Dzień dobry śpiąca łódka

mimochodem

 następna chmura pełna mrzonek

 o otwartych powiekach

 czerwonych różach

 wibrysy duszy wyczuwają nieuniknione

 niedługo wyrwą nam gardła

 poślą je na wojnę

 

 już nie wrócą

 padną gdzieś w drodze do domu

 obrosną mchem

 zazielenią się nadzieją

 

 kierujemy modły ku białym

 dziewczynkom bez oczu

 

 a las który porasta plecy nie wie

 że ciało śpiące głęboko pod runem

 pożera porcelanowe bomby

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Adelajda
Kategoria: poezja

Liczba wejść: 3

Opis:
Dodano: 2019-12-09 18:07:39
Komentarze.
~Angela 8 m.
Ciekawy, jednak na chwilę obecną nie potrafię zinterpretować. Jeszcze wrócę.
Odpowiedz
*Canulas 8 m.
Dwie ostatnie na tak, to jestem w stanie przyznać nawet będąc w stanie silnego wyjałowienia czuciowego. Może wrócę. Chwilowo mam tyle.

Odpowiedz
*Ritha 8 m.
Pół na pół, średnio kupuję połączenie mchu,wilgoci, lasu (świetne zmaterializowanie nadzieji) z porcelaną, motyw porcelany jest dla mnie w jakiś sposób drażniący, zbyt kruchy, zbyt pozujący na piękno, za mało prawdziwy. A pprcelanpwe bomby, noe wuem, chyva jestem za głupia na to.
Z wiekiem robię się wybredna :/
Odpowiedz
~Adelajda 8 m.
@Dzięki Angela za przeczytanie, mimo wszystko
@ Can Ty już to czytałeś, musiałbyś wrócić do wcześniejszej interpretacji.
@Ritha chodziło o kruchość, o to że nawet najdelikatniejszy ruch spowoduje wybuch. Ale dzięki za szczerą opinię Dobrze żeś wybredna, bo ja wtedy muszę się bardziej starać. A tak to wiesz lenistwo.
Odpowiedz
*Ritha 8 m.
No tak, kumam, ale bomb nie buduje się z kruchych materiałów, byłby to idiotyzm, dlatego mi nie pasuje ta metafora. Albo dlatego jej nie rozumiem
Odpowiedz
*Ritha 8 m.
Co nie znaczy, że jest zła! Ja z pozycji laika spoglądam w przypadku wszelakich lirycznych tworów.
Buziole
Odpowiedz
~entropia 8 m.
Czytam Adelajdo czwarty raz. Próbuję z czymś połączyć konkretnym i nie wiem, ale myślę, że tutaj miałaś na względzie na pewno konkretne tragiczne wydarzenie. Przynajmniej tyle wyczuwam po swojemu. Wiersz ma ładunek emocjonalny, ale obrazowo trudny w odczycie, coś się przeczuwa że ma nadejść...
Odpowiedz
~Adelajda 8 m.
Czasami wydaje mi się, że to co piszę jest przejrzyste, a jednak klops.
Dzięki entropia za podzielenie się opinią
Odpowiedz
~entropia 8 m.
A zdardzisz o czym konkretnie pisałaś?
Odpowiedz
~Adelajda 8 m.
Entropia raczej nie o jakimś konkretnym wydarzeniu, wolę jak czytelnik sam widzi to co chce, moje narzucanie tego o czym chciałam napisać raczej nic nie wnosi, bo każdy może zobaczyć coś innego. Zarówno pasja, dekaosdondi cz też wrotycz widzieli w tym utworze coś innego. Jedno jednak jest pewne, że jest to utwór o nieuniknionym końcu, nie wiemy kiedy, jednak jest to nieodwołalne i pewne. Ciało śpiące pożera porcelanowe bomby, oczywiście nie ma czegoś takiego jak bomby z porcelany, ale każde najmniejsze drżenie może taką bombę uruchomić. Jeżeli miałabym powiedzieć o czym konkretnie wtedy pisałam, to napisałabym, że o autodestrukcji, tak w skrócie.
Odpowiedz
~entropia 8 m.
Z podpowiedzią widzę to tak. Pisane o skrywanym bólu, niewidocznym dla innych, ból wewnętrzny, który rozrywa jak bomba, kruche ciała, samookaleczenie, gdzieś w czterech kątach, a zarazem oczekiwanie i nadzieja, ale nic się nie zmienia może być tylko gorzej, tłumiony krzyk, który być może kiedyś wydobędzie się z gardła, wypowie wojnę.
Odpowiedz
~Adelajda 8 m.
Dziękuję entropia za interpretacje i tak wnikliwie wejście w ten utwór Miło, że poświęciłaś tyle uwagi.
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin