TW#3 Histereza


 Postać: Umiarkowanie krępujący sadysta

 Zdarzenie: Nie garb się

 Efekt: Z Twojego ostatniego tekstu odpowiednio: Zdanie pierwsze, trzecie, piąte i ostatnie musi pojawić się w tekście najnowszym. Przy czym ostatnie musi być pierwszym, a pierwsze ostatnim.

 

 http://t3kstura.eu/index/Profiles/teksty/pokaz_tekst.php?id_txt=1858

 https://www.youtube.com/watch?v=ZKEK5mVTOEo

 

 

 Pierwszy dzień sierpnia

 

  Dziś ponownie do mnie przyszła. Miała dłonie nakrapiane liliowym snem. W oczach dziury jak ślepy kot, opętane obojętnością. Przyciskałem mocno do piersi tajskiego. Marzyłem o świeżo ściętej trawie, martwym mysikróliku, którego upolowałem w dzieciństwie i przez tydzień trzymałem w kartonie pod łóżkiem.

  Myśli przywoływały zapach zgnilizny, ułamek wspomnienia o matce, gdy znalazła truchełko ptaszka. Mateczka mawiała, abym się nie garbił, nie zabijał, nie kochał, po czym gasiła papierosa na bladej skórze chudego chłopca. Zapomniany akt śmierci zapisany w nikotynie.

 

  Nie garbiłem się już nigdy więcej, nie zabijałem. Stworzyłem sztukę rozdzielania ciał.

 

 

 

 Trzeci dzień sierpnia

 

  Położyłem głowę na ziemi. Wrzosy wrastały w krew, zapuszczały korzenie głęboko, aż ból ewoluował w rozkosz. Bóg umierał we mnie. Grób musiał być solidny i wyróżniający się na tle wyblakłych liści. Historia ludzkości gasła w półśnie. Trzeba nam było monumentalnych pomników.

 

 

 Piąty dzień sierpnia

 

  Adoptowałem cztery pchły od kundla zabitego przy drodze. Louie, Louise, Lamille i Canulardo — ostatnią lubiłem najbardziej, przypominała wyglądem włoskiego mafiosa. Postanowiłem, że odchowam pasożytnicze stworzenia na własnej krwi, niczym umiarkowanie krępujący sadysta stworzę mini więź uzależnienia między człowiekiem a pchłą. Machinę do odczłowieczania żywych, martwych i martwych za życia.

 

  Ciepła, sierpniowa noc spędzała sen z powiek. W taką noc pokochałem Rozalię, smakowałem łez słonych przylgniętych do palącej skóry, gdy ona rysowała palcem Pas Oriona na moich plecach. Obiecaliśmy sobie ciałem.

 

 było ciemno

 była to godzina żadna

 gdy umierałem stadialnie

 

 

 

 Szósty dzień sierpnia

 

  Oczy zamknięte głęboko na świat, gdy świat ma głęboko zamknięte oczy.

 

 

 Wszystkie pchły w moim cyrku zdechły.

© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Adelajda
Kategoria: trening-wyobrazni
Opis:
Dodano: 2020-02-15 13:20:43
Komentarze.
~jotka 1 m.
Czy to jest jakiś cykl? Bo wydaje mi się, jakby poprzedni tekst był bardzo podobny ;O Pięknie budujesz zdania, smutny, gorzki klimat, ale zupełnie nie wiem o co tu chodzi ;(
"Obiecaliśmy sobie ciałem" ❤️
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
Coś tak jakby cykl, bardziej wymuszony przez efekt Treningu Wyobraźni, ale tak wyszło Dziękuję, że zajrzałaś.

Tu masz chronologicznie linki do pierwszego i drugiego tekstu, które się łączą (jakbyś chciała oczywiście):

http://t3kstura.eu/index/Profiles/teksty/pokaz_tekst.php?id_txt=994

http://t3kstura.eu/index/Profiles/teksty/pokaz_tekst.php?id_txt=1858
Odpowiedz
~Heparyna 1 m.
Cudowne.
Na więcej mnie nie stać, ale absolutnie udane.
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
Dziękuję za obecność 🙂
Odpowiedz
~DarkStone 1 m.
To, co przede wszystkim zwraca uwagę, to świetnie zbudowany klimat. Czytałam też poprzednie części i każda kolejna jest tak samo dobrze oddana. Może faktycznie brakuje tu pewnego wątku spójnego dla całości, ale ogólnie odnoszę wrażenie, że tekst nie tyle ma opowiadać jakąś historię, co sprowokować pewne refleksje. Jeśli tak, to udaje Ci się to znakomicie. Czytam z tym większą przyjemnością, że co chwilę trafiają się zdania, które w kilku słowach oddają całą treść przekazu, tak prosto i jednocześnie niezwykle celnie. Oczywiste więc jest, że mi się podobało, ale i tak to napiszę: podobalo mi się 😘
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
DarkStone dzięki bardzo za komentarz 😊 Nie szukałabym tutaj spójności, to jakby zapiski bohatera, a bohater jest trochę, nom 🙂
Pozdrawiam.
Odpowiedz
~Pasja 1 m.
Dalej zapisywanie szczątkowych odczuć. Jak widać bohater od dzieciństwa przejawiał chęć spotykania się ze śmiercią.
~ Zapomniany akt śmierci zapisany w nikotynie... znakomity plan samounicestwiania się bez woli samobójczej śmierci. Czyż poprzez palenie nie uciekamy od życia.
Tajemniczy jest ten obraz miłosnych uniesień.
Pozdrawiam

Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
Pasja dziękuję, fajnie że podeszło mimo takiej formy 🙂
Odpowiedz
^Halmar 1 m.
Tytuł! Moja krew
Bardzo, bardzo na tak, esencja. Przeczytałam trzy razy, do przesiąknięcia, do powstania obrazu pod powiekami.
To jest horror moralny. Świetne. Sugestywne.
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
Haahaha 😆 W końcu mi się udał tytuł.
Dzięki za przeczytanie i pozytywny odbiór.
Odpowiedz
~pkropka 1 m.
Świetne. Całkiem ciekawie wyszło, że znów ten sam efekt. Trochę jak naginanie rzeczywistości, przeistaczanie jej. Patrzenie tymi samymi oczami na rzeczy inne, choć w jakiś sposób podobne.

Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
Jeśli trafi mi się w następnym losowaniu ten sam efekt, to obiecuję samej sobie, że sklece coś naprawdę dłuższego i się przyłożę

Dziękuję kropko, bardzo trafne określenie - naginanie rzeczywistości. O!
Pozdrawiam.
Odpowiedz
*Canulas 1 m.
Zdiagnozowałem już fenomen Twego pisania. Haaa, w końcu.
Abstrahując od tego tekstu, Ty piszesz tak, że gdyby pociąć Twój tekst na mniejsze, wiele obroniłoby się poprzez emocjonalny obręb zapisu. Bardziej się to odczuwa niż czyta.
Pięknie.
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
Canulas zabrzmiało jakbyś zdiagnozował chorobę u pacjenta
Dziękuję bardzo, fajnie że jeszcze się w tym nie gubię i pozostaje jakiś przekaz 🙂
Odpowiedz
~marok 1 m.
Bardzo fajne choć trochę inne niż me klimaty. Ale jednak budowa zdan robi robotę, więc i tak jest z lektury zadowolony 🙂
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
Maroko jak ty mnie zaskakujesz, chyba pierwszy mój tekst, który przeczytałeś, tym bardziej się kłaniam 😁
Odpowiedz
Witamy nowy tekst!
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
🙂
Odpowiedz
*Ritha 1 m.
Znowu chyba oddalam się od poezji na eony świetlne. Czytam i przymus interpretacji pojedynczych zdań sprawia, że moje myśli zaczynają uciekać na boki. Prowadzi to do tego, że komentarz mam ochotę zamknąć w dwóch stwierdzeniach - "Hm, piękne. O czym to?" To samo miałam u Jago ostatnio.
Odpowiedz
*Ritha 1 m.
przedostatnio*
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
Ritha no cóż, nom 🙄 Nie zawsze trafię w środek tarczy, czasami trafię komuś w oko, czy jakoś tak. Ale dzięki bardzo za podejście i szczerość 🙂
Odpowiedz
*Ritha 1 m.
Adelajda myślę, że to nie wina tekstu, tylko mojego odbioru. Chwilowom odbiorczo zabetonowana.
Odpowiedz
~entropia 1 m.
Drogi TW ale męczcie Adelajdę w tym kołowrotku poprzednich opowiadań, kurde nie był czasem ten sam efekt wcześniej?
Adelajdo świetnie dajesz sobie radę! Dla mnie klimat psychodeliczny uranu z poetyckich obrazów, pięknie!
Odpowiedz
~entropia 1 m.
entropia utkany*
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
entropia o to, to! Tak, poprzedni efekt był taki sam 😅 Dziękuję bardzo.
Odpowiedz
+berkas 1 m.
Pierwsze skojarzenie z krzywą histerezy i z prundem, ale przeczuwam jakoś, że nie o to się tu rozchodzi. Patrzę na efekt i myślę: ja to już czytałem?. Ustawiam Agnes w pętli i czytam.

"Myśli przywoływały zapach zgnilizny, ułamek wspomnienia o matce, gdy znalazła truchełko ptaszka. Mateczka mawiała, abym się nie garbił, nie zabijał, nie kochał, po czym gasiła papierosa na bladej skórze chudego chłopca. Zapomniany akt śmierci zapisany w nikotynie." uuu mocne
Zestaw znów super wpleciony.
" Wszystkie pchły w moim cyrku zdechły." no cóż można powiedzieć więcej

ejjjj tak krótko, że tylko raz wysłuchałem piosenki. Obyś znowu dostała ten sam efekt i ciągnij tę historię dalej.
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
berkas dziękuję bardzo, mam nadzieję, że uda mi się napisać coś dłuższego
Odpowiedz
~Agnieszka 1 m.
Hej,
Pięknie zbudowane zdania. Doszlifowane, a miejscami wypucowane do perfekcji. Stworzyłaś świetny klimat, a że utrzymałaś go przez całe opowiadanie, mamy kawał dobrego tekstu.
Bardzo mi się podoba. Ma to coś, co wywołuje emocje.
Pozdrawiam
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
Agnieszka dziękuję
Odpowiedz
~jagodolas 1 m.
Tytuł i sam tekst na duży plus. To jest taka jakby miniaturka, taka jak mały staroświecki zegarek, misternie wykonany i przez to przykuwający wzrok. Takie porownanie mi przyszło. Lubię takie pisanie, bo zachęca do powrotów, bo jak zwykle po pierwszym czytaniu mam wrażenie że mi co nieco umknęło.
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
jagodolas dziękuję i kłaniam się nisko, ja ten tekst piszę trochę obok siebie, trochę jakby na pisarskim haju, stąd może coś umykać, być niezrozumiałe, tytuł nie zdradzę dlaczego taki, ale z tym zegarkiem bardzo blisko
Dzięki raz jeszcze
Odpowiedz
~alfonsyna 1 m.
Lubię tę Twoją, nazwijmy to serię, albo cykl - jak zwał tak zwał. Jest piękna w słowie i też w oszczędności na słowie. Jakoś chyba umiesz to odpowiednio wyważyć i utrzymać przy tym uwagę czytelnika na odpowiednio wysokich obrotach. Zawsze chętnie do tego wracam.
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
alfonsyna wszystko jedno, też nie wiem jak to określić, ale skłamałabym mówiąc, że nie lubię tego przeciągać, bo lubię Oszczędność się mnie ima ostatnio bardzo mocno, walczę bezskutecznie. Ale cieszę się, że ten tekst powoduje coś takiego, że ludzie do niego wracają.

Pozdrawiam
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin