Partyjka szachów Cytryn

Miłość, morze i plaża

 Zachód słońca nad Atolem był olśniewający, pomalował ciepłym różem nie tylko niskie fale oceanu, ale i okrasił całą wyspę: palmy tylko czerniały, piasek plaży zaś, stał się perłowy i ciepły. Byliśmy sami: ja i nieznajoma; przypadek złączył nasze losy — ja zawędrowałem na wyspę w poszukiwaniu samotni, miałem dość zgiełku cywilizacji; ona, miejscowa rusałka, lubiła co wieczór kąpać się nago w spokojnej, morskiej toni. Jedyną jej ozdobą, był wianek z egzotycznych kwiatów, który jak naszyjnik, opadał na jej piersi. Nie przeszkadzałem jej, leżałem w cieniu palmy i tylko obserwowałem, co robi: pływała jak ryba, jej gibkie ciało przecinało fale, by po chwili wyjść jednak na ląd, cała rozświetlona kropelkami wody iskrzącymi w świetle zachodzącego słońca.

 Ten widok był tak piękny i zmysłowy, że z trudem opanowywałem pożądanie: chciałem ją traktować jak anioła, jak Afrodytę wynurzającą się z morskiej piany, jak Bóstwo, a nie jak kobietę z krwi i kości. Chciałem, by nie została zbrukana jej niewinność i naturalność moimi brudnymi myślami, chciałem, by została taka niepokalana, jak Ewa w Raju, zanim spożyła jabłko.

 Jednak Natura nie znosi próżni — gdy mężczyzna jest w pobliżu kobiety, musi nastąpić jakieś wydarzenie, jakiś splot okoliczności, który popchnie oboje ku sobie. I tak też się stało. Cały czas sądziłem, że jestem niewidoczny dla niej, cień palmy i nikłe światła słońca, czyniło mnie tylko podglądaczem; jednak okazało się, że zdawała sobie sprawę z moich bacznych obserwacji — robiła dla mnie swoiste przedstawienie, dawkując mi widoki. Ona udawała, że mnie nie widzi; ja udawałem, że mnie nie ma — to była dziwna gra, pełna podtekstów i subtelności, ona wszystko reżyserowała; ale wiem, że jakbym nagle, oficjalnie się ujawnił, uciekłaby jak spłoszony, rajski ptak; wiec tylko dyszałem cicho i pożądliwie patrzyłem na nimfę. Przebiegłą nimfę, doskonale wiedziała, że się nie ujawnię, że będę się bał; mogła zatem sobie pozwolić na dużo, ale wszystko miała pod kontrolą, dawkowała mi doznania kroplomierzem; ja się nie niecierpliwiłem, wiedziałem, że w końcu pójdzie na całość, że nie wytrzyma, bo sama się tą grą podniecała; moim zadaniem było tylko to nie zepsuć.

 Mroczna aura zachodu tylko pogłębiała doznania — nie wszystko było widać, nie było jak kawa na ławę — masz tu wszystko i rób z tym, co chcesz! Nie, raz po raz coś tam mignęło, a to fragment piersi, a to biodro, a to błysk oka. Było mniej widać, niźli przez dziurkę od klucza — cała naga, ale jednak ubrana w cienie palm; jakby w przejrzyste muśliny utkane blednącymi promykami słońca, w miarę trwania spektaklu, co raz to słabszymi, co raz to bardziej zakryta; to jak odwrotny striptease, miast się rozbierać — ubierała się, pozostając nagą.

 Te, co wieczorne koncerty na światło i cień, tak mnie urzekały, tak się z nimi zżyłem, że zaskoczyło mnie całkowicie, gdy pewnego razu podeszła do mojej palmy blisko, bardzo blisko. Tak blisko, że mogłem jej dotknąć; bałem się głębiej odetchnąć, by nie spłoszyć tego cudu, jakiego właśnie doświadczałem. Widziałem wyraźnie jej złocisto brązowe ciało z różowymi refleksami światła; jej biust, tak realny, że aż nierealny; jak w realistycznym śnie. W końcu odetchnąłem — o mało się nie udusiłem — spojrzała na mnie bystro, pokazała w uśmiechu biel zębów i powiedziała:

 - Sto dolarów się należy!

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: @nuncjusz
Kategoria: romans

Liczba wejść: 1

Opis:
Dodano: 2019-08-07 17:06:00
Komentarze.
*Canulas 1 r.
"wiedziałem, że w końcu pójdzie na całość, że nie wytrzyma, bo sama się tą grą podniecała; moim zadaniem było tylko to nie zepsuć." - chuj, to będzie moja pierwsza korekta na tym portalu, ale: "tego" - tego nie zepsuć.

Ej, ta końcówka. Cholera. Czemu tak materialnie?
Odpowiedz
No chłopy powinny pisać literaturę kobiecą, ale wtedy chłopy by ją czytały, to byłaby chłopska - ta mężczyzniana.
Sto - tylko za patrzenie?

"Sto papierów" - zespół Korba drugą płytę, chyba pod tym tytułem wydał.
I było w piosence, że coś a ona sto papierów, a on, że tyle, to ma na cały rok.
Nie pamiętam czy się dogadali - chyba nie, bo nie miał tyle przy sobie.
Odpowiedz
*Ritha 1 r.
Czy możliwe abym to już czytała?
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin