Sto lat dla Canularda!
jasno ciemno
Czy zdążymy Panie? Jeszcze jestem

Stara szafa

  Stara Szafa

 

 Stara szafa na straganie

 stuka, puka, dudni.

 Stara szafa snuje swe wspomnienia wieczyste,

 a śmierci wszelakie w organach uderzają

 Jak miecz o kowadło.

 

 Szafa na straganie ta istnie dębowa,

 a w środku niej stary zegar szumi.

 O liściach z dębu

 co ostro są przywarte do ramienia okręgu.

 O liściach z dębu

 co uprawiają z lamentem snujące się zmiany pór roku.

 

 Stary szewc po cichu za straganem

 reperuje sztos butów, które przeszły

 wiekuiste męki Tantala

 jakby naraz i on sam przez nie przechodził.

 

 Stara szafa jak i obrazy runęły.

 Już im wszelka złuda i ułuda.

 Minęła ich epoka jak mętna nadzieja.

 Ze wzruszeniem ich dusza

 objęta zostaje żarem jasności.

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Poetka
Kategoria: inne

Liczba wejść: 9

Opis:

Dodano: 2020-01-26 14:24:21
Komentarze.
Lubię dobrze skrojone odmierzanie. Nadaje to pewną upiorną rytmiczność. U Ciebie miejscami, gdzieś to dudni, choć znowu odbieram to swerą odczuciową, a brakuje mi argumentów, by to wyłuszczyć słowem.

"Stara szafa na straganie

stuka, puka, dudni.

Stara szafa snuje swe wspomnienia wieczyste,

a śmierci wszelakie w organach uderzają

Jak miecz o swe kowadło. " - 2x swe naprawdę nie robi tu niczego dobrego.
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin