jasno ciemno
TW #09 Anhedonia Za późno
Praca Wyróżniona

w cieniu Góry Morderców [Güntherowi Messnerowi]

 nie ja wszedłem na Nánga Parbat

 by łapać motyle ale brat

 odpadł - nie dotrzymał kroku

 w strefie śmierci każdy tylko czekan ma

 liczenie bezsensu chwil

 godzin i dni

 

 zdobyłem szczyt

 sukcesor Góry Królów

 w kotle Diamir przeżyłem piekło

 ponad osiem tysięcy metrów wzwyż

 z bratem a właściwie sam

 król-słońce Himalajów -

 to tylko MOJA gra

 

 na dole spytali - gdzie Günther, gdzie TWÓJ BRAT?

 - azaliż jestem stróżem brata mego?

 po co za mną lazł?

 

 - a Boga się nie boisz?

 zapytali mnie

 - nie było go tam! tylko Yeti

 w śnieżnej jamie spał

 mam zdjęcia!

 a nie...

 

 aparat niósł brat

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ^Halmar
Kategoria: poezja

Liczba wejść: 42

Tagi:
Dodano: 2020-06-09 14:40:26
Komentarze.
B O S K I utwór

Uwielbiam oglądać, czytać o Himalajach.
Żyję w przeświadczeniu, że w poprzednim życiu byłam himalaistą i zginęłam podczas wspinaczki na jedną z gór Tak, tak całkiem serio
Odpowiedz
^Halmar 7 m.
Adelajda ❤️
Odpowiedz
Przepraszam, ale utrata zdjęć bardzo mnie dotknęła. Doświadczyłam szokującej pustki, utraty czegoś cennego. Nie zdjęć ale brata, bo z nim zginął cały tamten świat...

Dotknęło, zabolało...
Odpowiedz
^Halmar 7 m.
alka666 ❤️
Odpowiedz
Ja też bardzo lubię filmy o Himalajach, zdobywaniu ich. Bardzo mnie to zawsze wciągało. Wiec bardzo w mój biust jest ten wiersz.
Odpowiedz
^Halmar 7 m.
jagodolas
Odpowiedz
!sensol 7 m.
mój biust
Odpowiedz
^Halmar 7 m.
sensol
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin