Uszy Majami. Wściekły pies

Mowa Ptaków

 MAREK - PAWEŁ MAŁASZYŃSKI

 TOMEK - ANTONI KRÓLIKOWSKI

 KLAUDIA - ANNA KACZMARCZYK

 

 - No, to robota skończona na dziś - Marek z uśmiechem wrzucił papierowy kubeczek z kawą do kosza i poprawiając czarny krawat zmierzał ku wyjściu. Na zewnątrz zaczerpnął świeżego, majowego powietrza.

 Ta praca była ziszczeniem jego marzeń. Dzięki swojej ciężkiej pracy i długiemu stażowi w wieku 30 lat został asystentem dyrektora filii mBanku. Zarabiał zadowalająco i mógł sobie w końcu pozwolić na to, czego brakowało mu w dzieciństwie. Jeździł nową hondą, jego telefon to nowiutki IPhone, chodzi w garniturach z Hugo Bossa... nigdy nie wierzył, że w życiu ułoży mu się tak dobrze.

 Nie miał jednak żony ani dzieci. Prawdę mówiąc, nie miał zupełnie życia towarzyskiego. Cały jego czas absorbowała praca i kariera. To mu wystarczało i był z tym szczęśliwy.

 Jak się jednak później przekonał, im wyżej wejdziesz, tym szybciej spadniesz.

 

 Pewnego razu został wezwany do gabinetu szefa. Zapukał, wszedł i rozejrzał się po luksusowo urządzonym pomieszczeniu. Szef splótł ręce na blacie dębowego biurka.

 - Czym mogę służyć, dyrektorze? - spytał Marek.

 - Niestety, mój drogi... jakby ci to powiedzieć....

 - Proszę mówić.

 - Muszę zastosować redukcję kadr w związku z obciętymi funduszami....

 - Czyli....

 - Jesteś zwolniony.

 - Dyrektorze! Po tylu latach pracy?!

 - Niestety.

 - Mogę pracować za połowę pensji i...

 - Idź już.

 

 Marek wyszedł z gabinetu i minął się w drzwiach z jakimś mężczyzną. Nie zwrócił na niego uwagi. Wciąż miał nadzieję, że to tylko koszmarny sen. Usiadł na korytarzu i schował twarz w dłoniach. Nagle usłyszał przez drzwi rozmowę z gabinetu.

 

 - Więc będę miał tą robotę, wujku?

 - Jasne. Już zwolniłem poprzedniego asystenta. Będziesz zarabiał kilkanaście do dwudziestu tysięcy miesięcznie.

 - Łał! Dzięki!

 - Hehe! Proszę bardzo.

 

 Marka ogarnęła wściekłość. Rozumiał już, że pracę stracił przez nepotyzm. Jednak nie mogąc nic z tym zrobić, wyszedł z budynku.

 

 Tomasz nie był typowym 19 - latkiem. Większość jego rówieśników prezentowała skrajnie infantylną postawę i interesowała się jedynie pierdołami. Tomek odrzucił tę infantylność na rzecz dorosłości, dojrzałości. Bardzo interesował się filmami, między innymi Pasikowskiego czy Tarantino. Był też raczej spokojną osobą, nie rozmawiał za bardzo z innymi ludźmi, poza rodziną.

 Przez brak kontaktu z drugim człowiekiem w wieku 15 lat zachorował na depresję, z której przez następne lata nie mógł się pozbierać. Założył sobie nawet konto na forum internetowym, aby znaleźć się w jakiejś społeczności, ale tamci ludzie go nie rozumieli. Tak samo jak grał w jakąś grę na serwerze. Nikt nie traktował go na równi z pozostałymi, nikt nie miał do niego szacunku, a nawet niektórzy obśmiewali bądź obrażali. To jeszcze bardziej pogłębiało jego zdołowanie. Doszedł do wniosku, że nie jest w stanie z nikim nawiązać jakiejkolwiek relacji nawet przez internet. Podczas, gdy wokół nie było prawdopodobnie nawet jednej osoby, która jakichś tam znajomych by nie miała. Tomek nie miał ani jednego. Nigdy żaden rówieśnik nie był nawet u niego w domu, ani on żadnego nigdy nie odwiedził. O ile dobrze pamiętał, to nigdy nawet nie przeprowadził rozmowy z żadną dziewczyną. Oparcie miał tylko w młodszym bracie, rodzicach i reszcie rodziny, reszta społeczeństwa odrzuciła go. W czasie wolnym praktycznie nie wychodził na dwór, chyba że na zakupy, do kina czy restauracji. Głównie siedział przed komputerem, nawet po osiem godzin dziennie.

 Pewnego razu postanowił obejrzeć całego Pitbulla, w oczekiwaniu na kontynuację w postaci filmu Nowe Porządki. Od razu polubił ten serial. Docenił kunszt reżyserski Patryka Vegi i stworzony przez niego klimat, a także scenariusz i genialną grę aktorską Dorocińskiego, Grabowskiego, Gajosa i Królikowskiego. Muzykę z Pitbulla uznał za arcydzieło, zresztą nie tylko on. Często nawet chodziła mu po głowie, gdy na przykład szedł chodnikiem. Rzeczywiście, świat człowieka cierpiącego na depresję wiele się od świata przedstawionego w serialu Vegi nie różnił.

 W Pitbullu była jedna scena, którą prawdopodobnie będzie pamiętał do końca życia. Do Gebelsa (Grabowskiego) podchodzi jego 9 - letni syn i mówi, że koledzy wyśmiewają go, bo jako jedyny nie ma komputera. Gebels na otarcie łez wręcza synowi policyjne naszywki, które otrzymał od komendanta i każe mu pokazać je kolegom, a gały im wyjdą na wierzch. Niestety, stało się dokładnie na odwrót i Gebels, po nakrzyczeniu na matkę chłopaków, zabrał syna ze sobą.

 Ta scena pokazywała, że rodzice zawsze będą z nami i będą się starać, by było nam jak najlepiej, podczas, gdy rzekomi koledzy potrafią wszystko zepsuć. Tomek przekonał się o tym na własnej skórze nie raz i dlatego tak dobrze zrozumiał tę scenę.

 W końcu przyszedł czas matury i studiów. Tomek był humanistą i od zawsze interesował się politologią, dlatego wybrał ten kierunek i chciał z nim wiązać swoją przyszłość. Niestety, na uczelni również nie znalazł przyjaciół. Jednak zauroczył się w pewnej dziewczynie, Wiktorii. Była bardzo ładna i bardzo mądra. Tomkowi wielokrotnie śniła się w nocy. Jednak nigdy nie udało mu się zamienić z nią ani słowa. Poza tym miał wrażenie, że Wiktoria nie przepada za nim, po mowie ciała.

 Miesiąc później Tomek przed snem zaczął rozmyślać nad tym wszystkim o doszedł do wniosku, że tak naprawdę jest zerem w oczach wszystkich ludzi wokół, a dziewczyna, która jak uważał mogła wnieść trochę normalności i dobra do jego życia, w rzeczywistości nie cierpi go. Te myśli odebrały mu siły następnego dnia i przez cały czas wydawał się być nieobecny. Po skończonych zajęciach, wracając przez starówkę, usiadł na schodach przed mBankiem i ciężko westchnął.

 

 Maturzystka Klaudia mieszkała tylko kilka przecznic dalej od Tomka. Od czasu śmierci ojca mieszkała tylko z mamą, która ledwie wiązała koniec z końcem. Klaudia była bardzo ładną dziewczyną, jednak rówieśnicy dokuczali jej, wyśmiewając jej biedę. Nie miała w szkole przez to żadnych sprzymierzeńców i wiedziała, że nikt nie stanie w jej obronie. To samo wiedzieli jej oprawcy.Mimo ubóstwa Klaudia robiła wszystko, by poszerzać swoją wiedzę. Szczególnie interesowała ją historia i polityka. Była znacznie inteligentniejsza niż jej przeżarci biorącą się z social mediów głupotą koledzy oraz koleżanki.

 Pewnego razu jej kolegę, Krzyśka, bardzo rozbolał brzuch na przerwie. Chciał zadzwonić do ojca, ale okazało się, że nie ma już środków na koncie. Poprosił o pomoc swoich przyjaciół, jednak wszyscy odmówili i wracali do nagrywania TikToków. Jedynie Klaudia podeszła do niego i zaoferowała mu pożyczenie telefonu. On jednak wyśmiał ją, twierdząc, że ta stara nokia nadaje się tylko na złom i pewnie nawet nie da się na niej odpalić pornosa. Klaudia odpowiedziała, że z jej nokią wszystko jest w porządku i nie ma powodu, by nie odbył krótkiej rozmowy z ojcem, poza tym pornografia jest dla ludzi zdemoralizowanych. Ale Krzysiek już nie słuchał, powiedział tylko: lol, beka z typiary. I natychmiast doniósł o tym kolegom, by mieli kolejny powód do nabijania się z Klaudii, zapominając już nawet o tym, jak go przed chwilą potraktowali.

 Wracając ze szkoły, wyciągnęła jeszcze pieniądze z bankomatu, tak jak ją prosiła matka, na zakupy. Wtedy przypomniała jej się sytuacja z Krzyśkiem sprzed kilku godzin, co popsuło jej humor. Usiadła na schodach przed bankiem, by pomyśleć nad tym, dlaczego tak paskudnie zareagował na chęć pomocy.

 

 Na schodach siedziało też dwóch mężczyzn. Jeden chyba w jej wieku, drugi koło trzydziestki. Wyglądali, jakby coś ich trapiło. Postanowiła zagadać, więc przykucnęła

 - Hej. Coś się stało?

 Tomek popatrzył dziewczynie prosto w oczy. Pierwszy raz się przydarzyło, aby jakaś dziewczyna do niego zagadała. Poczuł, że serce mu bije mocniej. Nigdy nie był w takiej sytuacji i nie spodziewał się jej. Wahał się też przed powiedzeniem nieznajomemu o sobie, ale w końcu się przemógł.

 

 - Ludzie wokół... odrzucili mnie...czuję się niepotrzebny nikomu...

 - To tak jak ja.

 - Naprawdę?

 - Tak. Śmieją się, że nie stać mnie na markowe ubrania czy drogi telefon. Że nie wrzucam głupich zdjęć na facebooka i nie oglądam pornografii. To jak ostracyzm, w starożytnej Grecji.

 

 W tym momencie podszedł do nich bliżej, choć nieśmiało, Marek.

 - Mnie wyrzucili z pracy. Byłem asystentem dyrektora tego banku. Dziś się dowiedziałem, że tracę posadę, bo prezes zaplanował ją sobie dla swojego krewniaka.

 - Wszystkich nas społeczeństwo potraktowało jak szmatę... - mruknął Tomek.

 - A właśnie, bo nie przedstawiliśmy się sobie. Klaudia - dziewczyna podała rękę swoim nowym znajomym.

 - Marek.

 - Tomasz.

 - Słuchajcie... - powiedziała Klaudia. - Tu obok jest lodziarnia... co powiecie na trochę czegoś miłego po takim dniu?

 - Jestem za - uśmiechnął się Tomek.

 - Ja również nie protestuję - powiedział Marek.

 Wszyscy trzej udali się do lodziarni, spoglądając przy tym na pomarańczowe, zachodzące powoli za zabytkowymi budowlami słońce. Byli jeszcze w stosunku do siebie nieśmiali. Ale każdy z nich wiedział, że to się niedługo zmieni i będą przyjaciółmi na długie lata.

 

 KONIEC

 

© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~TomaszBordo
Kategoria: obyczajowe
Opis:
Dodano: 2020-04-25 12:22:57
Komentarze.
+fanthomas 1 m.
Happy end w lodziarni.
Odpowiedz
~Akwamen 1 m.
"Wszyscy trzej udali się do lodziarni, spoglądając" - Marek, Tomek, Klaudia... Co to za przemycanie nieobyczajnych treści? Otwarcie napisz, że Klaudia to Klaudyn.
Odpowiedz
^Halmar 1 m.
Czy ten tekst zawiera elementy BDSM?
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin