TW#3 Histereza rozwarstwienie

TW#2 Strzępy

 Postać: Ostatni Rok (Rok, jako żywy byt)

 Zdarzenie: Ostry zakręt

 Efekt: Z Twojego ostatniego tekstu odpowiednio: Zdanie pierwsze, trzecie, piąte i ostatnie musi pojawić się w tekście najnowszym. Przy czym ostatnie musi być pierwszym, a pierwsze ostatnim.

 

 https://t3kstura.eu/pokaz_tekst.php?id_txt=994

 

 

 Drugi dzień czerwca

 

  Wszystkie pchły w moim cyrku zdechły. Układałem maleńkie kamienie, formując stożkowatą rzeźbę. Grób musiał być solidny i wyróżniający się na tle wyblakłych liści. Nie były to jakieś tam pasożytnicze pchły, a cyrkowe. Louie, Louise, Lamille i Canulardo — ostatnią lubiłem najbardziej, przypominała wyglądem włoskiego mafiosa. Pokochałem zbyt mocno mikroskopijne stworzenia, musiały umrzeć.

  Gdy kończyłem przyozdabiać mogiłę, dostrzegłem Roberta. Szedł drogą tuż obok, jednak mnie nie zauważył. Ciągnął nogę za nogą niczym przaśna marionetka. Kopał szyszki, marudził coś pod nosem, płakał. Po twarzy wielkoluda spływały soczyste, czerwone łzy. Doprawdy, szkarłatna ciecz wypływająca z oczu Roberta wywoływała dreszcze. To ostatni Rok — pomyślałem. Niedługo nadejdzie rychły koniec, odejdzie z tego świata w drewnianym garniturze. Za każdy mijający miesiąc dryblas tracił dziesięć wspomnień i dwadzieścia trzy szare komórki, tak przynajmniej mawiali ludzie we wsi. Przekazywali sobie historię z ust do ust o tym, jak zwykły chłopiec przejął funkcję Ostatniego Roku. Niedorostek przywdział maskę dorosłego — ten zaś wydarł serce z wnętrza jelenia, aby doświadczyć śmierci dwunastokrotnie. Tak twierdziła gawiedź.

 

 

 

 

 Piąty dzień czerwca

 

  Człowiek wrastał w mikro pejzaże własnych błędów, ostre zakręty nie robiły wrażenia na duszach pozbawionych czucia. Byłem jak inni. Miałem coś z Roberta, pchły, zapomnienia, horyzontu, dziury w mózgu, zastygłego obrazu przedstawiającego wielką wojnę o zgniłe jabłko. Miałem oczy Rozalii. Śniłem o niej. Przemieniałem umysł w truchło za każdym razem, gdy przechodziła obok łóżka i dygotała. Kurz tworzył kurtynę wokół majaczącej postaci, drażnił błonę śluzową w nosie. Im bardziej lękałem się tej dziewczyny, tym bardziej ją kochałem. Z tej miłości wykopałem dla niej niebo w ziemi. Z tej miłości zrodziłem pustkę.

 

 

 Dziewiąty dzień czerwca

 

  Nigdy jeszcze nie smakowałem radości, coby pachniała jak stare kwiaty, gryzła jak łza w oku niechciana, budząca krucze wspomnienia. Nigdy nie chciałem tulić martwej nicości, w solenności krwawego świata. Kochać chciałem, kochać i umierać.

 

 

  Dziś ponownie do mnie przyszła.

 

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Adelajda
Kategoria: trening-wyobrazni

Liczba wejść: 11

Opis:
Dodano: 2020-02-01 11:49:23
Komentarze.
~entropia 6 m.
jak doszłam do ostatniej pchły... Wrócę bom teraz skakam
Odpowiedz
~entropia 6 m.
Adelajdo cudne imiona pchełek, ale opowieść na końcu wbija gwoździa i to piękne "Z tej miłości wykopałem dla niej niebo w ziemi. Z tej miłości zrodziłem pustkę."
Odpowiedz
*Canulas 6 m.
Kurde, bardzo... Twoje. Tak, jesteś już rozpoznawalna. Masz swoją niszę, styl.
Dużo jest tu do cytowania smaczków, ale gdybym miał tylko jeden, to: "Z tej miłości wykopałem dla niej niebo w ziemi. Z tej miłości zrodziłem pustkę." - ten, plus cała końcówka, pochyłym pismem pisana. Takie... noirowate Obecnie jestem kaleki w definiowaniu piękna, więc i komentarz ułomny, ale naprawdę bardzo smakowity tekst.
Odpowiedz
Witamy nowy tekst!
Odpowiedz
!Szudracz 6 m.
Pchła Canulandro. 😂 Kobieto, jak tu zachować powagę! Treść jednak ją wymusza.
Pomiędzy tymi pozornymi, lekko zarysowanymi scenami, jest pełen przekaz.
Odpowiedz
~Adelajda 6 m.
@entropia dziękuję bardzo 😁
@Gigabit dzięki
@Can dzięki za komentarz i za pozwolenie 😉 Fajnie, że podeszło mimo swej długości.
@hahah Szu, no tak trochę na samym początku może to wykoleić 😄 Dzięki bardzo za odwiedziny.
Odpowiedz
~jagodolas 6 m.
Kurczę, niby krótki tekst, ale mam wrażenie, że bardzo dużo upchałaś. Twoje teksty zazwyczaj budzą u mnie coś z pogranicza wzruszenia, czy coś takiego. Wrócę na pewno, bo czuję że przy pierwszym czytaniu się nieco odbiłem.
Odpowiedz
~Adelajda 6 m.
Dziękuję Jago, tak bardzo krótki tekst, efekt narzucił bazowanie na ostatnim tekście, być może dlatego mniej zrozumiały.
"Twoje teksty zazwyczaj budzą u mnie coś z pogranicza wzruszenia, czy coś takiego" - ciekawe 🙂
Odpowiedz
~alfonsyna 6 m.
Inni już to wspomnieli, ale się nie wyłamię: "Z tej miłości wykopałem dla niej niebo w ziemi. Z tej miłości zrodziłem pustkę." - to świetne, poetyckie, ale i w jakiś sposób dogłębnie prawdziwe. Dla mnie to taka refleksja o przemijaniu samym w sobie, uświadamianiu sobie tej ulotności życia i wszystkiego, co w tym życiu piękne.
Może nie jest to do końca coś, w czym potrafię się odnaleźć, ale niewątpliwie ma swój urok i nie można Ci odmówić bardzo umiejętnego operowania językiem w oddawaniu tych wszystkich smaczków.
Odpowiedz
~JamCi 6 m.
Dla mnie te same.
Pamietam dokładnie poprzedni, bo zrobił na mnie duże wrażenie. Nawiązanie świetne i jakby uzupełnienie, ciąg dalszy już w innym wymiarze. Oderwanym od ziemi. Piękne zakończenie. Klamra do pierwszego.
Odpowiedz
~Adelajda 6 m.
@alfonsyna dziękuję bardzo, cieszę się że gdzieś tam się odnalazłaś, to znaczy że udało mi się w tym wszystkim nie pogubić 🙂Fajnie, że wpadłaś.

@JamCi Tobie również dziękuję, efekt gdzieś skłonił do nawiązania. Pozdrówki.
Odpowiedz
~Mia123a 6 m.
Już późno, padam, ale jeszcze ten tekst bardzo chciałam przeczytać. Nie będę się rozpisywać, jestem beznadziejna w komentarzach, powiem tylko że bardzo bardzo mi się podobało. I to piękne "Z tej miłości wykopałem dla niej niebo w ziemi. Z tej miłości zrodziłem pustkę" i ta końcówka. Naprawdę świetne. Pozdrawiam
Odpowiedz
~Adelajda 6 m.
Witaj Mia i dziękuję bardzo za pozytywny komentarz. Fajnie, że podeszło 🙂 Nie bój się komentować 😉
Odpowiedz
*Ritha 6 m.
"Człowiek wrastał w mikro pejzaże własnych błędów"
Bardzo poetycka miniaturka, bardzo smutna, pchła Canulardo trochę wybija z klimatu, bo mimowolnie się człek uśmiecha Ale w sumie kumulacja emocji jest dopiero w drugiej części. Czytaj tę poezję, czytaj. Przekłada Ci się na twórczość koncertowo.
Pozdrówki
Odpowiedz
*Ritha 6 m.
Nie no. Zauroczyło mnie to zdanie.
"Człowiek wrastał w mikro pejzaże własnych błędów"

Odpowiedz
~Adelajda 6 m.
Dziękuję ☺️ Fajnie, że podeszło. Cytam, cytam, Ritho 😆
Odpowiedz
~pkropka 6 m.
Część napisana kursywą jest piękna. Po prostu i zwyczajnie piękna.
Trochę mnie zatkałaś, więcej z siebie nie wykrzesam. Świetny tekst.
Odpowiedz
~Adelajda 6 m.
pkropka Dziękuję bardzo 🙂
Odpowiedz
~Agnieszka 6 m.
Witam,
Z zestawu wybrnełaś bardzo dobrze, technicznie - płynnie się czyta. Fabularnie, cóż... Nie trafiło do mnie tym razem. Ale to kwestia gustu, bo opowiadanie jest ok
Pozdrawiam
Odpowiedz
~Adelajda 6 m.
Agnieszka Dziękuję. Forma jest jaka jest, nie każdemu podejdzie 🙂 Dzięki raz jeszcze.
Odpowiedz
^Halmar 6 m.
Ciekawe wykorzystanie zestawu, całość bardzo poetycka, działa na wyobraźnię.
Odpowiedz
~Adelajda 6 m.
Halmar Dziękuję 🙂
Odpowiedz
+berkas 6 m.
„Wszystkie pchły w moim cyrku zdechły " mnie kupują - to jest faworyt z tekstów, które do tej pory przeczytałem.
Odpowiedz
~Adelajda 6 m.
berkas dziękuję
Odpowiedz
~Pasja 6 m.
Trzy dni i trzy zapisane chwile z życia. Wszyscy jesteśmy mikroskopijni wobec istnienia. Pozostaje po nas tylko proch i wspomnienie. Chyba każdy z nas zastanawia się nad tym; czy to ostatni rok, czy jeszcze będzie go dużo.
Sporo niedomkniętych wspomnień i niewykopanych niebios tutaj na ziemi.
~ Nigdy nie chciałem tulić martwej nicości, w solenności krwawego świata. Kochać chciałem, kochać i umierać... czy to tak wiele?

Serdecznie pozdrawiam
Odpowiedz
~Adelajda 6 m.
Pasja dziękuję za cudny komentarz i próbę znalezienia sensu w tym wszystkim ☺️ Również pozdrawiam.
Odpowiedz
~oko 1 m.
nie wiem, czym się wspomagasz, ale błagam - podziel się, albo podaj adres...
po tym tekście muszę połajać własna wyobraźnię, że mi tak stęchła i nie podrzuca podobnej strawy...

Niedorostek przywdział maskę dorosłego — ten zaś wydarł serce z wnętrza jelenia, aby doświadczyć śmierci dwunastokrotnie. Tak twierdziła gawiedź. - Kosmos jak u Gombrowicza.
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
oko Ha, oko, podsunąłeś mi ciekawy pomysł, może kiedyś go sobie wykorzystam.

Czym się wspomagam? Nie wiem. Jest tyle rzeczy, które wpływają na to, co w danej chwili piszę i czuję.

I tu również bardzo dziękuję. Porównanie do Gombrowicza roztopiło mi serduszko
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
Ha, oko, podsunąłeś mi ciekawy pomysł, może kiedyś go sobie wykorzystam.

Czym się wspomagam? Nie wiem. Jest tyle rzeczy, które wpływają na to, co w danej chwili piszę i czuję.

I tu również bardzo dziękuję. Porównanie do Gombrowicza roztopiło mi serduszko
Odpowiedz
~oko 1 m.
Adelajda
powieszony wróbel w chaszczach i patyk wiszący na nitce - jak niewiele trzeba, żeby upleść niemożliwe światy. i to wcale nie daleko, tylko zaraz za płotem. albo nawet przed.
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
oko dokładnie, czasami nawet kurz inspiruje
Odpowiedz
~oko 1 m.
Adelajda
co jakiś czas dopada mnie taka mantra:
nieoczywista ścieżka przez las
nie wiem, co mam z nią zrobić, ale jak przyklei mi się do butów, to łazi ze mną i tydzień. potem zasypia na czas jakiś i wraca. a ja nie mam pojęcia, po co mi taka mantra. jak ją skonsumować, żeby przyszpilić w gablocie ukrzyżowaną przykładnie.
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
oko napisałam kiedyś sobie taki tekst "Leśny oddech", taki niezbyt doskonały, ale gdzieś te nawiązania do lasu się pojawiły. Wisi sobie, jakbyś chciał zajrzeć. A może ten Twój tekst musi jeszcze dojrzeć
Odpowiedz
~oko 1 m.
Adelajda
nie ma tekstu. tylko te cztery słowa, jak jakaś wyliczanka. przewijają się w niekończącej pętli i równają do rytmu kroków. chyba z pięć lat już.
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin