23 wątek Canulardo

Tu bydzie szyćko. Na razie nie wiem co, bo chwilowo się cieszę z możliwości dodania wonciaszka. Coś na pewno fajnego. Ciao.
nuncjusz 8 m.
No to czekamy
Ritha 8 m.
O jejciu. Nie będę brudzić wątku, anonsuje jedynie obecność i gotowość do dyskusji w tematyce dowolnej. Jak już tu będzie ludzi tyle, że rozsiadać się będą musieli po okolicznych trawnikach, a Nuncjusz nie bydzie nadążał blokować i odblokowywać, to będą to wątki pierwotne.
Ach!
YankoWojownik 8 m.
Będą, ci oni (ludzi trawnikowi) myśleli, że o czym tu jest napisane i nie zgadną.
Canulas 8 m.
Uwaga. Nie wiem na razie jak rozporządzić dobrem wątka, więc dzisiaj kiść Droździzmów:

Śmierć księżnej Diany i Freddiego Mercurego miała jednakową przyczynę.
Obydwoje wjechali do tunelu bez zabezpieczenia.

- A teraz ile palców?
- Wie pan, panie doktorze, nie tak wyobrażałem sobie badanie prostaty.

Dziecko: Mamo, co to jest czarny humor?
Mama: Widzisz mężczyznę bez rąk? Powiedz mu, żeby zaklaskał.
Dziecko: Mamo! Jestem ślepy!
Mama: Dokładnie.

Pracownicy fabryki farb i lakierów wracali do domu przez zaczarowany las.

Terroryści, którzy opanowali fabrykę wódek i likierów już piąty dzień nie mogą sformuować żądań.

Wierzymy w płąską ziemię.
Jest nas trzysta tysięcy na całym globie.

Ciągnie mężczyzna chłopczyka po schodach za nogi. WIdzi to kobieta
— Co pan robi. Przecież zaraz temu chłopcu spadnei czapeczka.
— Przybiłem gwoździem
Ritha 8 m.
creepy humor, gites
"Pracownicy fabryki farb i lakierów wracali do domu przez zaczarowany las" <3


YankoWojownik 8 m.
Ja wcześniej chyba nie dostrzegłem liczby, która prześladuje, jak coś chce zrobić, zmienić itp, to tak mi wypada datą, że mi tę podrzuca, to często rezygnuję, ale nie zawsze i mam taki pech.
marok 8 m.
A cóż to?
Canulas 8 m.
To wątek, "Wąciech". Bydu tu - wierszyki, anegdoty ze żywota, Droździzmo-sztrasburgerowe żarciowy, wieści ze świata i okolic, oraz pokawowe mundrości regionalne, serwowane prosto od dzielnego Don Canulardo.
Canulas 8 m.
Odpowiedź na życzenia:

Jak jest Sylwester, WIgillia czy tam cuś, często jest moment niezręczniasty, kiedy jakaś lat milion nie widziana bestyja Ci wyśle (tak, własnie Ci, nie rozglądaj się) życzenia. Najczęściej przepierdoli kopiuj-wklejkę z jakiej stony naprędce wyłowionej i dumne licho, że taka bystzracha. Oczywiście można gadzinę postzrelić z nieśmiertelnego nawzajem, ale jest to zbyt pospolite i powszechne, a przecież (zwłaszcza Ty) masz już chyba pospolitości dość.
No więc co możesz:
Możesz napisać, jak ja kiedyś do szyćkich. Czyli: Wszystkiego najlepszego z (tu okazja) dla Ciebie (tu wstaw swoje imię) Ale serio. Zostaw miejsce i napisz: Tu wstaw swoje imię.
Inna metoda to mój autorski wierszyk universalny.

Kurwax żeż mać. Znów to samo.
Czy południe, wieczór, rano.
Na życzenia zacne, z jajem.
Znów pierdoli ktoś "Nawzajem".

Proszę zatem, mości Panie
O życzeń poszanowanie
Proszę zatem Panie mości
Dołóż promil staranności.

I gdy miły wierszyk słyszysz.
To czy stoisz, czy się byczysz.
Najpierw unieś dupy rąbek.
Potem zarzuć coś na ząbek.

A następnie na wyżynę
Unieś całą swą łysinę
Dołóż choćby starań kilka
Chuj. Ostatnia to linijka.
Canulas 8 m.
To wątek, "Wąciech". Bydu tu - wierszyki, anegdoty ze żywota, Droździzmo-sztrasburgerowe żarciowy, wieści ze świata i okolic, oraz pokawowe mundrości regionalne, serwowane prosto od dzielnego Don Canulardo.
Tutaj znajdują się ukryte posty 131
Canulas 1 m.
Tak, to zaleta, jeśli nie chodzi o taniec na zakończenie roku szkolnego w gimnazjum o niskim progu nauczania w Łyścu
Canulas 1 m.
Bo to tak, jakbyś powiedział
Umiem, że na mnie pada deszcz



ale tylko jak pada deszcz
marok 1 m.
Can, hmmm, sprzęgło, samochód, te sprawy, doczytaj wpisa dobrze
Canulas 1 m.
Aaa, takie sprzęgło. Myślałem, że prowadziłeś poloneza w męskiej parze i sprzęgło to... taaa.
alka666 1 m.
Zamiast musztardy użyję świeżo startego chrzanu i czosnku niedźwiedziego. Jakoś przełkniemy
Z innego zielska też coś upichcę. Jak jest z czego, to jadę z tym koksem.
Canulas 1 m.
Bardzo ładnie, niewiasto, alko-sześć-sześć-sześć. Czyli Makłowiczysz aż tylko.
To handicap, ale poczytaj wpisy o gromadzie, a zrozumiesz, że poprzeczka przydatności nie wisi wysoko.

alka666 1 m.
Nie Makłowicz, ino Okrasa w pełnej krasie.
marok 1 m.
Umimi też prowadzić coś takiego jak URSUS C-330 i Zetor 3320 i potrafię obsłużyć układ hydrauliczny podnośnika
JamCi 1 m.
Oj jest. Mogę zastąpić niedzwiedzoa
marok 1 m.
Dobra, tyle. Rozumiem że to taka zabawa ala mam miejsce w syrenie i kogo wezmę tego bęc, czy coś
Canulas 1 m.
wątek jest chwilowo wasz
Halmar 1 m.
Przy moim nicku na liście nieprzydatnych jest ptaszek
Canulas 1 m.
Bo to jest nieprzydatność potwierdzona 🙄
pkropka 1 m.
O, marok to ja ci podnośnik mogę skonstruować w razie co. Układ hydrauliczny/pneumatyczny też.
Co będziemy podnosić?

Halmar się przyda. Będzie w razie czego na przynętę/zagadanie wrogiej grupy.
Halmar 1 m.
Ale ja mam ptaszka
pkropka 1 m.
Można go jeszcze podważyć
Poza tym Canu nie napisał w czym będzie przydatny...
Canulas 1 m.
Pomyślim jutro. Może ocalim ptaszka Halmar 🤫
Ritha 1 m.
Ja umiem prowadzić uno, spróbuj Marok w tym otworzyć drzwi zimą. Ha-ha-ha... ha.
Czyli mamy dwóch kierowców
Ritha 1 m.
Nie chcę jeść tlustego mięsa, bo przytyje! to już wolę tego zająca 😑
Ritha 1 m.
Umiem przypadkowo spowodować pożar! Zdarzyło mi się co najmniej dwa razy.
🙄🤨
Ritha 1 m.
Dużo rzeczy umiem! I najważniejsze - jak większosc ludzi umarnie to potrafię robic szum za co najmniej trzy osoby. Wyimaginowany tłum, w czasach pomoru dobrze robi na psychę.
Umiem też prowadzić losowanie tw pomimo burz!
Ritha 1 m.
W ogole to - czego nie umiem, bedzie krócej!
😜
Zdolnosci marketingowe miewam. Jak trafimy na obce plemie to ja im nas zareklamuje tak, żeby nas z miejsca nie zaciukali! 🧐
alka666 1 m.
Gotowanie zielska i prostych podpłomyków (mąka + woda) może uratować życie.

Umiem prowadzić Astrę I combi (1995) oraz II combi (2005) - to czołgi.
Umiem też odpalać Malucha (126p) bez kluczyka w stacyjce. Te wczesne były odpalane na linkę. Jak się linka zerwała to trzeba było nacisnąć dźwignię na rozruszniku, gdzie kończyła się linka. Służył do tego kij (np.od miotły). Silnik był z tyłu pojazdu, pod maską znajdował się bagażnik, akumulator, koło zapasowe.
Poza tym: naładować akumulator, odpalić na klemy.
Jeśli to nie pomoże, to przypomnę sobie coś jeszcze na okoliczność apokalipsy. Chyba, że mam zamilknąć, bo nadal nie czaję

Musiałam poczytać o handicap. Orientuję się w j.ros. J.ang. przyszło mi poznawać samej. Wielu słów nie znam. Przez lata tzw. rusyfikacji, jestem zwolennikiem używania polskiego nazewnictwa, bez niepotrzebnych makaronizmów. Kiedyś nazywaliśmy takie akcje "burzą mózgów", dziś to "handicap", jutro będzie jeszcze inaczej. Człowiek uczy się całe życie.
Canulas 1 m.
Niniejszym uprzydatniam was. Możecie z dumą na piersi nalepić naklejkę: Przydatna w czasach Apokalypsy.
* Uprzydatnienie jest okresowa.
Canulas 1 m.
Apokalipsa 2023
Archiwa

Przydatni:

Ritha&alka666 - bo się dobijajo.


Pkropka: Ponoć taka Robin-Hódka i że ma ślip na detal czy coś. A dalej coś tam o niedźwiedziu i zającu czy wilku. Albo oglądała ruskie bajki z wilkiem zającem, albo ma zajumany z bazarka dekoder i niezbyt dobrze odkodowała Beara Gryllsa na Discovery.
Dac ją pod obserwację.

Pkropka chce zabijać zwierzątka + (plus)


Jamci - w sumie można ją zjeść.




Na kwarantannie oceniającej:
Ritha (również heheszkuje, że niby śpi i podglunda i ach, och)
No ale ma plusy. Czytała Bastion
Ritha nie chce zabijac zwierzątek. Ritha myśli, że zdobędzie krzepę wsuwając kurz z parapetu.
Jeśli zwierzątka niechciałby być jedzone, nie byłyby zrobione z jedzenia.

DarkStone
Upośledzona akweduktowo, ale przejawia oblubienie do mocy ognia, którymi rzekomo włada na modłę Harcerza ze szkółki podlaskiej. 2dan w rozpalaniu ogniska.



Halmar v
(Diagnoza: yuzerka Halmar uznaje, że w obliczu zagrożenia nadal należy smieszkować. W dalszym ciągu kokietuje otoczenie turpistyczną maską oraz nekropijnym spojrzeniem na kruchość żywota.) - też się dobijała




Nieprzydatni:
Berkas.
(DIagnoza: Berkas)

Marok: - z szansą 5% na awana
(Diagnoza: Wszystko ma czarno na białym, a pyta co się dzieje.
Niepiśmienny znaczy.
No a jak w świecie prze post-apo nie nabył czytania i pisania, to do czego się przyda tera. Zostawmy na rezerwie, może we muskuł obrośnie, to sie na tragarza nada

Do tego nie rozumie. Coraz lepiej.
marok 1 m.
Co? Dalej nieprzydatny? Wysokiemu to zawsze wiatr w oczy zazdrosne krasnoludki
Canulas 1 m.
Zauważ, że każdy ludek początkowo nieprzydatny zara znajduje dodatkowe zalety. A Ty? Ty kwękasz. Wysokość to już prawie atut.
marok 1 m.
Taa, nie potrafię złapać tej pokory ostatnio, sorki.
DarkStone 1 m.
2dan w rozpalaniu ogniska predysponuje mnie do dobijania się. Skoro Ritha i alka666 dobijają się skutecznie, to ja też wyhoduje sobie dodatkowe zalety, np kiedy jest tornado potrafię spać spokojnie na huśtawce, dziwiąc się półotwartym okiem,gdzie zniknął stolik ogrodowy z parasolem. Wynika z tego bardzo przydatna zaleta - zachowanie zimnej krwi w obliczu żywiołów.
Canulas 1 m.
dopszz, dopszz, spanie na huśtawce... ło Pani. Brzmi na potwornie przydatną cechę.
Jak nas napadną albo keidy będzie burza śnieżna, czy jakieś wygłodniałe psy, albo gdy się zatrujemy... Ty umiesz spać na huśtawce.

No ale abstrahując od wątpliwości tego "waloru" dobijasz się, czyli w obliczu grozy (straszności i w ogóle) masz parcie na dalszy żywot. Czyli nie jesteś mazepo-marudą, utyskiwaczką kwekającą. Czyli on. Grupa Cię niniejszym adoptuje na obżeża stada.

Hop

Canulas 1 m.
Apokalipsa 2023
Archiwa

Przydatni:


Pkropka: Ponoć taka Robin-Hódka i że ma ślip na detal czy coś. A dalej coś tam o niedźwiedziu i zającu czy wilku. Albo oglądała ruskie bajki z wilkiem zającem, albo ma zajumany z bazarka dekoder i niezbyt dobrze odkodowała Beara Gryllsa na Discovery.
Dac ją pod obserwację.

Pkropka chce zabijać zwierzątka + (plus)


Jamci - w sumie można ją zjeść.




Ritha (również heheszkuje, że niby śpi i podglunda i ach, och)
No ale ma plusy. Czytała Bastion
Ritha nie chce zabijac zwierzątek. Ritha myśli, że zdobędzie krzepę wsuwając kurz z parapetu.
Jeśli zwierzątka niechciałby być jedzone, nie byłyby zrobione z jedzenia.

DarkStone
Upośledzona akweduktowo, ale przejawia oblubienie do mocy ognia, którymi rzekomo włada na modłę Harcerza ze szkółki podlaskiej. 2dan w rozpalaniu ogniska.
Umie spać na huśtawce i coś tam, coś tam.


Kwarantanna

Halmar v
(Diagnoza: yuzerka Halmar uznaje, że w obliczu zagrożenia nadal należy smieszkować. W dalszym ciągu kokietuje otoczenie turpistyczną maską oraz nekropijnym spojrzeniem na kruchość żywota.) - też się dobijała




Nieprzydatni:
Berkas.
(DIagnoza: Berkas)

Marok: - z szansą 5% na awana
(Diagnoza: Wszystko ma czarno na białym, a pyta co się dzieje.
Niepiśmienny znaczy.
No a jak w świecie prze post-apo nie nabył czytania i pisania, to do czego się przyda tera. Zostawmy na rezerwie, może we muskuł obrośnie, to sie na tragarza nada

Do tego nie rozumie. Coraz lepiej.
marok 1 m.
ale teraz walnę, już rozumiem wszystko
Canulas 1 m.
Słodko.

marok 1 m.
co nie? wiem, że nie, ale mam zapas michałków w szufladzie. Więc no, podzielę się
DarkStone 1 m.
Parcie na żywot to podstawa w obliczu apokalipsy 😁😁😁
berkas 1 m.
Umiem wchodzić na drzewa jak małpka, strzelać z lukuy, grać na nerwach. Lubię kopać dziury - czyli wydłubanie studni to będzie dla mnie przyjemność. Uwielbiam mróz, jak przyjdzie epoka lodowcowa, pierwszy rzucę się do lepienie bałwana.
berkas 1 m.
* z łuku
Canulas 1 m.
Ok, ok. Potem Cię przelepię do fajnych i użytecznych. Pożegnaj Marokoka
berkas 1 m.
Bj bajj Marokokoku, miło było Cię znać.
marok 1 m.
Dostanę trzy upomnienia i czerwona kartka. O nie.
marok 1 m.
Ale ja umiem wymienić filtr powietrza w motorowerze i umiem jeszcze przekopywać działkę pod warzywka, różne, fajne

berkas 1 m.
Zakopiemy Cię w ogródku pod marchewką.
berkas 1 m.
Na marchewkowym polu
marok 1 m.
Chciałbym byc rzodkiewką
berkas 1 m.
A będziesz kalarepą, albo brukwią.
jagodolas 1 m.
A Berkas ziemniaczkiem
JamCi 1 m.
To ja zjem Berkasa.
Canulas 1 m.
Przypominam swego posta


"W roku Pańskim 2020 zamiar ma
- przeczytać 26 książek.
- ukończyć (pozdro fantomas) 26 gier
- napisać 52 teksty
- wykonać 11 biegów esktemalnych

A reszta to takie pierdy, jak nie żreć, czynić dobro i myć pachy.

No i to jest mój publiczny Quest, z którego sprawozdania zamierzam zdawać co czas jakiś."

Canulas 1 m.
Aktualizacja


No więc tego, ten:

"Styczeń zapierdala radośnie, to pora na delikatne podsumowanko odnośnie zapowiedzianych „czalendży. Takoż więc:
Na tym etapie czytam czwartą książkę. Wiem, to niezbyt dużo, ale nie czytam na chama, tylko tak, oo. Jak mnie najdzie.
Kapeczkę o nich.
Pierwszą przeczytaną przez don Canulardo książką we roku Pańskim 2020 były „Kartki wyrwane z podróżnego dziennika” - Edwarda Lee.
Jako że pisarz to jeden z mych ulubionym, ostrzyłem sobie na nią żółtość niedomytych zębisk. Jednak:
Książka jest dość głupawa.
Humoru ni ma na jotę (a kto czytał „Świnię” ten wie, że humor Edwardomi nie obcy). Niby hołd dla Lovecrafta. Niby język zdeka archaiczny (nieudolnie dość). To i sama fabuła taka se. Niby intryga, niby klimat zagubienia, osaczenia, odosobnienia i... i chuj. Gupie. Pod koniec „SPOJLER ALERT!!!” sam, kurwa. Lovecraft, co to go stwory przemodelowały na nieśmiertelnego, nakurwia radośnie do poczwar z łuczyska. Gupie, powiadam, gupie.
Gore też jakby stonowane.
Ocena 5/10

Po tej lekturce ochoczo przystąpiłęm do zapoznania się z duetem marzeń. Mianowice Ketchum & Lee w zbiorku Zaburzenia Snu. No i... jeszcze gorzej. Zaburzenia chuja w dupie chyba.
Pierwsze opko – dość podobne do „Wypuść mnie proszę”, choć także zmiksowane z KULTOWYM „Panem Kadłubkiem” jeszcze w miarę rokuje. Jest ok językowo, dość brutalnie i ciekawie. No i... na tym festiwal się kończy. Już pal nepalskie wioski, że opka są średnie. Się zdarza. No ale kurwax. Na siedem opek jest tylko pięć różnych, bo dwa występują w dwóch wariantach, różniących się od siebie słowem lub dwoma. Co więcej jedno znich leci po sobie, więc nie tyle czytasz, co przelatujesz, gdzieniegdzie tylko dostzregając zmianę konstrukcji. A ićta w pizdu z takim hitem. Niestety póki co rozczarowanie roku.
Ocena 2/10

Dalej – Tu polecenie miss Adelajdy – Mroki Jarosława Borszewicza.
Totalny rozpierdol.
Sztywne 9/10
Zlepek myśli, wątpliwości, wierszy i strzępów życia. Wiele noirowych i zbieżnych z moimi.
Zacne w chuj.

Tera obecnie katuję się Antologię Horroru Industrialnego i na razie (jestem na wysokości 1/3) ksiażka idzie pomiędzy 5, a 6 (na 10)
Zaczęło się chujowo. Poza tym opko zostało (nie wiem, może tylko w moim eglemplarzu) niedodrukowane. Noo... urwane. Potem było kolejne opko, tym razem Guni. Też bez szału. I dopiero Zerowa Grawitacja – Karbowskiego jakos tam „zrobiła robotę”. No zobaczymy jak dalej.

Hej przygodo."



+ dopisem z tera...

Konsole wyłączyłem ze 2 tyg temu. Nie chce mi się grać.
W sobotę skoćńzyłem "POMROKI - Borszewicza" i wyceniam je gdzieś na 8,5.
Być moze nie są gorsze od "Mroków", ale tutaj, jak w Braveharcie - prawo pierwszzej nocy zaistniało (znaczy pierwszego czytania). Drugie zetknięcie z podobną formą lekko kuca na wrażeniu, ale ogólnie książka refleksyjno-zajebista.
Myśl o cierpieniu Słońca siedzi mi w bani do tera.

Hej przygodo.

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin