TW 22 Dziad z bagien Maroq - cząsteczka 4

Sylwester

 Ostatniego sylwestra spędzałem z Sylwestrem, przypadkowym znajomym, popijając tanie piwo i słuchając huku fajerwerków. Facet podszedł do mnie i zaczął nawijać o tym, o tamtym, aż przestałem go słuchać i zanurzyłem się w odmętach własnych myśli.

 - Słuchasz mnie w ogóle? - zapytał w pewnym momencie Sylwester i szturchnął mnie w bok. Pokiwałem głową, udając zainteresowanie.

 - No i tak jak mówiłem, tamta laska prawie odgryzła mi siusiaka. Nie mogłem się masturbować przez miesiąc.

 - Co?

 - A jednak mnie nie słuchałeś. Mówiłem, że ostatnie kilka sylwestrów spędziłem razem z dziewczyną, a w tym roku rzuciła mnie dzień przed, dokładnie wczoraj. A może przedwczoraj i w zeszłym roku. Sam już nie wiem. Jest już północ?

 Popatrzyłem na rozświetlane fajerwerkami niebo.

 - Chyba tak.

 - No to w zasadzie nie muszę już pić, skoro to tak dawno było. Powinienem zapomnieć. Wyglądam na lekko wstawionego, co nie?

 - Nie widać.

 - Aaa, to piję dalej. A ciebie rzuciła dziewczyna?

 - Musiałbym ją wcześniej mieć. Nie wiem, czy to się liczy, ale raz rzuciła mną dziewczyna. Taka silna jedna była, kulturystka chyba.

 - Pewnie Murzynka, bo one takie mocarne. Czasem zastanawiam się jak to jest być gejem.

 - Hola, hola, stary. Szukaj miłości gdzie indziej. Na świecie jest dużo kobiet - powiedziałem i na wszelki wypadek odsunąłem sie na bezpieczną odległość. Akurat przechodziła obok nas zataczająca się lekko przedstawicielka płci pięknej. W pewnym momencie przewróciła się i upadła na ziemię.

 - O tej mówisz? No niezła.

 Kobieta puściła pawia i najwidoczniej odechciało jej się wstawać, bo położyła twarz w rzygowinach. Sylwester przystąpił do akcji. Podszedł i zaczął się do niej dobierać, rozpoczynając najwyraźniej grę wstępną.

 - Jakby co powiesz, że sama chciała - rzekł do mnie.

 - Zaraz, mnie w to nie mieszaj.

 Jak najszybciej się ulotniłem, nie mając ochoty na perwersyjne widowiska. Czasem warto spędzić sylwestra poza domem, bo można poznać nowych i ciekawych ludzi.

 A czasem nie.

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: +fanthomas
Kategoria: inne

Liczba wejść: 2

Opis:
Dodano: 2019-12-20 18:24:45
Komentarze.
~JamCi 7 m.
Ałć. Nie wiem czemu ale mi się Twój bohater skojarzyl z jednym z Userow.
Odpowiedz
+fanthomas 7 m.
A z którym?
Odpowiedz
~JamCi 7 m.
A z takim balansującym na granicy czy bana :-)
Odpowiedz
~Ogonisko 7 m.
"Kwas żołądkowy wypływający z ust dziewczyny, rzeźbił w jej makijażu cieniutkie kanaliki, w których po chwili zaczęły płynąć łzy. Krople ciągnące się wzdłuż wyżartych rowków, napotykając odkryte niedoskonałości skóry, tworzyły na pryszczach katarakty. Ten widok na chwilę rozczulił Sylwestra. Ale tylko na chwilę. Mężczyzna doskonale wiedział, w jakim celu
Odpowiedz
~Ogonisko 7 m.
zniżył się do jej poziomu. Fajerwerki zaczęły grać na niebie" wysłało mi zanim skończyłem. Dobra historia Can, od razu zaczęła mi malować pomysły na inny ciąg twojej historii.
Odpowiedz
+fanthomas 7 m.
Jak can jak fan
Odpowiedz
+fanthomas 7 m.
Ale to chyba dobrze że inspirujące
Odpowiedz
*Canulas 7 m.
Fantomas, napisałeś już od groma tekstów. Byłeś nawet Jaskierem Opowi. Bronisz się słowną grą, niebanalnym humorem i lekkością, jednak to już ten czas, kiedy naprawdę powinieneś postawić krok na grząskie wody nieznanego, bo utknąłeś tu, gdzie Ci dobrze.

" - Słuchasz mnie w ogóle? - zapytał w pewnym momencie Sylwester i szturchnął mnie w bok. " - masz 2x mnie. Niby nic, ale przecież: " - Słuchasz w ogóle? - zapytał w pewnym momencie Sylwester i szturchnął mnie w bok." Albo: - Słuchasz mnie w ogóle? - zapytał w pewnym momencie Sylwester, szturchając w bok.

No już wypada iść do przodu. Tekst bardzo ok, ale tak jak poprzednie. Niesie porcje radości, ale w głowie nie zostanie na długo.
Odpowiedz
+fanthomas 7 m.
Na razie nie wiem w którą stronę miałbym iść więc siedzę w wewnętrznej strefie komfortu
Odpowiedz
*Canulas 7 m.
cóż, poczujesz zew albo może: tumult kół uciekającego pociagu - zaczniesz za nim biec.
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin