mgła

nos


nos

Opis


Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Adelajda
Dodano: 2020-07-22 17:40:15
Kategoria: fotografia

Liczba wejść: 1

Komentarze.
Mój Miś był taki - zdechł.
Odpowiedz
~Adelajda 9 d.
YankoWojownik
Odpowiedz
~alfonsyna 18 d.
Dałabym buziaka w ten nos!
Odpowiedz
~Adelajda 9 d.
alfonsyna
Odpowiedz
*Canulas 18 d.
Ma małe łapki i do tego tylko dwie. Bidny 😕
Odpowiedz
~Adelajda 9 d.
Canulas hahaha
Odpowiedz
!sensol 18 d.
duży nos małe łapki. slodziak
Odpowiedz
~Adelajda 9 d.
sensol nom
Odpowiedz
*Ritha 18 d.

Odpowiedz
*Ritha 18 d.
Siedzi na śnieżku, na pewno mu zimno w dupkę
Te łapki...
Odpowiedz
~Adelajda 9 d.
Ritha e tam, jemu nigdy nie jest zimno Jak jeszcze jego narzeczona żyła, a bawili się razem na śniegu, to do domu przychodził po 2 godzinnym bieganiu cały w soplach
Odpowiedz
^Halmar 17 d.
Chuligan
Odpowiedz
~Adelajda 9 d.
Halmar hahaha
Odpowiedz
~Alchemik 8 d.
Uwielbiam psie nosy.
Miałem kiedyś od szczeniaka tak dziwna mieszankę wywodzącą się od owczarka podhalańskiego. Kiedy jednak wyrósł był bardziej jak bernardyn. Potężny i piękny ze smutnymi oczami, jak moje.
Łagodny, a jednak broniący. kochałem go. Nazwałem go Gandalf, bo był jak ten czarodziej z mojej ukochanej powieści.
Zanim dorósł, nosiłem go do weterynarza, a był cholernie ciężki. Złapał jakąś chorobę bakteryjna. Podobno miał niewielkie szanse na wyzdrowienie, a jednak dbałem o niego jak o kogoś z rodziny. Zanim skończył rok był tak wielki, ze kiedy niechcąco mnie potrącił, to się przewracałem. O czym chce powiedzieć? O miłości międzygatunkowej. Któregoś razu wyszliśmy na spacer po skwerze w Sopocie. Zostawiłem bez smyczy. Dureń wyczul sukę z cieczka. Popędził na przełaj, a tam była ulica. Wpadł pod ciężarówkę. To było dawno, ale od tego czasu boje się wziąć psa pod opiekę. Kochałem Go. Kochałem Gandalfa.

Odpowiedz
~Adelajda 8 d.
Alchemik mój poprzedni pies zmarł na raka, pod koniec nie mógł ani jeść, ani pić, więc rozumiem strach i obawę przed kolejną utratą, jednak myślę sobie, że jest tyle psiaków, które mogą być adoptowane, czy też przygarnięte, że ta obawa momentalnie się ulatnia. Jeśli mamy warunki i czas, który możemy im poświęcić, to możemy im stworzyć piękne życie
Odpowiedz
~Alchemik 8 d.
Myślę nad tym.
Może psa i kota?
Tak kiedyś miałem.
Nie masz pojęcia jak potrafią się kochać pies z kotem.
Odpowiedz
~Adelajda 8 d.
Alchemik kota nigdy nie miałam, nie mam i raczej mieć nie będę, choć nie mam nic przeciwko kotom Mam nadzieję, że może uda Ci się przemóc i raz jeszcze pokochać
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin