jaki odcień czerwieni dzisiaj namalujesz


 czasami dawał do zrozumienia

 że kocha

 potem była szarością

 umrzeć z miłości o siódmej rano

 czy to jest grzech nieczystości

 pytała codziennie

 

 nagi stał w słońcu

 kochała te promienne poranki

 na krótko

 potem dzień zarzucał cień zdrady

 

 ostatni papieros black devil

 czekoladowy niesmak nocy

 język ranił jak kolczasta opuncja

 latem tamtego roku była zima

 sople jak miecze

 zamroziły w żyłach niedojrzałe wiśnie

 

 tylko promienie muskały nagość

 

 

© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Pasja
Kategoria: wspomnienia
Opis:
Dodano: 2020-02-11 11:57:43
Komentarze.
*Canulas 1 m.
Musiałem wyguglować "opuncje" 🙃, ale tak to... o jakimś smutnym uprzedmiotowaniu, lub zaszachowaniu w bezustannym oczekiwaniu na jakąś roztoczoną ułudę.
Się zastanawiam czy tytyl nie powinien się kończyć znakiem zapytania, ale to znowu też znak, a w tytułach się chyba nie stawia.
Kurde,ciekawa zagwozdka
Pozdrówki
Odpowiedz
~Pasja 1 m.
Canulas dzięki za spojrzenie i podzielenie się zagwozdką... też nie wiem. Może ktoś mądrzejszy ode mnie się wypowie.

Pozdrawiam
Odpowiedz
*Ritha 1 m.
O, fajnie coś Twojego poczytać znów.

"latem tamtego roku była zima
sople jak miecze
zamroziły w żyłach niedojrzałe wiśnie" - to mój ulubiony fragment
Odpowiedz
~Pasja 1 m.
Ritha dzięki.

Tak niedojrzałe wiśnie przypominają skrzepliny nieżyjących krwinek.

Miłego dnia
Odpowiedz
*Ritha 1 m.
Pasja wzajemnie
Odpowiedz
~JamCi 1 m.
Mi się kojarzy mocno z taką jedną naszą rozmową ciepłego dnia w ogródku kawiarni. Pamiętasz? Podziw.
Odpowiedz
~Pasja 1 m.
JamCi pamiętam. Masz pewnie dobry zmysł z racji swojej profesji.

Serdecznie pozdrawiam
Odpowiedz
~jagodolas 1 m.
Tu też wow. Chciałem zacytować pojedyncze fragmenty, ale zbyt dużo tego. Taki przez porównania, słodki, chociaż pewnie i gorycz jest
Odpowiedz
~Pasja 1 m.
jagodolas zwykle jest jakaś gorycz, bo życie nie jest cukierkowe. Miłego dnia
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
Świetny utwór. Zdecydowanie ten fragment:

"ostatni papieros black devil
czekoladowy niesmak nocy
język ranił jak kolczasta opuncja
latem tamtego roku była zima
sople jak miecze
zamroziły w żyłach niedojrzałe wiśnie

tylko promienie muskały nagość" - cudo
Odpowiedz
~Pasja 1 m.
Adelajda dziękuję za odbiór i wskazanie.

Pozdrawiam
Odpowiedz
~entropia 1 m.
Końcówka dobija do końca czytelnika. Czerwień, wyblakłośc i szarzyzna...
Nie wiem, czuję się jakby ktoś wymierzył lufę i strzelił.

Odpowiedz
~Pasja 24 d.
entropia nie chciałam strzelać, ale tak wyszło, tak trzeba było.
Serdeczności
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin