupki jaj
Smacznego!
alka666
alka666 2 m.
Nun, nie z zimną wodą.
Mój sposób:
Do metalowego garnuszka wkładam dwa jaja od biegającej kury. Zalewam gorącą wodą z kranu, solę. Zagotowuję na płomieniu od gazu ziemnego. Od momentu zagotowania ustawiam czas na trzy minuty i ani chwili dłużej. Zalewam zimną wodą.
Jeśli większy garnuszek i więcej jajków, skracam czas od zagotowania do dwóch minut, bo większa ilość jaj skutkuje dłuższym czasem dojścia do wrzenia.
Taaa, jaja też dochodzą
alka666
alka666 2 m.
Nun, do wrzenia doprowadzam na dużym płomieniu. Jak najszybciej mają się zagotować.
nuncjusz
nuncjusz 2 m.
No ok, moja metoda jest deko inna, ale też skuteczna, bo sprawdzona
alka666
alka666 2 m.
Super! Najważniejsze, że się udają
Może ktoś ma inny patent?
Wszystkie są dobre, byle jajca miętkie były

Canulas
Canulas 9 d.
Hop - Konrad tu
Canulas
Canulas 8 d.
Oo, wycięli i przecięli. Dobree

Halmar
Halmar 8 d.
Im dłużej gotujemy jajko, tym więcej wydziela się siarkowodoru, gazu o charakterystycznym zapachu zgniłych jaj. Wydzielanie tego gazu powoduje, że żółtko ugotowanego jajka otoczone jest sino-zieloną otoczką. Najlepsi kucharze zaraz po ugotowaniu wkładają jajko do lodu ew. lodowatej wody. Wtedy wierzchnie warstwy nie „przegrzeją” się, a wewnętrzne dojdą do odpowiedniej konsystencji.
Manta
Manta 8 d.
zniknęły wczorajsze posty z wątku?
nuncjusz
nuncjusz 8 d.
Przeniosłem do innego
alka666
alka666 1 d.
Placki dra Kwaśniewskiego (dieta optymalna)

250g sera białego, tłustego (żadne chude, ani półtłuste!)
7 jaj
1 łyżeczka mąki
szczypta soli, smalec

Ser rozdusić widelcem, dodać mąkę, sól i jaja (polecam wbić najpierw dwa jaja, rozdusić ser i dodawać po jednym do końca, rozdrabniając ser. Można też miksować robotem).
Roztopić smalec na patelni (musi być smalec dla prawidłowych proporcji B:T:W) i smażymy placuszki.

Stosuję je jako chleb (z żółtym serem i wędliną między dwoma placuszkami, podgrzane w mikrofali-mniam!) lub zamiast ziemniaków do obiadu z mięsem i warzywami.

Uwaga! Przy diecie opartej na węglowodanach placuszki bardzo rozpychają kochane ciałko. Nie mieszać z węglowodanami.
Ozar
Ozar 1 d.
Kociołek.
Podstawą przepisu jest kapusta. Zarówno dno jak i ścianki a także wierzch wypełniają liście kapusty. Ich rolą jest jakby osłona całej zawartości.
Co do przepisu to tak:
najpierw liście kapusty, potem możemy dać pokrojone ziemniaki, potem znowu wasrtwa kapusty, dalej pokrojona kiełbasa, najlepiej wędzona, dalej ewentualnie pokrojone buraki i znowu warstwa kapusty. Kolejna warstwa to pokrojone na plastry mięso, wieprzowina, albo wołowina, albo kurczak. Dalej warstwa pokrojonych ziemniaków, warstwa kapusty itd. , aż do zapełnienia garnka.
Kociołek jest zamykany ciśnieniowo, czyli wkładamy wsio i zakręcamy zakrętki. Pod nim rozpalamy ogień i dokładamy kolejne klocki. Garnek ma dwa otworki, jeden na środku, drugi na pokrywce. Kiedy zaczynają dymić para wiemy że wsio w środku zaczyna się gotować. Wtedy już nie palimy ostrym ogniem, ale tylko lekko podtrzymujemy ogień , tak bardzo delikatnie. Gotujemy 3/4 godziny. Musimy po powiedzmy 3 godzinach sprawdzić, czy wsio jest już miękkie. Jak jest to cóż tylko życzyć wszystkim jedzącym smacznego.

Tak szczerze to jest dobre, choć dupy nie urywa. To bardziej szpan niż jakieś ekstra danie, ale można się pobawić, bo sam efekt paleniska itd., jest całkiem fajny.
alka666
alka666 1 d.
Ozar, brzmi to całkiem apetycznie. Czy wody albo rosołu trzeba wlać trochę, by się nie przypaliło?

Wczoraj uruchomiłam wolnowar. Wrzuciłam wszystkie składniki na kapuśniak, zalałam gorącym rosołem i przez sześć godzin warzyło się na małym cieple. Wolnowar zachowuje większość wartości odżywczych, bo gotuje w 80 stopniach, nie przypala (wstawiasz na 6 godz. i idziesz w długą, sam się przełączy na podtrzymanie w cieple potrawy). Po domu rozchodzi się piękny aromat przygotowywanej potrawy. Niektórzy uważają to za wadę.
Czasami nastawiam potrawę na noc, rano wstaję i zapachy rozbudzają uśmiech na zaspanej facjacie

fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin