*** (Po prostu wygniatasz... )

*** (Powracające sytuacje... )

 Powracające sytuacje stały się już nie

 immanencją nocną, ale ingredientem samego

 mieszkania: ciężkiego stołu, spadkobierczych

 krzeseł, pod którymi wędrował kocur; ciebie

 - bosej, zwidzianej w satynowej podomce.

 

 Świtanie z podziurawców żaluzji płomyczy

 w szybkach art déco; zegar nadal wybija swoje,

 ale mężczyźni wynieśli stół. Błąd, bo przecież

 nie zasiądziesz przy nowym. Nieopatrznie

 wyrzuciłem też miskę po kocie. Czy dlatego

 teraz przychodzisz sama? Może kolejne wariacje

 wywleką stąd zamysł o powrocie i rozwiejesz się

 cała z uporczywym uźroczem.

© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~spirytysta
Kategoria: poezja
Opis:
Dodano: 2020-05-19 15:00:13
Komentarze.
*Canulas 11 d.
Bardzo słowotwórcze. Taki, ehkm, mądrzejrzy w zapisie Leśmian. Ciekawe, choć nie mogę powiedzieć, bym pochwycił clue.
Odpowiedz
*Ritha 11 d.
Wow, kurde. Dobrze Cię poczytać. Naprawdę dobrze. Trudne, misternie udziergane, bardzo mi się podoba.
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin