Hitlerowskie. Psychopaci są wśród nas Rodzinka.pl - Teoria: Czy Kuba cierpi na zaburzenia psychiczne?

Mocny w gębie - część 1 - Rekrut Jarosław Bojke

 

 INSPIROWANE PRAWDZIWYMI WYDARZENIAMI

 

 Część I

 Rekrut Jarosław Bojke

 

 1. Plener. Widok na Ocean Indyjski. Dzień

 

 W prawym dolnym rogu pojawia się napis: Somalia, 2020. Kamera pokazuje dryfujący po oceanie niewielki statek, na którym ląduje helikopter. W następnym ujęciu wychodzi z niego Dziennikarz i wchodzi do kajuty. Rozgląda się po wnętrzu. Na jednej ze ścian widzi czyjeś zdjęcie z podpisem: Paul Francis Wilson, 1965 - 2019. Nagle zza Dziennikarza rozlega się niski głos Jarosława Bojke.

 

 BOJKE

 Paul zginął rok temu, gdy próbowaliśmy odbić jeden statek towarowy z rąk piratów. Wcześniej był komandosem SAS. Świetnie strzelał, choć chlał jak pojebany. Będzie mi go brakować.

 

 DZIENNIKARZ

 Kapitan Jarosław Bojke?

 

 BOJKE

 A właściwie to, co z niego zostało. Do usług.

 

 DZIENNIKARZ

 Nazywam się Robert Wiśniewski, jestem dziennikarzem Wprostu. Chciałbym napisać książkę o oficerach kontrwywiadu wojskowego. Jeden z pana dawnych dowódców polecił mi, żebym przeprowadził z panem reportaż. Rozumie pan. Jak to się stało, że były oficer polskiego kontrwywiadu poluje na somalijskich piratów.

 

 BOJKE

 Czyli mówiąc skrótowo chcesz, żebym przytoczył ci historię swojego życia, abyś mógł napisać o tym książkę?

 

 DZIENNIKARZ

 Dokładnie.

 

 BOJKE

 (wyciągając cygaro z szuflady biurka) Usiądź więc, bo to będzie długa historia. Jesteś gotowy?

 DZIENNIKARZ

 Jasne.

 BOJKE

 No więc tak. Wszystko zaczęło się jeszcze w Polsce Ludowej.

 

 2. Wnętrze. Dom państwa Bojke w Gdańsku. Noc

 

 W lewym dolnym rogu pojawia się napis: 40 lat wcześniej. Widzimy 15 - letniego Bojkego w starym, typowo PRL-owskim mieszkaniu oglądającego film.

 

 BOJKE

 (głos narratora z offu) Obejrzałem wtedy taki jeden film, Czerwone Berety, z lat sześćdziesiątych. Stare gówno, jeszcze czarno białe. Ale mnie zachwyciło. Postanowiłem wtedy, że chcę być jednym z nich.Chcę być komandosem.

 

 3. Plener. Dach kamienicy. Noc

 

 Bojke rozmawia wraz ze swoim kolegą Mirkiem na dachu, patrząc na znajdujące się w oddali morze.

 

 BOJKE

 Zrobię wszystko, żeby zostać komandosem, Mirek. Wszystko.

 

 MIREK

 Komandosem? Jesteś pewien?

 

 BOJKE

 Ta. Jak w Czerwonych Beretach,w tym filmie.

 

 MIREK

 Stary... odjebią cię na pierwszej misji.

 

 BOJKE

 Nie wydaje mi się.

 

 BOJKE

 (narrator)Trzy lata później przechodziłem kwalifikację do wojska.

 

 4. Wnętrze. Wojskowa Komenda Uzupełnień. Dzień

 

 Członek komisji wojskowej podaje Bojkemu dokumenty.

 

 CZŁONEK KOMISJI

 Nieźle, panie Bojke. Testy sprawnościowe przeszedł pan rewelacyjnie. Kategoria A.

 

 BOJKE

 Nic dziwnego. Sporo trenuję. Karate, bieganie...

 

 CZŁONEK KOMISJI

 Rozumiem. A co by pan chciał robić w wojsku?

 

 BOJKE

 Chcę być jednym z Czerwonych Beretów.

 Wszyscy z komisji popatrzyli na niego, po usłyszeniu tych słów. Mężczyzna, z którym rozmawiał, zdjął okulary.

 

 CZŁONEK KOMISJI

 Pan zdaje sobie sprawę z tego, czym są Czerwone Berety?

 BOJKE

 Oczywiście. Widziałem film Komorowskiego.

 

 CZŁONEK KOMISJI

 Film... a film nie zawsze pokrywa się z rzeczywistością.

 

 BOJKE

 Może i tak. Ale nie interesuje mnie to. Chcę być komandosem.

 

 5. Wnętrze.Klatka kamienicy Bojkego. Dzień

 

 Bojke wyciąga list ze skrzynki.

 

 BOJKE

 (narrator) Jakieś dwa tygodnie później otrzymałem pisemne wezwanie na trening spadochroniarski.

 

 6. Wnętrze. Helikopter. Dzień

 

 Bojke wyskakuje ze spadochronem.

 

 7. Plener. Jednostka Wojskowa w Lęborku. Dzień

 

 Mroźny, szary dzień. Widok na budynek garnizonu.

 BOJKE

 (narrator) Po ukończeniu szkolenia przydzielono mnie do jednostki w Lęborku.

 

 Bojke idzie w kierunku bramy i zauważa żołnierzy w niebieskich beretach.

 

 BOJKE

 Kurwa mać...

 

 BOJKE

 (narrator) Marzyły mi się Czerwone Brety. Nie Niebieskie. Ale nie mogłem nic z tym zrobić.

 

 8. Wnętrze. Jednostka Wojskowa. Dzień

 

 W wielkiej sali dowódca kompanii, porucznik Zych i stojący obok niego kapral Saniewski przemawiali do kilkudziesięciu rekrutów.

 

 PORUCZNIK ZYCH

 Czołem, rekruci! Nazywam się porucznik Piotr Zych i jestem dowódcą kompanii, do której mieliście szczęście, a może i nieszczęście trafić. To zależy już tylko od was. W skład naszej kompanii wchodzi sześć plutonów. Dwa rozpoznawcze, jeden płetwonurków, jeden łączności, jeden zaopatrzeniowo - remontowy i jeden specjalny. Każdy z was będzie do któregoś z nich przydzielony. Kapral Saniewski poprowadzi unitarkę.

 

 KAPRAL SANIEWSKI

 Zanim złożycie przysięgę będziecie się uczyć mówić jak żołnierze, chodzić jak żołnierze, no i najważniejszego. Strzelać jak żołnierze.

 

 JEDEN Z REKRUTÓW

 A dupczyć jak żołnierze też?

 

 Wszyscy zaczęli się śmiać.

 

 KAPRAL SANIEWSKI

 Udam, że tego nie słyszałem.

 

 BOJKE

 (narrator) Po odprawie zaczęły się przydziały.

 

 W następnym ujęciu Bojke rozmawia z kapralem Saniewskim.

 

 KARPAL SANIEWSKI

 Bojke, chcesz być komandosem, tak?

 

 BOJKE

 Tak, panie kapralu.

 

 KAPRAL SANIEWSKI

 Dobrze. Pójdziesz do plutonu specjalnego.

 

 BOJKE

 (narrator) Później się dowiedziałem, że pluton specjalny, do którego trafiłem, to oddział dywersyjno - rozpoznawczy wchodzący w skład 7. Brygady Ochrony Wybrzeża.

 

 9. Plener. Las. Dzień

 

 Bojke wraz z innymi rekrutami idą w ramach szkolenia z plecakiem pełnym ekwipunku przez las.

 

 BOJKE

 (narrator) Krótko później wysłano nas w teren. Kapral wytłumaczył nam, że w razie, gdyby zimna wojna miała się skończyć Trzecim Światowym Rozpierdolem, nasza jednostka zostałaby wysłana na teren Skandynawii. Prowadzilibyśmy działania dywersyjne, takie jak rozwalanie wodociągów, mostów, elektrowni, jednostek wojskowych NATO i tak dalej. Do tego dezinformacja, czyli na przykład przestawianie znaków drogowych. Póki co szkolono nas, jak przeżyć w lesie. Zacieranie śladów, zdobywanie pożywienia i tym podobne. Aż pewnego razu kapral wpadł na pewien szalony pomysł.

 

 W następnym ujęciu rekruci uciekają przed wyszkolonymi owczarkami niemieckimi, co skutecznie utrudniają plecaki z oporządzeniem.

 Bojke przebiega przez rzekę, jednak przewraca się i wpada do wody.

 

 BOJKE

 Cholera jasna!

 

 BOJKE

 (narrator) Mieliśmy też rzecz jasna inne szkolenia. Robienie zasadzek, przenikanie, podkładanie imitowanych ładunków wybuchowych... no i organizowane były zawody pomiędzy kompaniami. W tym samym czasie otrzymałem ksywę Francuz. Skąd się wzięła? O tym może kiedy indziej.

 10. Plener. Strzelnica. Dzień

 

 Bojke wraz z innymi rekrutami w ramach zawodów strzela z kałasznikowa do tarcz.

 

 11. Wnętrze. Helikopter. Noc

 

 Bojke wraz z zasobnikiem z ekwipunkiem skacze ze spadochronem.

 

 BOJKE

 (narrator) Na treningach szło mi coraz lepiej. Ale niestety. Nie zawsze było kolorowo.

 

 12. Wnętrze. Koszary. Noc

 

 Starsi żołnierze ustawiają w rzędzie rekrutów i biją ich w brzuch.

 

 BOJKE

 Szczególnie jeden się na mnie uwziął. Starszy szeregowy Chyb. Chyba do końca swoich dni będę to pamiętał.

 

 13. Wnętrze. Sypialnia. Noc

 

 Chyb wyrzuca śpiącego Bojkego z łóżkiem do góry nogami.

 

 CHYB

 Desantowanieeeee, kocie!

 

 BOJKE

 (narrator) Pewnego razu coś we mnie pękło.

 

 14. Plener. Przed wartownią. Noc

 

 Bojke chwyta pistolet i celuje w nadchodzącego Chyba oraz jego towarzyszy. Przerażeni kładą się na ziemi.

 

 BOJKE

 Zapierdolę was, jak nie dacie mi świętego spokoju! Zapierdolę was!

 

 Bojke opuszcza broń. Chyb i reszta uciekają. Wtedy do Bojkego podchodzi podporucznik Ostrowski.

 

 PODPORUCZNIK OSTROWSKI

 No no, nieźle. Też bym tak pogonił tych chujów na twoim miejscu.

 

 BOJKE

 Znamy się?

 

 PODPORUCZNIK OSTROWSKI

 Jestem z Wojskowej Służby Wewnętrznej. Miałem cię na oku od dłuższego czasu. Powiem bez zbędnego owijania w bawełnę. Chciałbym cię zrekrutować, Bojke.

 

 BOJKE

 Zgoda. W sumie... od zawsze po cichu chciałem robić w kontrwywiadzie.

 

 PODPORUCZNIK OSTROWSKI

 Więc dogadamy się?

 

 BOJKE

 Naturalnie.

 

 15. Wnętrze. Piwnica. Noc

 

 BOJKE

 (narrator) Tak oto zaczęła się moja kariera w służbach specjalnych.

 

 Bojke podaje Ostrowskiemu i innemu oficerowi meldunek.

 

 PODPORUCZNIK OSTROWSKI

 Dobrze. Mam teraz dla ciebie zadanie. Zbierz informację na temat pewnego faceta. Zaraz ci podam jego dane. Podejrzewamy, że może działać na rzecz CIA.

 

 BOJKE

 Podporuczniku, ale ja miałem sprzątać w jednostce i...

 

 PODPORUCZNIK OSTROWSKI

 A co mnie to obchodzi? Chcesz być oficerem kontrwywiadu czy nie?

 

 16. Plener. Przed budką telefoniczną. Dzień

 

 Bojke rozmawia w budce przez telefon z Ostrowskim.

 

 PODPORUCZNIK OSTROWSKI

 Rozmawiałem z twoim dowódcą i zgodził się na przeniesienie cię do Krakowa, do Czerwonych Beretów.Dowodzi tam major Banach.

 

 BOJKE

 Do Krakowa? Jak rozumiem mam jechać na własny koszt?

 

 PODPORUCZNIK OSTROWSKI

 Tak.

 

 BOJKE

 Człowieku, myślisz, że mnie na to stać?

 

 PODPORUCZNIK OSTROWSKI

 Musisz jakoś zdobyć te pieniądze. Albo zostaniesz w jednostce w Gdańsku.

 

 Bojke trzaska telefonem i odchodzi.

 

 17. Wnętrze. Samochód Mirka. Noc

 

 Bojke wchodzi do samochodu i podaje rękę Mirkowi.

 

 BOJKE

 Miruś, musisz mi ząłatwić jakąś drobną robotę.

 

 MIREK

 No nie wiem. Może remonty? Mojemu sąsiadowi jest potrzebny. Odpowiada ci?

 

 BOJKE

 Może być. Kończyłem samochodówkę, ale remont też ogarnę.

 

 18. Wnętrze. Jednostka w Krakowie. Dzień

 

 Bojke pracuje przy radiostacji.

 

 BOJKE

 (narrator) Zarobiłem nieco i udałem się do Krakowa. Potem odbyłem jeszcze kurs w szkole podoficerskiej. Było tam pełno gości, którzy wszystko mieli w dupie. A ja robiłem swoje.Choć z radiostacjami miałem niemały problem. Cholerne ustrojstwo.

 

 Do Bojkego podchodzi wykładowca.

 

 WYKŁADOWCA

 Jeśli nie opanujesz tego, niestety, nie będziesz mógł dostać świadectwa, Bojke.

 

 Bojke dalej majstruje przy radiu.

 

 KONIEC CZĘŚCI 1

 

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~TomaszBordo
Kategoria: thriller

Liczba wejść: 6

Opis:

Dodano: 2020-03-17 13:58:01
Komentarze.
~alka666 7 m.
Hmmm... Wciąga, bo przypomina się zbyt wiele. Brat, kuzyn, koledzy - wielu z nich przeszło podobną, jeśli nie gorszą unitarkę. Niektórzy wracali pokiereszowani psychicznie. Nasłuchałam się tego trochę, a działy się naprawdę straszne rzeczy. Ludzie ginęli na służbie, na warcie, samotnie pozostawieni na poligonie... Zwłaszcza w czerwonych beretach.

Jasny gwint! Czekam na kolejne części.
Odpowiedz
*Canulas 7 m.
Puszka Pandory 20202 - koloryzowane
Odpowiedz
*Canulas 7 m.
2020*
Odpowiedz
alka666 Dziękuję za opinię
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin