TW #04 - A mogła być też wódka


 Postać: Recenzent hoteli

 Zdarzenie: Gównoburza w PKSie

 Efekt: Napisz kontynuację lub prequel swego ostatniego tekstu.

 __________________________________

 

 Tłok i absolutny brak miejsc, nawet nie ma czym oddychać. Kobieta z samego przodu właśnie postanowiła zacząć jeść kiełbasę. Reszta się ślini, za to mi jest niedobrze. Facet obok mnie wypalił chyba dwie paczki fajek zanim wszedł do autobusu. Jest upalnie, klimatyzacja nie działa, a okien nie da się otworzyć - może to nawet lepiej... W hotelach, w których bywałem, było czasami sto razy gorzej.

 – Pani, co pani wyrabia? – odzywa się kierowca.

 – Pan do mnie?! – drze się kobieta z pełną buzią. – Jem, a co? Nie wolno?

 – Nie, nie wolno!

 – Mam być głodna?

 – A co mnie to obchodzi – obrusza się kierowca. – Nie ma pani żadnej suchej bułki?

 – A co ja? Koń?!

 Kilka osób porusza się niespokojnie na siedzeniach. Przewracam oczami. Zaczęło się od konia, a skończy na koninie… Jestem tego pewien, jak Boga kocham! Tak samo było ostatnio z psem. Recepcjonista z hotelu rzucił żartem, że lubi jeść psy. Chodziło mu o ciastka w wersji dla najmłodszych. Dwóch kolesi za mną nie zrozumiało żartu i się zaczęło...

 – Wie pani – zaczyna facet siedzący za nią – podobno najlepsze mięso to te z konia. Wiedziała pani?

 – KTO JE KONIE?! – wreszczy dziewczyna z samego tyłu. – Koni się nie je! Konie się kocha!

 Przymykam powieki, cicho wzdychając.

 – Skoro daję im jeść, to mogę też je zjeść – warczy facet. – Ale co może wiedzieć taka dziewczynka jak ty? Z głodu umierałaś? Nie!

 – Wolałabym umrzeć niż zjeść konia!

 Nagle wstaje jakiś inny facet.

 – Mam promocję na trumny…

 – Zabijcie mnie – mówię do siebie bezgłośnie.

 – Trumny? – piszczy dziewczyna. – A czy ja mówiłam, że chcę umierać?!

 – Powiedziałaś, że wolałabyś umrzeć…

 – ALE NIE UMIERAM!

 – Uspokoicie się?! – krzyczy kobieta od kiełbasy. – Lubię spokój przy jedzeniu!

 – A ja lubię koninę! – odzywa się facet za nią.

 – KONI SIĘ NIE JE!

 Facet obok mnie wyciąga paczkę papierosów. Patrzę na niego jak na idiotę, a ten wysuwa jedną fajkę i spogląda na mnie znacząco.

 – Jednego?

 Kręcę energicznie głową i zsuwam się na fotelu. Zaciskam mocno powieki, ale wrzaski powstrzymują moją nagłą chęć snu.

 Co mi strzeliło, żeby jechać tym PKS-em? Przecież mogłem wybrać samochód! Lepiej być stratnym cztery stówy niż jechać z bandą idiotów… Nie takie rzeczy widziałem w hotelach, ale jestem po pracy. A teraz za darmo będę wąchał smród najtańszych fajek, kiełbasę, która nie jest z koniny, i słuchał zagorzałej zwolenniczki ratowania zwierząt.

 – Jedziemy czy nie? – burczy gruby facet.

 – Mamy czas!

 Zerkam na zegarek. Piętnaście minut opóźnienia.

 – A możemy jednak ruszać? – pyta bardzo ładna pani, poprawiając przydługą grzywkę. – W Gdańsku muszę być równo o siedemnastej.

 – To będzie pani równo o siedemnastej piętnaście – syczy kierowca.

 Ukrywam twarz w dłoniach. Myślę o mojej kuzynce. Gdybym jej tak nie kochał… Żałuję, że nie zabrałem ze sobą wódki ze ślubu Maksa, bo czy komuś zrobiłoby różnicę, gdybym nagle zaczął polewać?

 Słyszę charakterystyczny pstryk. Jest piwo, a mogła być też wódka…

 Otwieram laptopa, leżącego na kolanach, i postanawiam napisać recenzję. Tym razem - tak dla odmiany - recenzję o komunikacji miejskiej.

 

 

© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Elorence
Kategoria: trening-wyobrazni
Opis:
Dodano: 2020-03-24 00:15:20
Komentarze.
~alfonsyna 9 d.
"najlepsze mięso to te z konia" - tu mięso w liczbie pojedynczej, więc nie "te" tylko "to", "te" odnosi się do liczby mnogiej, więc "to to z konia";
O matko, rozbawiło mnie to - taki trochę absurd i przerysowanie, ale absolutnie możliwe do zaistnienia w rzeczywistości, co tym większy wywołuje uśmiech. Każdy, kto ma jakiekolwiek doświadczenia z komunikacją miejską i nie tylko miejską chyba śmiało może się utożsamić z dowolnym bohaterem tego opka. Bardzo przyjemnie się czytało, pozdrawiam.
Odpowiedz
~Elorence 9 d.
alfonsyna, dziękuję! Zaraz poprawię 😊
Zanim pojawił się wirus, codziennie spędzałam minimum 4 godziny w komunikacji miejskiej - chyba widziałam już wszystko 🤣
Dziękuję za wizytę i komentarz! Cieszę się, że tekst przypadł do gustu, bo nie powiem, ciężki zestaw otrzymałam 😉
Odpowiedz
Witamy nowy tekst!
Odpowiedz
~Elorence 9 d.
TreningWyobrazni, a witam, witam 😃
Odpowiedz
*Ritha 8 d.
Faktycznie gównoburza w PKSie! Fajne! Zabawne, lekkie, super
Odpowiedz
~Elorence 8 d.
Ritha, no a jak 🤣 Mogłam to od razu napisać, a nie czekać ponad trzy tygodnie 😅
Odpowiedz
*Ritha 8 d.
Elorence otóż to
Odpowiedz
*Canulas 8 d.
Z zestawu wybronione. Gadki śmiszne. Bareja wciąż żywy

Odpowiedz
~Elorence 7 d.
Canulas, wybronione, bo nawet efekt jest 😊 Poświęciłam jednego z moich bohaterów!
Dzięki!
Odpowiedz
~Agnieszka 4 d.
Witam,

Drobiazg:
"Jest upalnie, klimatyzacja nie działa, a okien nie da się otworzyć - może to nawet lepiej... W hotelach, w których bywałem, było czasami sto razy gorzej." - tutaj nie rozumiem, czemu "to nawet lepiej"? Bo okno się nie otwiera i jest duszniej? Nie rozumiem...

Natomiast cały tekst bardzo przyjemny, plastyczny. Czytałam kilka Twoich opowiadań, i w kwestii tej "miękkości", "plastyczności" są do siebie podobne. A to by świadczyło, że masz wyrobiony swój charakterystyczny styl pisania.
Przyjemnego, płynnego prowadzenia opowiadań.
Pozdrawiam


Odpowiedz
~Elorence 4 d.
Agnieszka, kurde, właściwie to nie wiem Do usunięcia!

Bardzo Ci dziękuję za te słowa ❤ Nic lepszego nie mogłam przeczytać!

Pozdrawiam 😊
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin