Mielonek (TW#6) Jeszcze żywy człowiek (TW#5)
Praca Wyróżniona

kaszlak

 siedzimy na deklu pod parowym kotłem ciśnienie rośnie te tysiące nastolatków szesnasto-siedemnastolatków zamkniętych w domu już to widzę siedzą i czytają prousta nie ma kina głośnej muzyki stroboskopów pop cornu wspólnego szluga wspólnego jointa flaszki zrobionej na ławce w parku szwendania się po galeriach handlowych lodzików rurek z kremem pizzy tostów kebabów pikantnych skrzydełek coca coli kresek w zaszczanej toalecie nocnych śpiewów szybkiego seksu złotych strzałów i złotego deszczu zwolnieni śmieciowi tylko do biedronki po paszę do przetrwania a tam staruszek leży biedny obdarty głodny bo nie ma karty kichasz? pierdną i znikasz czeka nas dyktatura albo anarchia wybór między tyfusem a dżumą a co z szarą strefą? będą siedzieć na filcującej się kanapie o suchym pysku? tak! nie ma pieniędzy nie ma pracy nie wolno wychodzić w telewizji chujnia pokrywka podskakuje parzy w stopy czy gruby schudnie? czy chudy zdechnie? stąpamy po cienkim lodzie paniczny tupot przerażonych sprawi że lód się załamie utopimy się ale to nie będzie woda tylko krew a co z tymi popapranymi którzy już wcześniej czuli niepokój dziwne mrowienie w karku odwracali się przy najmniejszym szmerze co z nimi będzie ci wszyscy nerwowi z oczami dookoła głowy spięci napięci już wcześniej kipieli a teraz maszynista dołożył do pieca co będzie gdzie podzieje się cała energia energia ta stłumiona moc wybuchnie opryska każdego nikt się nie schowa nie można uciec bo wszędzie tak samo zresztą granice znowu i drut kolczasty pewnie lada dzień podrożeje a wszyscy obgryzający paznokcie ogryzą je do krwi będą trzaskać zamkami i sprawdzać krany rozkopią równo ustawione kapcie żeby potem wczołgiwać się pod łóżko żeby ułożyć równo żeby stały jeden obok drugiego jak żołnierze na defiladzie naprawić straszliwe skutki chwili słabości co zrobię kiedy przyjdą podpalić mój dom?

 już ledwo się trzymam a to dopiero początek opuścić żeby pomóc opuścić żeby pomóc opuścić stara matka w drzwiach ja na przepisową odległość zrobiłam ci jajka te dwa białe to na twardo a te brązowe na miękko tylko zadzwoń jak dojedziesz pamiętaj i kup mi zgrzewkę papieru toaletowego pamiętaj i worki na śmieci a jak tam suczka dałeś jej probiotyk do granulek? zrobiła kupę? ręce mnie palą żywym ogniem od ciągłego mycia już wcześniej już przed myłem co chwilę po każdym przywitaniu się po każdym podaniu ręki a teraz okazji przybywa brudne pieniądze brudne klamki brudne poręcze brudne guziki brudne przyciski ekrany tfu! dotykowe brudne blaty brudne deski sedesowe brudne kible patrzę na swoje ręce jak na ręce przestępcy to one mogą sprowadzić na mnie i na moich bliskich nieszczęście czerwone bąble pieką i swędzą nie wiem czy bardziej pieką czy bardziej swędzą książki mnie nudzą filmy mnie nudzą jeszcze muzyka daje radę muzyka jest muzyka dopóki jest muzyka jakoś to będzie siedzimy na deklu pod parowym kotłem ciśnienie rośnie staruszek leży biedny obdarty głodny bo nie ma karty kichasz? pierdną i znikasz czeka nas dyktatura albo anarchia wybór między tyfusem a dżumą pokrywka podskakuje parzy w stopy czy gruby schudnie? czy chudy zdechnie? stąpamy po cienkim lodzie paniczny tupot przerażonych sprawi że lód się załamie utopimy się ale to nie będzie woda tylko krew

 

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: !sensol
Kategoria: inne

Liczba wejść: 12

Opis:

Dodano: 2020-03-31 23:30:17
Komentarze.
~Agnieszka 6 m.
Genialne! Trafiłeś w punkt.
Pozdrowionka
Odpowiedz
*Ritha 6 m.
hahahhahahaha

OESU, #złoto

"i drut kolczasty pewnie lada dzień podrożeje" xd
"rozkopią równo ustawione kapcie" xd
"ręce mnie palą żywym ogniem od ciągłego mycia" - mnie też

ZAJEBISTE, sensol, 10/10
Odpowiedz
~alka666 6 m.
Mocne!
Myśli paranoika. Właściwie to - pęd myśli paranoika. Ale dobre! Brawo!
Odpowiedz
~JamCi 6 m.
Ałć Sensolu prawda. Sama prawda. Jeszcze został pilnik do zdzierania farfocli skóry z dłoni. Idę pakować torbę do pracy na wszelki wypadek na kwankwarankwa gacie leki szczotka do zębów, bo co jak nie wypuszczą przez dwa tygodnie? Kiedyś sie pakowało torby przed wybuchem. Tera też. Przed wybuchem. Kurde jak do porodu. Fuck.
Świetny tekst.
Odpowiedz
~jagodolas 6 m.
To jest jak naspidowane. kiedyś też czytałem tekst pozbawiony znaków interpunkcyjnych (tu jeszcze są znaki zapytania.i wykrzykniki) a było to w knidze Ulisses, monolog jakiejś kobiety chyba. A tytuł myślałem że nawiązuje do specyfiku którym się raczy gimbaza.
Gęste i wkurzone - tak odbieram
Odpowiedz
*Canulas 6 m.
Naprawdę dobrze fotografujesz rzeczywistość tym swoim piórem, mesje
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin