TW #09 Anhedonia w cieniu Góry Morderców [Güntherowi Messnerowi]

Trójkąty, ostroboki, szpagaty

 Kiedy za oknem taki skwar, może chciałbyś

 poszurać mną jak szmatą

 po krochmalu,

 nago?

 Pozamiatać mną w dziwnych miejscach?

 

 Na babci bursztyny rozsypane mnie rzucić i zalać

 do procent powyżej?

 Jak postawisz mi mur, ja sobie stworzę chmurę by nań

 wejść. Albo ławkę podstawię, takie mam ciężkie

 od żądzy sumienie. Jak mogłeś nie pozmywać

 naczyń? Nie wierzę...

 

 To ja cały dzień się wspinam, by donieść

 informację... O wszach i wsze (dont vous a parlé mon coeur).

 Po ustach palec jak smyk, smyr-smyr. Sza.

 Nie dowie się nikt.

 Nie zmienię się w sopel tak jak ty. O nie.

 Nie dam się!

 

 Halo!

 To ja! Najdroższa wariatka twa, na nerwach

 wciąż będę ci grać, jak na bębnie ram -

 tam – tam!

 

 Być może potrafisz namalować mi uśmiech Giocondy,

 powietrzem na niebiesko.

 Mam pędzel.

 Staram się, bo sny. Chcę więcej!

 Amarantowy szampan sprowadzany z Chin

 i trawiaste dywany, bierzesz mnie

 wśród pszczół tak doskonałych,

 

 a potem lepię ci ciasto z dżojstików, cukrowej waty

 i żelków Haribo.

 Czujesz jakie wilgotne? Puszyste?

 

 A ty znów jesteś na diecie?

  0%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ^Halmar
Kategoria: poezja
Opis: ;)
Dodano: 2020-06-12 14:13:18
Komentarze.
~Adelajda 1 m.
Łapię po swojemu sens i przekaz, końcówka szczególnie mnie łapie, ale nie mogę zapomnieć o w 'cieniu Góry Morderców' - tamten mnie rozbroił
Odpowiedz
^Halmar 28 d.
Adelajda
Odpowiedz
~Pasja 28 d.
Kobieta zniewolona nie potrafi wyjść poza geometryczne figury. Katuję się w swoim wnętrzu i przysięga bez środkowego palca.Pozdrawiam
Odpowiedz
^Halmar 28 d.
Pasja ooo! Ciekawa interpretacja
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin