Szczo to za predywna - konkurs swiąteczny TW#21 Wolność - dribble

Zwierciadło - drabble

 Nie rozmawiamy ze sobą, nie patrzymy sobie w oczy. Udajemy, że się nie znamy. Nie witamy się na ulicy, nie mówimy sobie „dzień dobry” ani „jak miło, co słychać?”.

 

 A jednak tańczymy te same kroki, na przemian, nieustanna polka: ona – ja, ona – ja. Odwrócone głowy i ruch jak w lustrze.

 

 A co gdyby? Gdyby jednak? Gdybym w jej oczach zobaczyła swoje oczy, w jej ruchach – swoje, gdybym rozpoznała swoją manierę w tańcu? Co, gdybym przywitała ją jak przyjaciela? Może padłybyśmy sobie w ramiona? Może nie chciałabym jej już puścić? Może to ja chciałabym, żeby została?

 

 

 

 Ja – ona. Ja – ona:

 

 

 

 Śmierć

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~JamCi
Kategoria: inne

Liczba wejść: 12

Opis:

Takie sobie myśli.

Dodano: 2019-12-06 14:30:49
Komentarze.
~Angela 9 m.
Spodziewałabym się własnego odbicia. Zaskoczyłaś mnie.
Odpowiedz
~JamCi 9 m.
Siebie trochę też. Zaskoczenie, to w sumie dobry stan.
Odpowiedz
~Adelajda 9 m.
Współczesny danse macabre. Smutne, aczkolwiek dające do myślenia.
Pozdrawiam.
Odpowiedz
~JamCi 9 m.
Dziękuję. Dla mnie to w sumie nie. Takie... Życiowe :-)
Odpowiedz
~Nachszon 9 m.
Boże, ileż ja się tego naszukałem. Czytałem wcześniej i zapomniałem, czyje, a chciałem skomentować. Szukam u Adelajdy, ni ma, szukam u Angeli, ni ma, u Pkropki, niet, a to u Ciebie! No to tak. Śmierć uratowała życie tym drabelkom. Inaczej byłyby martwe i bezwartościowe. Czytam, czytam i myślę, ale banał pewnie miłość niespełniona albo coś w tym stylu będzie po drugiej stronie, a tu pięścią w nos. Jak dla mnie rewelacji nie ma w trakcie, ale z drugiej strony tak po prostu coś tam opko mówi, i nagle to. Śmierć. Przypomniał mi się świetny film Manoela de Oliveiri "Ruchome słowa", który jest w jakiś sposób tak zwyczajny, że aż nudny i wreszcie kompletnie ostatnia scena definiuje doskonałą jakość tego obrazu. Tu jest dokładnie ten sam zabieg. Brawo.
Odpowiedz
~JamCi 9 m.
O kurczę dziękuję, nie spodziewałam się :-)
Odpowiedz
*Canulas 9 m.
Hmmm, zgodzę się ze stwierdzeniem, że Śmierć w pewien sposób ratuje ten tekst. Natomiast - wiem, że świadomie zapisany - ale jednak dla mnie przesyt wyliczeń: moje, twoje, swoje, ja, jej. WIem, że taka kanwa, że świadomie, ale w skali Twej Twórczości 6,5-10 (Noo, ta śmierć z półtora punktu dodaje, dlatego, że zagrać takim trywialnym i wytartym już zabiegiem jak śmierć w niekiczowaty sposób, tyo jest jakaś sztuka. Ty ją tu zaserwowałaś niejako mimochodem, bez bębnów i fanfar, a jednak samo jej pojawienie się wywraca tekst do góry nogami. Winduję go o półtora oczka w górę. Choć jak mówię: i zgrzyty dla mnie też ma.
Odpowiedz
~JamCi 9 m.
No wiem, dzięki :-)
Odpowiedz
~Pasja 9 m.
Jeśli można uchwycić jej cel i zamiary, to nie można uchwycić tej chwili kiedy przyjdzie. Zaprzyjaźnić się z nią? Trudne ale pewnie możliwe. Wielu ludzi czeka z utęsknieniem na nią. Bo ona jest wybawieniem. Ciekawe ujęcie. W pierwszej chwili myślałam o wnętrzu, o tym drugim ja. Jednak koniec spokojnie wyjaśnił ten taniec. Czy tak do konca omijamy ją? Tutaj bym polemizowała.

Pozdrawiam

Odpowiedz
~JamCi 9 m.
Dziękuję za miłą wizytę i komentarz. Dla mnie ona jest częścią życia jak ono samo.
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin