Było przeprowadzone szyfrowanie haseł. Niektórzy mogą mieć problemy z zalogowaniem się. Proszę to zgłaszać z Anonima na Pitoleniu podając swój nick.

T3kstura - #TW9 Wspomnienie numer jeden
bezdeń ansa

#TW9 Wspomnienie numer jeden

 Postać: Zawodowy przytulacz

 Zdarzenie: List sprzed lat

 

 

  Haruki wcisnął do kieszeni fartucha pomięty list, wziął głęboki oddech, postanowił przeżyć jeszcze ten jeden dzień. Podziemne korytarze laboratorium przypominały pajęczynę uwitą przez pijanego pająka. Kwaśny zapach penetrował nozdrza niczym najlepszy alkohol. Właściwie Haruki upijał się tym miejscem codziennie. Sake dla duszy naukowca.

  Po drodze wstąpił do pokoju sześć. Na stoliku lśniły przygotowane probówki, szczelnie zamknięte, z malutkimi towarzyszami w środku. Napis na tabliczce głosił wyraźnie: Cochliomyia hominivorax — zagrożenie żółte. Trzy zdecydowanie wystarczą, aby doprowadzić człowieka do rozpaczy. Szczególnie kobietę.

  Na zewnątrz panowała noc. Zapewne miasto tętniło życiem. Nastolatkowie wypływali stadami na ulice w celu otępienia zmysłów. Samotne kobiety szukały przygód, a zboczeńcy tylko czekali okazji. Była właśnie jedną z takich kobiet, szukających doznań. Siedziała przy stoliku i dyskretnie podsyłała liściki, które wręczała kelnerowi. Idealna do eksperymentu.

  Teraz wyglądała mniej zjawiskowo. Przywiązana do krzesła, zmęczona, tłuste włosy przyklejone do czoła, rozmazany makijaż — już nie zachwycała. Smród spoconego ciałka przyciągnął nawet muchy, zlizywały słoną ciecz z delikatnej skóry, tańczyły wokół czarnej główki.

 

  — Czym jest miłość Junko?

  — Pierdol się psycholu! — krzyknęła.

 

 

  Niewłaściwa odpowiedź go zezłościła, ale opanowawszy negatywne emocje, spróbował raz jeszcze.

 

  — Czym jest miłość Junko?

 

  Tym razem zamilkła. Wiedział, że już nic nie powie. Tracił cenny czas. Za każdym razem to samo. Zachowanie kobiet bywało tak przewidywalne, beznadziejne i pozbawione finezji. Nie potrafiły odpowiedzieć na proste pytanie. Był zmęczony, tak bardzo zmęczony. To nie twój dzień Junko — pomyślał. To nie mogłaś być ty.

  Nim zdążyła zaprotestować, przyłożył do jej ust maskę. Gaz powoli robił swoje. Pozbawiał świadomości, usypiał. Gdy umysł został odurzony, Haruki przystąpił do zaszywania ust. Gruba igła precyzyjnie przebijała skórę. Powoli, na okrętkę. Ból nie istniał. Krążył w jej żyłach, ale nie był odczuwalny. Skończywszy paskudną czynność, ubrał dziewczynę w białą sukienkę. Na jej drobne dłonie wsunął rękawiczki w tym samym kolorze. Odczuwał coś na kształt smutku. Nie do końca wiedział, czym jest, ale tak się właśnie czuł w tym momencie.

  Objął Junko niczym zawodowy przytulacz i uniósł do góry. Była lekka, niewinna i skończona. Spała w jego ramionach niczym niemowlę. Razem opuścili pokój dziesięć.

 

 *

 

  Drzwi otworzyły się niespodziewanie w środku nocy. Chłopiec siedzący na łóżku drgnął i powstał na baczność. Mętne światło z korytarza wpadło do ciemnego pokoju i oświetliło twarz malca. Doktor Haruki stał w przejściu z kobietą na rękach. Uśmiechnął się szeroko.

 

  — Mam dla ciebie prezent Kabuko. Tylko spójrz. — Odgarnął włosy z twarzy kobiety, ukazując jej zaszyte usta.

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Adelajda
Kategoria: trening-wyobrazni
Opis:
Dodano: 2020-06-10 12:07:27
Komentarze.
Witamy nowy tekst!
Odpowiedz
Prosimy jeszcze o wklejenie w wolnej chwili linku do wątku z linkami
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
chciałam to wywalić, ale nie uda się już
Odpowiedz
~alka666 1 m.
Horror z zaszytymi ustami. Było.

Ale tekst ma potencjał. Można jeszcze popracować i stworzyć niezły horror z upiornym doktorkiem i jego potworkiem w tle. Od tego można zacząć
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
alka666 uważam to za nieudolną próbę nawiązania do mojego opowiadania "Serce" - nie czuję jakoś teraz tego, aby ten pomysł mógł wypalić, dzięki bardzo za przeczytanie 🙂
Odpowiedz
~alka666 1 m.
Adelajda odłóż, odpocznij, a kiedy znów zacznie do Ciebie "gadać" wróć i skop mu dupę! Albo zaszyj usta. Albo zamorduj doktorka i potworka
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
alka666 hahaha, czasami tak trzeba
Odpowiedz
Bardzo fajne, faktycznie temat znany ale bardzo dobrze opisane i w dobrym momencie urwane. Super się czyta, lekko płynnie.
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
SylviaWyka dzięki bardzo!
podrówki
Odpowiedz
*Ritha 1 m.
"Na stoliku lśniły przygotowane probówki, szczelnie zamknięte, z malutkimi towarzyszami w środku. Napis na tabliczce głosił wyraźnie: Cochliomyia hominivorax — zagrożenie żółte. Trzy zdecydowanie wystarczą, aby doprowadzić człowieka do rozpaczy. Szczególnie kobietę" - fajne, intrygujące

"Była lekka, niewinna i skończona. Spała w jego ramionach niczym niemowlę. Razem opuścili pokój dziesięć" - to też fajne

Imię Junko również bene. Ostatnie zdanie robi robotę. Całe tekst git, dlaczego wywalać? Zwariowałaś.
Buziolki ślę!

Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
Ritha ano, tak jakoś mi nie leży, to jakby próba objaśnienia powstania Kabuko i jego schiz, ale taka mało udana

Cochliomyia hominivorax - mucha śrubowa, hm... potrafi złożyć jajeczka w człeku np. ok. 200, 300 takich i potem te larwy szukają wyjścia, jakiemuś tam kolesiowi kiedyś złożyła jajeczka w nosie i mu potem wszystko wypłukiwali, no to taka najdelikatniejsza wersja
Odpowiedz
*Ritha 1 m.
Adelajda Jezus Marai! 😳😳😳😳
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
🙄
Odpowiedz
~alfonsyna 1 m.
"— Czym jest miłość(,) Junko?
— Pierdol się(,) psycholu! — krzyknęła" - przed każdym takim zwrotem bezpośrednim przecinki być muszą;
"To nie twój dzień(,) Junko" - jak wyżej;
"Mam dla ciebie prezent(,) Kabuko" - i tu;
Dla mnie to taki "dzień z życia psychopaty" - nic z tego, co robi nie jest "normalne" (czyt. społecznie akceptowalne), ale dla niego to są jakby normalne czynności życiowe, jak chodzenie do pracy czy gotowanie obiadu. I jak się spojrzy na to pod tym kątem, to aż skóra ścierpnąć może. Z czymś mi się nawet skojarzyło, z jakimś filmem, ale oczywiście sobie nie mogę przypomnieć, starość nie radość. W każdym razie - klimat pierwszorzędny.
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
alfonsyna o pięknie, jak się dorwę do kompa to poprawię 🙉

Tak, dokładnie jak się spojrzy tak, że to jego codzienność, to straszne 🙄 Dzięki bardzo!
Odpowiedz
~Agnieszka 1 m.
Hej,
Ostatnio tak piszesz, że skóra mi cierpnie. W pozytywnym znaczeniu.
Obrazy nakreśliłaś makabryczne. Podałaś je na złotej tacy.
Bardzo dobrze. Pozdrawiam
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
Agnieszka mam wciąż wątpliwości, ale jak na złotej tacy, to okej, cieszę się 😁
Odpowiedz
Świetny pomysł z tymi zaszytymi ustami! Fajny, mroczny klimat. Podobało mi się
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
Aniamarzycielka dziękuję 🙂
Odpowiedz
^Halmar 1 m.
Historie o psychopatach zawsze w cenie Klimat jest, ale za krótko jak dla mnie.
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
Halmar ano krótko, bez polotu tym razem 🙂
Odpowiedz
^Halmar 1 m.
Adelajda e tam, grymasisz
Odpowiedz
~Anette 1 m.
tekst ok, tylko krótko.
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
🙂
Odpowiedz
~Manta 1 m.
Przerażające. Opis zaszywania ust... brrr ciary.
Muszę przyznać, że czuję pewien niedosyt. Chciałabym wiedzieć kim jest Kabuko i czy żyje. Wyobrażam sobie, że to inna ofiara tego psychola...
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
Manta Kabuki miał swój debiut wcześniej 😁 Ale bardzo dziękuję za przeczytanie.

https://t3kstura.eu/pokaz_tekst.php?id_txt=1495

O tuu
Odpowiedz
~pkropka 1 m.
Bardzo niepokojący obrazek. Rozumiem czemu nie jesteś do końca zadowolona, ale jak dla mnie jest dobrze
Utkałaś świetny klimat, a i zestaw super wykorzystany.
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
pkropka ano nie jestem, ale cóż zrobić 😅 Dziękuję bardzo za miłe słowa 🤗
Odpowiedz
~JamCi 1 m.
Hmmmm ciekawe. Niepokojące. Mam takie wrazenie, że pozostawiasz bardzo dużo przesrzeni dla wyobraźni, umiejętnie ją podsycając.
Ciąg luźno powiązanych elementów. Mózg rusza i poszukuje rozwiązań. Więcej pytań niż odpowiedzi.
To jest w jakimś sensie bardzo dobre, nie pozwala pozostać obojętnym, nawet, jeśli nie taki był Twój zamysł.
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
JamCi dziękuję
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin