Listy wędrowne *** (coraz rzadziej)

Skarpetki

  Matka ubiera dzieci w skradzione uśmiechy. To pierwsze dostanie uśmiech sąsiadki, drugie będzie nosić uśmiech po cioci Maryli, ostatnie przywdzieje uśmiech dziadunia Zdzisia. Matczysko spogląda czule na swoje pociechy, szczypie je po mlecznych policzkach i gładzi po włosach, które uplotła z zielonej wełny (tylko taka leżała w szufladzie).

  Pora karmienia. Trzy, błękitne talerzyki ustawione beztrosko na podłodze i zasypane płatkami goździków. Obiad godny królów i księżniczek.

 

  — Jedzcie, kochani — mówi matka.

 

  Pisklęta wykrzywiają usta, przeżuwają własne języki. Ich posiłek już dawno podano do stołu. Pasożyty karmią się misiami śpiącymi na podwójnym łóżku i maleńkimi skarpetkami, które ktoś schował pod poduszką.

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Adelajda
Kategoria: inne

Liczba wejść: 1

Opis:
Dodano: 2019-08-23 16:00:00
Komentarze.

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin