jasno ciemno
Historia o dziwnej miłości(fragment dziesiąty) Historia o dziwnej miłości (fragment ósmy)

Historia o dziwnej miłości(fragment dziewiąty)

 Gdy tańczyli zapytał

 -Jak masz na imię?

 -Kamila, a ty?

 -Jarek jestem, miło mi.

 -Mnie również.

 -Pozwól, że zadam ci niedyskretne pytanie'

 -Pozwalam.

 -Czy to był twój chłopak?

 -Tak, a w dodatku to mój przyszły mąż.

 -W takim razie chyba powinienem się zacząć bać, bo gdy wróci, to może być nieprzyjemnie.

 -Wiesz, co to nie pierwszy jego taki wybryk, a po tej dyskotece to sama nie wiem, co będzie między nami. Sam widzisz, co się dzieje. Niby jest tu ze mną, a lata za jakąś wariatką, ale jakoś mnie to nie dziwi.

 -Podziwiam twój spokój.

 -Tak, jestem spokojna na zewnątrz, ale to ciągle źle na mnie wpływa i w środku wszystko się we mnie gotuje. Mój przyszły mąż, który mnie tu dziś zaprosił, a lata za obcą babą.

 -Mam dla ciebie w takim razie propozycję. Daj mi numer telefonu, to się umówimy i pogadamy na ten temat.

 Kamila wyjęła telefon i zauważyła, że Konrad wrócił i szuka jej wzrokiem. Zlekceważyła to i podała numer nowemu znajomemu. On podał jej swój. wtedy podszedł do nich Konrad.

 -Tu jesteś, kochanie. A ja cię szukam. Myślałem, że już pojechałaś do domu. A może nas sobie przedstawisz?

 -Jasne, poznajcie się. Konrad, mój narzeczony, Jarek, mój kumpel z dawnych czasów.

 -Bardzo mi miło- powiedział Konrad. -A mogę wiedzieć, skąd się znacie?

 -Pewnie, chodziliśmy do jednej szkoły.- Kamila kłamała jak z nut. -Znamy się już chyba z dziesięć lat.

 -Jeśli nie dłużej- podjął jej grę Jarek.

 -No to może kiedyś się umówimy i powspominacie stare czasy.- zaproponował Konrad.

 -Chętnie, ale wiesz, ja mam bardzo mało czasu na spotkania towarzyskie. Dużo pracuję, ale na pewno się jeszcze spotkamy.

 -Konrad, kochanie, idź powiedz Monice i Krzyśkowi, że zaraz się będziemy zbierać, aja jeszcze chwilę pogadam z Jarkiem i zaraz do was dołączę.

 -Ok, tylko nie za długo.

 -Nie boj się, zaraz będę.

 Kiedy Konrad odszedł, Jarek zapytał

 -Gdzie ty się nauczyłaś tak kłamać?

 -Od niego, od Konrada, On jest w tym mistrzem.

 -A teraz nagle przestał?

 -Nie, dałam mu ostatnią szansę, ale widzę, ze nie było warto. Kolejny raz mnie wkurzył, więc nie wiem, co z nim teraz zrobię'

 -Może umówisz się ze mną?

 -Zadzwoń do mnie jutro, to pogadamy na ten temat, a teraz muszę już iść. Na razie.

 -Na razie, do usłyszenia jutro.

 -No to czekam na telefon.

 Kiedy już miała odejść, przyciągnął ją do siebie i mocno, namiętnie pocałował. Nie mogła mu się oprzeć. Oddała pocałunek, a nogi pod nią się ugięły i nie mogła złapać tchu. Wiedziała, że ona i on jeszcze nie raz się spotkają. I już wiedziała, jak dalej pokierować swoim życiem i co zrobić w związku z Konradem. Miała ochotę na więcej, ale nie dziś, nie teraz, musiała odwieźć wszystkich do domu. Kiedy już się od siebie oderwali, uśmiechnęła się do niego i odeszła. kiedy podeszła do samochodu, Konrada znowu nie było.

 -No i gdzie znowu jest Konrad?

 -Mówił, że idzie do łazienki- powiedziała Monika.

 -Pójdę go poszukać.- powiedziała Kamila i poszła szukać narzeczonego. wiedziała, że Konrad znów gada z Sylwią. tylko gdzie? nagle zauważyła go całującego się z Sylwią obok budynku dyskoteki. Wściekła podeszła do nich, gwałtownie ich rozdzieliła i spoliczkowała Konrada i dziewczynę.

 -Ty sukinsynu! Kto to jest?

 -Kamilko, kochanie, nie denerwuj się.

 -Pewnie, nie będę się denerwować, kiedy widzę jak mój narzeczony całuje inną babę! Ze mną tu przyjechałeś i planujemy ślub, a ty mi robisz takie rzeczy??!!! Konrad, ja mam tego dość. Pogadamy u ciebie. A teraz już chodźmy, bo Monika z Krzyśkiem na nas czekają.

 Poszli do samochodu i odjechali spod dyskoteki. Kamila jechała jak szalona. nie odzywała się do nikogo, nikt też nie zaczynał rozmowy na temat dzisiejszych wydarzeń, bo wiedzieli, że teraz nie jest na to czas. Atmosfera była tak napięta, że nikt nie chciał rozpętać burzy. Zostawiła po drodze Monikę z Krzyśkiem i pojechali do Konrada. Weszli do jego pokoju i wtedy odezwał się Konrad

 -Musimy pogadać.

 -Też mi się tak wydaje.

 -Przepraszam cię. Zachowałem się jak idiota.

 -I co? Liczysz na to,że jedno przepraszam wszystko załatwi?

 -Nie, na nic już nie liczę. I nie zdziwię się, jak ze mną zerwiesz i wszystko odwołasz. Ale może dasz nam jeszcze szansę?

 -Konrad, wybacz, ale to już się robi nudne.Ja mam naprawdę tego dość, bo ciągle robisz mi to samo.

 -Postaraj się o tym zapomnieć, ona dla mnie nic nie znaczy, liczysz się tylko ty, nikt więcej.

 -Tak, zawsze tak mówisz, a potem znowu podrywasz jakąś laskę, a ja idę w odstawkę. Potem prosisz i przepraszasz, a ja głupia zawsze ci wybaczam, bo cię cholernie kocham, ale nie wiem, ile tak jeszcze wytrzymam.

 -Rozumiem. Zaakceptuję każdą twoją decyzję.

 Kamila nie odpowiedziała, wyszła do łazienki się wykąpać. W tym czasie Konrad przygotował łóżko i kolację. Kiedy on poszedł się odświeżyć, ona sprawdziła telefon. Dostała dwa sms-y. Jeden od Marcina z propozycją spotkania, a drugi od Jarka. Też chciał ją znowu zobaczyć. przeczytała i stwierdziła, że zastanowi się jutro nad nimi, a tymczasem wyłączyła telefon i czekała na Konrada. Kiedy wrócił, zjedli razem kolację i położyli się do łóżka. Jeszcze długo rozmawiali na temat dzisiejszego wieczoru. W końcu zaczęli się całować i kochali się jak nigdy jeszcze. Ona robiła wszystko, na co miała od dawna ochotę, a dzięki Marcinowi odważyła się zrobić to samo z Konradem. On tym razem dał jej tyle rozkoszy, jakiej nigdy dotąd nie czuła. miała orgazm za orgazmem. Jej ciało przechodziły dreszcze, kiedy całował jej ciało, piersi, a potem najbardziej intymne miejsca, które do tej pory przed nim ukrywała. Dała się ponieść pożądaniu, które w tym momencie sięgnęło zenitu. Po takim seksie zasnęli wtuleni w siebie, ale Kamila wiedziała, że Konrad myślał w tej chwili o Sylwii, ona o nowo poznanym facecie. I to z nim podświadomie się kochała. Miała przed oczami jego twarz, czuła jego usta do tej pory. Konrad to już była zamknięta sprawa. Wiedziała już co zrobi dalej. Nie chciała już słuchać tłumaczeń Konrada, nie chciała już dalej w to brnąć. Wiedziała, że wszystko skończone między nimi, chociaż dzisiejszy seks mógłby być nowym początkiem, ale niestety, on się nie zmieni, tego była pewna. Jeszcze chciała poczekać na to, się wydarzy w ciągu kilku następnych dni. Co Konrad zrobi w związku z Sylwią, co postanowi, jak rozwinie się jej znajomość z Jarkiem. Teraz wtuleni w siebie zasnęli. Było im cudownie w tej chwili. Jednak to, co im teraz się zdarzyło, było początkiem końca tej miłości i tego związku. Kamila już wiedziała, że ślubu nie będzie.

6400 zzs

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Anette
Kategoria: inne

Liczba wejść: 20

Opis:

Opowiadanie

Dodano: 2020-04-07 20:09:54
Komentarze.
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin