Znikanie TW 5 Dziwadło

TW 6 Czarne pocałunki

  Postać: Ożywiony rysunek naskalny

  Zdarzenie: Bieganie po górach

  Efekt: Niechaj w tekście zaistnieje zbliżenie lub pocałunek z zarysowaną sferą emocjonalną innej płci i z innej niż Twoja perspektywy

 

 

  Poznałem ją w liceum. Moją słodką Gerdę. Piękną, długonogą brunetkę. Pamiętam jej przyjemny, owocowy zapach. Siedziała na murku za szkołą i z innymi uczniami, lubiącymi się w tytoniowych eksperymentach, paliła szlugi. Potem przez całą lekcję żuła truskawkowe gumy. Pamiętam jej idealną figurę, którą chowała pod szerokimi bluzami i poprzecieranymi jeansami. I jej delikatny głos, kiedy śpiewała na lekcjach muzyki.

 

  To była miłość od pierwszego wejrzenia. Kiedy zobaczyłem ją na szkolnym korytarzu, wiedziałem, że ta dziewczyna musi być moja. To było jak fala tsunami. Uderzyło mnie. Wbiła się we mnie, bardzo głęboko i nie mogłem już pozwolić jej odejść.

 

 

 Byłem kapitanem drużyny bejsbolowej. Uwielbiałem sport. W dzieciństwie ojciec zabierał mnie i mamę na wycieczki w góry. Za pierwszym razem się bałem. Miałem lęk wysokości. Zrezygnowany usiadłem na trawie. Ojciec usiadł obok mnie, powiedział, że strach jest czymś normalnym. Ale nie wolno mu się poddawać, należy go przezwyciężyć. Złapał mnie za rękę, spojrzałem w jego oczy. Wiedział, że dam radę. Zawsze był dla mnie dużym wsparciem. Mogłem na niego liczyć, tak samo, jak na mamę. Na jednej z wycieczek złapała nas straszna burza. Ojciec zaprowadził nas do jaskini. W środku rozpalił ognisko. Chciałem ich rozweselić. W plecaku miałem schowane kolorowe kredki. Nosiłem go do szkoły i przed wyjściem zapomniałem ich wypakować. Wyciągnąłem jedną i narysowałem na skalnej ścianie mamę w sukience królowej, tatę w zbroi rycerza i siebie w zwykłym T-shircie i spodenkach. Mama rozczuliła się na ten widok, powiedziała, że czegoś jeszcze brakuje na tym rysunku. Wzięła ode mnie kredkę i dorysowała małemu chłopcu duże serce.

  Zawsze patrzyła na mnie z taką miłością. Kiedy się bałem, tuliła mnie tak mocno. Więc czemu odeszła? Czemu wyszła z domu i już nigdy nie wróciła? Zostałem sam z ojcem. Załamał się po jej zniknięciu. Coraz więcej pił, przestał chodzić do pracy i stał się agresywny. Nie poznawałem go. Przecież byliśmy tacy szczęśliwi, czemu nasza rodzina się rozpadła?

 

 

  Codziennie trenowałem po dwie i pół godziny. Co miesiąc wyjeżdżaliśmy na zawody, na których przeważnie prowadziłem swoją drużynę do zwycięstwa. W wieku siedemnastu lat miałem kaloryfer na brzuchu i czterdzieści osiem centymetrów w bicepsie. Dziewczyny na to leciały. Kiedy wieczorami biegałem po stadionie gromadziły się na trybunach i bacznie mi się przyglądały.

  Pragnęły abym się z nimi umówił. Mogłem mieć każdą. Bawiło mnie to jak starały się o moje względy. Ten przesadzony, dziwkowaty makijaż, za który nauczyciele wypraszali je z klasy albo te krótkie spódniczki, czy wysokie szpilki, w których ślizgały się po szkolnych korytarzach. Jedna, wołali na nią Freya, codziennie rano zostawiała mi w szafce czekoladową babeczkę. To akurat było miłe, lubiłem dostawać takie słodkie prezenty. Nawet była ładna. Miała długie, jasne, kręcone włosy, z czego parę kosmyków było zafarbowane na zielono. Była szczupła, ale nie tak szczupła, jak te szkolne bulimiczkoanorektyczkoholiczki, które jadły tylko marchewki, tylko po to, aby zaraz zwrócić je w kiblu.

  Najbardziej pamiętam jej usta. Były ogromne. Na początku twierdziła, że naturalne, ale kiedy po wakacjach urosły jeszcze bardziej, przyznała się, że korzysta z usług medycyny estetycznej. Nie widziałem w tym problemu. Kiedy mogłem wybierać między laską z małymi ustami a laską z dużymi, wybierałem tę drugą.

  Chyba coś się między nami zadziało. Nie wiem, może się we mnie zakochała? Może nawet ja trochę w niej. Pewnie, gdyby nie Gerda, moglibyśmy się umawiać. Ale pojawienie się tej długonogiej brunetki wywróciło mój cały świat.

  Nie była typem dziewczyny, która godzinami przesiaduje przed lusterkiem doklepując kolejne warstwy makijażu. Była taka naturalna, naturalnie piękna.

 Miała wiele zainteresowań. Chodziła na zajęcia baletowe, które odbywały się w każdy czwartek w naszej szkole. Pamiętam dokładnie, że w czwartek, bo często odbierałem ją po nich. Jechaliśmy wtedy nad staw. Zrzucaliśmy z siebie ciuchy i będąc już tylko w samej bieliźnie wchodziliśmy do wody. Miałem ją wtedy tylko dla siebie. Dotykałem jej delikatnej skóry i jej miękkich, ociekających chłodną wodą włosów. Kiedy była obok, moje ciało drżało. Pragnąłem jej całym sobą. Ale też nie chciałem nic narzucać, bałem się, że zmuszając ją do czegoś więcej, zaprzepaszczę to, co już mieliśmy. A tego bym nie zniósł. Bardzo mi na niej zależało, nie sądziłem, że aż tak bardzo.

  Oprócz tego, że tańczyła, interesowała się też fotografią. Jej prace były wyjątkowe. Większość publikowała na szkolnej stronie internetowej, zachęcając tym samym innych uczniów do zagłębienia się w tę dziedzinę sztuki. Podziwiałem w niej to, jak bardzo angażowała się we wszystko co robiła. Nie było w niej nic z dziewczyn, z którymi umawiałem się wcześniej. Będąc z nią ani razu nie pomyślałem o innej, nawet o Frey z którą tak dobrze się rozumiałem. Przy Gerdzie wszystko było czymś nowym, nieznanym, chciałem być z nią i to odkrywać.

 

 

  Uczyła mnie dostrzegać piękno w rzeczach, na które wcześniej nawet nie zwracałem uwagi. Po zajęciach rozkładaliśmy na trawniku przed szkołą koc i oglądaliśmy chmury. Przekrzykiwaliśmy się w tym co w nich zobaczyliśmy. Potem ciągnęła mnie na gofry do pobliskiej knajpy. W odróżnieniu do mnie nie liczyła kalorii, mogła jeść tyle ile chciała będąc przy tym i tak dwa razy chudszą ode mnie.

  Poznawałem ją, z każdym dniem wiedziałem o niej więcej. Była otwarta. Zwierzała mi się. Normalnie nie przepadałem za tym jak mi się żaliły. Co mnie obchodziło, że któraś znowu pokłóciła się z koleżanką, czy, że przepadła jej wizyta u kosmetyczki. Nie zwracałem uwagi na ich uczucia. Nie liczyłem się z nimi i z żadną nie byłem do końca szczery. Zrozumiałem, że postrzegałem kobiety tylko przez pryzmat tego, jak wyglądają. Oczekiwałem od nich tylko zaspokojenia swoich potrzeb. Może z Freyą było nieco inaczej, nie tylko seks był z nią dobry, ale i wieczorne spacery po plaży czy chociażby przejażdżki jej samochodem… choć i tak, również wobec niej nie byłem w porządku.

  Gerda mnie zmieniła. Jej dobroć, serdeczność i wyrozumiałość uczyniły mnie kimś lepszym.

 

 

  Kiedy powiedziała mi, że wyjeżdża wpadłem w szał. Nie mogła mnie zostawić, nie po tym, czego wspólnie doświadczyliśmy. Ta dziewczyna uzależniła mnie od siebie, od świata, który mi pokazała, nie mogła tak po prostu odejść. Błagałem ją, aby została, ale ona nie słuchała. Wciąż wkładała do walizki kolejne ciuchy.

  Złapała mnie za rękę, spojrzała w moje oczy, mówiła, że nic się między nami nie zmieni. Obiecywała, że będzie dzwonić. Ale ja wiedziałem, że jeśli tylko opuści mieszkanie, nasz związek się rozpadnie. Nie mogłem pozwolić jej odejść, nie mogła odejść tak, jak odeszła moja matka. Jej nie zdołałem zatrzymać, ale Gerdę już tak.

  Byłem od niej silniejszy, złapałem ją za gardło i przydusiłem do ściany. Płakała. Nie chciała żebym ją zabijał, ja też tego nie chciałem, ale też nie mogłem pozwolić na to, aby mnie zostawiła. Skoro ja nie mogłem jej mieć to nikt inny też nie mógł.

  Pocałowałem ją, ten ostatni raz, zasmakowałem jej ust. Wtedy przypomniały mi się pocałunki z Freyą. Jej usta. Zapragnąłem ich.

 

 

 

 

 

 

 

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Mia123a
Kategoria: trening-wyobrazni

Liczba wejść: 1

Opis:
Dodano: 2020-04-05 20:21:34
Komentarze.
Witamy nowy tekst!
Prosimy o wklejeni linku do wątku z linkami, zanim wjadą tam wieczorne zestawy
Odpowiedz
~Mia123a 4 m.
TreningWyobrazni tak tak już biegnę
Odpowiedz
Mia123a
Odpowiedz
!Szudracz 4 m.
No wiesz co! Tak zawiesić akcje na ustach. 😉
Udusił w końcu, czy nie. 🙃
Ogólnie wszystko jest na miejscu, dokładnie przedstawiona geneza tych zachowań głównego bohatera.
Miałam wrażenie, jakby napisał to facet, w pozytywnym znaczeniu.



Odpowiedz
~Mia123a 4 m.
Szudracz, muszę przyznać, że nieco przeraziłam się efektem. I w sumie to myslałam, że odpuszczę to TW ale jakoś dzisiaj tak mnie wzięło i napisałam 😊 że jak facet? No to fajnie 😁 Dzięki piękne
Odpowiedz
*Ritha 4 m.
Hejo!
"Pamiętam jej idealną figurę, którą chowała pod szetokimi bluzami" - szerokimi*
"Byłem kapitanem drużyny bejsbolowej. Uwielbiałem sport. Pamiętam, że kiedy jeszcze byłem dzieckiem, ojciec zabierał mnie" - 2x "byłem", może: w dzieciństwie ojciec (...)
"Wyciągnąłem jedną i narysowałem na skalnej ścianie, mamę w sukience królowej" - bez przecinka
"i siebie w zwykłym T shircie" - T-shircie*
"Wzięła ode mnie kredkę i do rysowała małemu chłopcu duże serce" - dorysowała* (urzekające zdanie)
"Zawsze patrzyła na mnie z taką miłością. Kiedy się bałem, tulił mnie tak mocno" - tuliła*
"Załamał się, po jej zniknięciu" - bez przecinka

"W wieku siedemnastu lat miałem kaloryfer na brzuchu i czterdzieści osiem cm w bicepsie" - centymetrów* (bez skrótów)
"za który, nauczulyciele wypraszały" - nauczyciele*

"które odbywały się w każde czwartki" - albo samo "w czwartki" albo "w każdy czwartek"
"odbywały się w każde czwartki w naszej szkole. Pamiętam dokładnie, że w każdy czwartek" - no i tutaj się te czwartki dublują

Pogubiłam się trochę pomiędzy tymi dziewczynami, bo wybiły mnie ze skupienia literówki, może wrzucaj w ortograf.pl hm? Jest trochę takiej drobnicy. O uczuciach ładnie Zestaw tez solidnie
Odpowiedz
~Mia123a 4 m.
Ritha, o kurcze! 🙄😲 No trochę w biegu wrzucałam to opko, ale o kurcze, faktycznie sporo tego, już zabieram się za reperację znaczy tak troszkę poprawie teraz, resztę już chyba rano Taaa powinnam wrzucić na ortograf. Dziękuję bardzo za wizytkę
Odpowiedz
~alfonsyna 4 m.
"za który, nauczuczyciele wypraszały je z klasy" - "nauczycielki wypraszały" albo "nauczyciele wypraszali", i bez przecinka tam;
"Jedna, wołali na nią Freya(,) codziennie rano zostawiała mi w szafce, czekoladową babeczkę" - i przecinek po "szafce" niepotrzebny;
"które jadły tylko marchewki, tylko po to, aby zaraz zwrócić je w kiblu" - 2 x tylko;
"wybierałem tą drugą" - "tę drugą", bo odmiana "tę" tyczy się rzeczownika, czyli laski - w domyśle "tę drugą laskę";
"Ale pojawienie się tej długonogiej, brunetki" - przecinek zbędny;
"że zmuszając ją na coś więcej" - zmuszając ją do czegoś więcej - zmusza się zawsze do czegoś, nie na coś;
"Jej pracę były wyjątkowe" - prace;
"zagłębienia się w tą dziedzinę sztuki" - tę dziedzinę;
"wszystko było czymś nowy, nieznanym" - nowym;
"Jej dobroć, serdeczność, i wyrozumiałość uczyniło mnie kimś lepszym" - przecinek przed "i" zbędny, no i "uczyniły", bo to liczba mnoga - wymieniasz kilka cech;
I trochę miałam wrażenie, że jest nadmiar był, była, było itp., tak ogólnie, może warto pod tym kątem jeszcze zerknąć. Samo opowiadanie na początku wydawało mi się takie jakieś ciepłe, sympatyczne, emocjonalnie trochę chyba bliskie każdemu, bo każdy takie pierwsze zauroczenia i miłości przeżywał. W końcówce już trochę czułam, co się może wydarzyć, nie zaskoczyło mnie to aż tak, ale w sumie fajny zwrot akcji. Tylko... mnie się to zakończenie wydaje urwane trochę dziwnie, czegoś mi tam brakuje, nie ma klamry, która to spaja. Takie moje odczucie.
Odpowiedz
~Mia123a 4 m.
alfonsyna, dziękuję pięknie za wypisanie błędów, już poprawione Był było taaa u mnie zawsze jest tego sporo 😐. Co do zakończenia, no może i racja. Ale tak trochę nad nim już myślałam, i w sumie nie wiem co tam pozmieniać. Musi już chyba zostać tak. Dziękuję
Odpowiedz
Bardzo fajnie napisane, emocjonalnie super jak na faceta. Konkretnie, a czasem z lekkimi wątpliwościami.
bulimiczkoanorektyczkoholiczki - Świetne
Odpowiedz
~Mia123a 4 m.
SylviaWyka Cieszę się Dziękuję
Odpowiedz
~Adelajda 4 m.
Taką szczenięca miłość, ulotne chwile, pierwsze miłości. Wyżej już wypisali, co tam trochę zgrzytało 🙂
Odpowiedz
~Mia123a 4 m.
Adelajdo, dziękuję bardzo
Odpowiedz
+berkas 4 m.
"nauczyciele wypraszały" wypraszali
dobrze się czytało, ciekawie zarysowana zwykła zaborczość.
Odpowiedz
~Mia123a 4 m.
berkas, fajno. Dziękuję ślicznie
Odpowiedz
~alka666 4 m.
Mięśniak, kaloryfer na brzuchu, biceps - opis bajerancki, w pozytywnym znaczeniu
Rys paplaniny dziewczyn - świetnie
Świat nastolatków, ich problemy, w końcu obawa młodzieńca przed rozpadem związku. Zaborczość chłopaka wynika z przykrych doświadczeń w przeszłości.
Wydaje mi się, że chciałaś zaznaczyć znaczący wpływ przeżyć z dzieciństwa na podejmowanie decyzji w dorosłym życiu.
Odpowiedz
~Mia123a 4 m.
alka666 no tak, taki był zamysł. Ale ogólnie to średnio jestem zadowolona z tego tekstu. Jakoś ostatnio czegoś mi w tych moich tworach brakuje. No ale nic, cieszę się, że Tobie coś się w nim spodobało. Dziękuję pięknie
Odpowiedz
~alka666 4 m.
Mia123a jeśli nie jesteś zadowolona, zawsze możesz odłożyć na później, by jeszcze nad nim popracować. Ale to Ty musisz ocenić swój stopień zadowolenia. Fajne w tekstach jest to, że zawsze można je poprawić, by być z nich w końcu zadowolonym
Odpowiedz
Najbardziej zaintrygowała mnie końcówka. Czyta się całkiem fajnie.
Odpowiedz
~Mia123a 4 m.
OmnesMoriuntur O proszę, chyba ktoś nowy Fajnie, dziękuję za wizytkę
Odpowiedz
~Agnieszka 4 m.
Hej,
No, coś tu nawyczyniała Pozytywnego, of kors.
Czyta się płynnie, lekko i przyjemnie.
Niby niewinne opowiadanie, ale końcówka intrygująca.
Pozdrawiam

Odpowiedz
~Mia123a 4 m.
Agnieszka taa no coś takiego tym razem 🙃 Dziękuję Aguś Pozdrowionka ślę również
Odpowiedz
~JamCi 4 m.
Interesujący zamysł. Wykonanie dobre. Tym razem kilka rzeczy z konstrukcji postaci mnie nie przekonało, ale... Może zboczenie moje :-)
Odpowiedz
~Mia123a 3 m.
JamCi, no nie popisałam się. Dziękuję za wizytkę
Odpowiedz
*Canulas 4 m.
Pewne story, to na pewno. Czyta się szybko, bo nie grzęźniesz w wydarzeniach.
Natomiast obadałbym pod kątem namiaru słów: było, byłem, był.
Pozdrox
Odpowiedz
~Mia123a 3 m.
Canulas, obadam. Dziękuję
Odpowiedz
!sensol 3 m.
chyba trochę za szybko wszystko się dzieje. koniec jakoś nie przekuje mnie. no i są dziury. zaczyna się fajnie, a potem jakby czegoś brakowało. zdravia
Odpowiedz
~Mia123a 3 m.
sensol, no tak, właśnie tak. No, ten tekst mi po prostu nie wyszedł. Dziękuję bardzo za wizytkę
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin