Zbiór moich dotychczasowych drabbli (5)


 "Bogactwo"

 

 Nigdy nie doceniałem tego, co mam. Wiecznie szukałem nowej, lepszej pracy. Tylko to się liczyło.

 W końcu znalazłem dobrze płatną posadę i połowę wypłaty oddawałem do banku, aby gromadzić swoje bogactwo. Po jakimś czasie jednak znowu to było dla mnie za mało. Poprosiłem, więc o pomoc Boga:

 — Panie Boże, daj mi dwa razy więcej mojego do tej pory największego bogactwa.

 — Spełnię twoją prośbę.

 Uradowany liczyłem na dwa razy większą kwotę w banku. Wróciłem pewnego dnia do domu.

 — Cześć, kochanie — powiedziałem, gdy zobaczyłem żonę w salonie.

 — Cześć — odpowiedziała.

 Poszedłem potem do kuchni. Stanąłem jak wryty. Była tam moja żona.

 

 

 "Deszcz"

 

 Z szarych, gęstych chmur spadały miliony kropli deszczu. Lecz nie tylko one sprawiały, że moja twarz była mokra.

 — Już nie płacz — pocieszała mnie przyjaciółka. — Chodź już i opanuj ten deszcz łez.

 Po chwili weszłyśmy do domu.

 Usiadłam na schodach i zapytałam:

 — Jak ty to robisz, że ci się wszystko udaje i jesteś szczęśliwa?

 — Spójrz za okno. Wyobraź sobie, że każda kropla to nowa szansa na lepsze życie.

 Trzeba je łapać, zrobić z nich deszcz szczęścia i podlać naszą roślinę zamiast narzekać, że wszędzie jest mokro.

 

 

 

 "Czarnoskóry"

 

 – Polska dla Polaków! – zaczęła krzyczeć grupka młodzieży, widząc czarnoskórego mężczyznę.

 – Dać ci banana do tej kanapki? – zapytała jakaś dziewczyna śmiejąc się.

 Z okien bloków wystawało wiele głów, które nie reagowały albo śmiały się.

 — Wypad stąd brudasie! — wrzasnęli.

 To zdanie usłyszała pewna mieszkanka z bloku, która wracała z zakupów.

 — Bawi was to? Co wam zrobił ten mężczyzna? Przestańcie mu dokuczać. Nie macie co robić? Dajcie spokojnie zjeść temu biedakowi.

 — Obrończyni się znalazła... — burknął jeden z chłopaków.

 — Stary, ta babka to daltonistka. Kiedyś z nią gadałem i też nienawidzi kolorowych, chodźmy stąd.

 

 

 

  "Pominięta"

 

 

 Wrażliwa, uśmiechnięta i radosna dziewczynka - cała Kasia. Jest ciekawa świata i często marzy.

 Chciałaby śpiewać i znaleźć się na scenie przed dużą publicznością. Pragnie aby ktoś ją w końcu docenił. Ale nikt tego nie zrobi... Kocha spędzać też czas na łące. Tam czuje się dobrze - wśród cichych kwiatów odzwierciedlającymi jej duszę i piękny charakter.

 Nie krzywdzi innych ludzi, mogłaby komuś nawet pomóc. Więc czemu nie poznała zbyt wielu osób? Dlaczego jej marzenia się nie spełniają?

 Niestety oprócz tych pięknych cech, które kryją się w jej środku otrzymała zespół Downa...

 

 

 

 "Kolorowanka"

 

 — Powiedz mi, jak to jest z tym światem? — zapytała Zosia swoją starszą siostrę.

 — Co masz na myśli?

 — Jest piękny, ma w sobie dużo dobra, ale też widzę dużo zła i walkę o pieniądze.

 — Nie da się ukryć. Wiesz dlaczego tak jest? Wyobraź sobie, że masz białą kartkę. Podchodzi do niej jedna osoba. Myśli, że nic się nie stanie jeśli zamaluje część kartki na czarno. Podchodzą kolejne i robią to samo. W końcu kartka jest cała czarna.

 — A jak zrobić by świat był lepszy?

 — To samo. Tylko tym razem trzeba użyć kolorowych kredek.

 

© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~aniamarzycielka
Kategoria: inne
Opis:
Dodano: 2020-02-25 16:27:49
Komentarze.
~Ogonisko 1 m.
Bóg mu kobitkę do kuchni zagnał? Hehehe.

Każda kropla to szansa na lepsze życie - dlaczego nieszczęsna, w takim razie schowała sie pod dach?!

Kiedyś na lotnisku w Paryżu, spotkałem czarnoskórego człowieka. Mówił cos do mnie oo francusku, ale Paryż był dla mnie przesiadką wiec nie dbałem o znajomość tegoż języka. Okazało sie, ze zgubilem słuchawki. Podziękowałem serdecznie. Odpowiedział "Spoko, nie ma za co". Mówię, ze dobrze w PL gada, on na to że z Katowic jest. Pomyślałem " Polak, mógł zajebac, a pomógł".

Raz w mełdia majkt, gdy zastanawialem sie nad kupnem blendera, widzialem jak dziecko z downem zrzucało przedmioty z pułek.

Kolorowe kredki istotnie, tylko trzeba pamiętać aby najpierw zastrugać! Bo tępa kredka, nawet kolorowa to wybula kartkę.

Tak na koniec, to mam wrażenie, że już to czytałem pozdrawiam.

Odpowiedz
Ogonisko xD rozśmieszyłeś mnie. Dzięki za wpadnięcie, pozdrowienia
Odpowiedz
^Halmar 1 m.
Masz świetny zmysł obserwacji i umiejętność skondensowania myśli. Drabble to trudna sztuka.
Po dwukrotnym przeczytaniu zrozumiałam zamysł wrzucenia cyklu w jednej publikacji. Mniej znaczy więcej - fakt.
To był dobry zamysł.
Odpowiedz
Halmar Dziękuję, miło mi
Odpowiedz
W pierwszym myślałam, że kobitkę znajdzie x2 w kilogramach .

Ostatnie chyba najbardziej przypadło mi docgustu.
Odpowiedz
* do gustu
Odpowiedz
Tjereszkowa Śmiesznie by było Dziękuję za wizytę
Odpowiedz
*Canulas 1 m.
Potwierdzam Twój zmysł obserwacji. Z reguły piszesz wyważone teksty, ale dopiero w małym zagęszczeniu słów czasem lepiej widać jakość. Jeśli to starsze tekst - absolutnie nie musisz się ich wstydzić.

Czwarty i pierwszy najbardziej. Z przewagą pierwszego.
Odpowiedz
Canulas Dziękuję za przeczytanie i komentarz
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
Bóg go pokarał 😆
Ostatnie najbardziej mi przypadło do gustu, ale pominięta również zostanie mi w pamięci.
Odpowiedz
Adelajda Dziękuję za wizytę i komentarz
Odpowiedz
~alfonsyna 1 m.
Faktycznie super zmysł obserwacyjny masz, wyłapujesz najważniejsze rzeczy i umiesz zrobić z nich użytek. Bardzo mądrze napisane, wszystkie, każdy z odpowiednią puentą. Chyba mnie najmocniej emocjonalnie poruszyła "Pominięta", ale tak jak mówię - każdy coś ma.
Odpowiedz
alfonsyna Dziękuję za miły komentarz i przeczytanie
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin