Zmienić los


 Spojrzałem na nią. Ciemne włosy do ramion lśniły w blasku słońca. Wyobraziłem sobie jej życie, jakby mieszkała gdzie indziej. Chociaż w wyobraźni chciałem zmienić jej los. Tutaj niestety dopadła ją ta krzywda.

 — To straszne — powiedział mój kolega.

 Nie odpowiedziałem nic. Czułem pustkę, a melancholijne myśli dopadły mnie, gdy tylko ją ujrzałem. Nie widziałem jej nigdy na oczy, a poczułem tą stratę. Niewinny aniołek stracił życie. Zacząłem sobie wyobrażać jak chodzi do szkoły. Miła uczennica zamienia się potem w kobietę, która spełnia marzenia i jest szczęśliwa. Po prostu żyje, a codziennie na jej twarzy zakwita uśmiech. Może by to była jakaś wspaniała aktorka albo piosenkarka?

 Zresztą nieważne. Ważne jest, aby po prostu była i kochała świat taki jakim jest.

 Ale tak się nie stanie. Jej zimne ciało zostanie pochowane w tym smutnym miejscu. Rodzina? Nie wyobrażam sobie co teraz musi przeżywać...

 O Boże... Dlaczego? Dlaczego ona? Klękając nad zimnym ciałem dziewczynki, próbowałem nie zalewać się łzami. Nie potrafiłem.

 Słone łzy spływały po policzkach i mknęły wprost na dziewczynkę jakby chciały ją obudzić. Lecz to sen wieczny. Żadne siły, krzyki i rozpacz jej nie obudzą.

 Lekki wiaterek poruszył delikatnymi włosami, które zakryły trochę twarzy.

 Odgarnąłem je. Chyba niepotrzebnie.

 Zobaczyłem usta pełne bólu, lecz w wyobraźni śmiały się one, a mała brunetka biegała gdzieś między blokami.

 Jej wychudzone ciało wyrażało więcej niż jakiekolwiek słowa o współczesnym świecie.

 Jest piękny, owszem, ale dla kogo?

 Na pewno nie dla wszystkich.

 Nie dla ofiar.

 Do końca życia obraz półnagiej dziewczynki będzie się chyba utrzymywał w mojej pamięci.

 Ciekawe czy była karmiona chociaż nadziejami?

 Ciekawe czy widziała inne wyjście niż śmierć?

 Czy chociaż przez chwilę była szczęśliwa?

 Nie usłyszę już tego z jej ust. To nieznana dziewczynka. Nikt pewnie nie pozna jej historii. Nikt nie będzie interesował się jej byłym życiem.

 Będzie zaliczana jako kolejna ofiara. Zwykła ofiara, która będzie tylko jedną z liczb w statystykach.

 Zapomnij o niej tak jak większość. I tak nikt jej nie pozna. Nikt jej już nie pomoże.

 Świat - potrafi stworzyć najróżniejszą technologię, a nie potrafi ocalić ludzkiego życia.

 Na pewno coś dałoby się zrobić, ale nie... Za duży wysiłek... Ważne, że reszta świata może żyć...

 Schowałem głowę w dłoniach. Już nie chciałem patrzeć. Wiedziałem, że dalej jest ich więcej.

 Dopóki sam tego nie ujrzysz - nie zrozumiesz jak wielki był to dla mnie cios. Na zdjęciach nie usłyszysz jęków ludzi, a dzieci nie umrą tuż obok ciebie. Nie będziesz stał obok i przeklinał na swoją bezsilność.

 Nie będziesz. Śpij spokojnie, ty żyjesz. Nie myśl o tym tak jak ja.

 To koniec, wracam. Zostawione jedzenie pomoże im tylko na chwilę, ale co dalej? Chciałem zapomnieć o tym widoku lecz na statku ciągle wracałem do bezsensownych wyobrażeń, gdzie mała dziewczynka chodzi do szkoły i uśmiecha się promiennie...

 

 

© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~aniamarzycielka
Kategoria: inne
Opis: Tekst z czerwca 2019 roku.
Dodano: 2020-02-24 19:29:54
Komentarze.
~Adelajda 1 m.
Okropnie przejmujący i smutny tekst. Wywołał u mnie pokłady poczucia winy, tak po prostu.
Jedynie jeśli mogłabym gdzieś zasugerować drobną zmianę to zmieniłabym "Świat - potrafi stworzyć najróżniejszą technologię, a nie potrafi ocalić życia ludziom." w tym zdaniu 'życia ludziom' zmieniłabym na ludzkiego życia - po prostu, popatrz sobie czy nie będzie Ci bardziej pasować

Nie potrafię powiedzieć, czy mi się podobał, ale z pewnością wywołał u mnie okropny smutek.
Odpowiedz
Adelajda dziękuję za przeczytanie i komentarz, pozdrawiam
Odpowiedz
*Canulas 1 m.
"Na zdjęciach nie usłyszysz jęków ludzi, a dzieci nie umrą tuż obok ciebie." - to super.

Na początku trochę za dużo dookreśleń: ona, jej, ją.

Ciekawe, ale lekko obok mnie tym razem.
Odpowiedz
Canulas Dziękuję za przeczytanie i komentarz Ten tekst nie jest może najlepszy, ale mam do niego sentyment, bo jest jednym z pierwszych moich tekstów
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin