TW #10 — Powrót do domu Zagubione dusze

TW #09 — Tym razem nie mogę

 Postać: Baran

 Zdarzenie: Muszę cofnąć czas

 Efekt: Przywołaj w tekście ważne dla Ciebie przeżycie.

 

  Ostry dzwonek budzika poderwał Jędrzeja. Jego plecy przeszedł ostry ból, z policzka odkleiła się kartka pozostawiając ślady tuszu. Na dywan posypały się ołówki, kiedy spomiędzy zeszytów wygrzebywał telefon. Wyłączył alarm. Przerażenie wzięło w kontrolę twarz chłopaka, kiedy zobaczył godzinę.

  — Ja pierdolę — zaklął soczyście.

  Złapał telefon, z listy znajomych wybrał przyjaciela ze studiów i nacisnął zieloną słuchawkę.

  — Rafał, nie zdążę! — wykrzyknął panicznie.

  — Jak nie zdążysz. Całą noc cisnąłeś i nic?

  — Zasnąłem.

  — Niemożliwe!

  — Wszystko przez Ankę. Napisała o dwudziestej, że ma ochotę na spacer, więc jak głupi poleciałem zgrywać rycerza. Przecież piękna kobieta nie powinna sama wychodzić po zmroku. Po powrocie odpłynąłem.

  — Pojebało cię, stary. Wiesz, że nie masz u niej szans.

  — Nic nie mogłem na to poradzić.

  — Baran z ciebie i tyle. Pędź na wydział, może ugadasz się z profesorem. — Rozłączył się.

  — Gdybym tylko mógł cofnąć czas... — westchnął Jędrzej, patrząc w ciemny ekran telefonu.

  Huknęło, buchnęło i cały pokój wypełnił się czarnym dymem. Swąd siarki podrażnił nozdrza. Jędrzej zobaczył przez łzy, że obok niego siedzi postawny mężczyzna ubrany w granatowy garnitur. W dłoni trzymał zwinięty pergamin, a bystre oczy lustrowały biurko zasłane papierami.

  — Powiadasz, że chciałbyś cofnąć czas. Mogę coś na to poradzić. — Wolną dłonią zaczął gładzić kozią bródkę.

  Chłopak krytycznie przyjrzał się przybyszowi. „Co mi tam” – stwierdził i wziął głęboki oddech. Rozkasłał się, a oczy ponownie zaczęły łzawić. Mimo to udało mu się wychrypieć:

  — Chcę.

  Szeroki uśmiech wypłynął na twarz gościa. Rozwinął pergamin, a z wewnętrznej kieszeni marynarki wyjął eleganckie pióro wieczne. Obie rzeczy podał Jędrzejowi.

  — Pamiętaj tylko po co się cofnąłeś. Reklamacji nie przyjmujemy.

  Pergamin zawierał umowę na usługę jednorazowego cofnięcia czasu do momentu wybranego przez klienta. Poza standardowymi punktami zwalniającymi z odpowiedzialności karnej w razie uszczerbku na zdrowiu, znajdował się w nim punkt o odroczeniu spłaty. W przypadku pomyślnego potoczenia się spraw, klient zwolniony był ze wszelkich opłat.

  — Ile płacę, jeżeli nie uda mi się zmienić biegu wydarzeń?

  — Wymagamy wtedy jedynie zgody na podłączenie się do twoich mediów społecznościowych w celu nieustannej obserwacji. Nie będziemy w żaden sposób ingerować w publikowane przez ciebie treści, ale co jakiś czas będziesz widział nasze reklamy w celu przywołania uczucia niezadowolenia z poniesionej porażki. Jak to mawiają: „nic nie cieszy, jak nieszczęście drugiego”.

  Transakcja brzmiała sprawiedliwie. Jędrzej dobrze wiedział, że wchodząc na jakąkolwiek stronę internetową zgadza się na podobne warunki, podpisał więc dokument i wyczekująco spojrzał na przybysza.

  — Teraz zamknij oczy i odpręż się. Myśl o momencie, do którego chcesz wrócić — poinstruował mężczyzna.

  Wykonał polecenie. Chciał zapytać, skąd będzie wiedział, że może ponownie otworzyć oczy, lecz ubiegł go dzwonek telefonu. Odruchowo odebrał.

  — Ję, mam ochotę na spacer. — Głos Ani sprawił, że serce chłopaka na chwilę się zatrzymało.

  — Nie powinnaś wychodzić sama po zmroku.

  — Ciągle to powtarzasz.

  — Bo to prawda. Jesteś za ładna, jeszcze ktoś cię porwie. — W odpowiedzi dziewczyna roześmiała się.

  — To chodź ze mną — zaproponowała.

  Jędrzej zamilkł na chwilę. „Więc to ten moment” – pomyślał. „Muszę tylko odmówić”.

  — Nie mogę, jutro mija termin oddania projektu.

  — Tego ważnego?

  — Tego ważnego — potwierdził.

  — Szkoda. — Głos Ani wyrażał prawdziwy żal.

  — Wiesz co... Zaraz u ciebie będę.

  Rozłączył się, zaklął siarczyście i narzucił na plecy kurtkę. Nawet nie obejrzał się na biurko zasłane ołówkami i papierami.

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~pkropka
Kategoria: trening-wyobrazni

Liczba wejść: 1

Opis:
Dodano: 2020-06-14 14:48:45
Komentarze.
Witamy nowy tekst!
Odpowiedz
~pkropka 1 m.
TreningWyobrazni Witam
Odpowiedz
*Ritha 1 m.
"— Gdybym tylko mógł cofnąć czas... — westchnął Jędrzej, patrząc w ciemny ekran telefonu.
Huknęło, buchnęło i cały pokój wypełnił się czarnym dymem" - hahaha, dobre, jak w baji

"Pergamin zawierał umowę na usługę jednorazowego cofnięcia czasu do momentu wybranego przez klienta" - dobre, lubię

"— Wymagamy wtedy jedynie zgody na podłączenie się do twoich mediów społecznościowych w celu nieustannej obserwacji. Nie będziemy w żaden sposób ingerować w publikowane przez ciebie treści, ale co jakiś czas będziesz widział nasze reklamy w celu przywołania uczucia niezadowolenia z poniesionej porażki" - hahaha

Jak lekko pkropka, jak przyjemnie! Cieszący oczy tekst, niemniej jednak bohater mnie rozczarował, łania srania jakby trochę potęskniła, to by jej na zdrowie wyjszło, a un by zrobi co miał zrobić i umowy dotrzymał, a tak - ciepły kluch!
Odpowiedz
~pkropka 1 m.
Ritha ano kluch. Ale takie zakochańce to zazwyczaj kluchy.
Dzięki za wizytę
Odpowiedz
*Ritha 1 m.
pkropka meeech
Odpowiedz
~Pkropka 1 m.
Ritha w pełni się zgadzam
Odpowiedz
~Adelajda 1 m.
Bardzo zmyślne, lekkie, przyjemnie się czyta 😁 Ale muszę zgodzić się z Rithą, pantofelek się w nim obudził, to po co cofał ten czas?
Odpowiedz
~Pkropka 1 m.
Adelajda myślę, że w momencie jak planujesz zarwać nockę żeby oddać projekt, a mimo to poświęcasz czas na coś innego, to wiesz jak to się skończy i zmiana zachowania nie wchodzi w grę
Przerabiałam to nie raz. Bez cofania w czasie ale projektów było wystarczająco dużo żeby podjąć inną decyzję
Odpowiedz
~alka666 1 m.
Dobrze się czytało i z nadzieją, że jednak coś się zmieni w przeszłości, a tu los płata figla
Odpowiedz
~pkropka 1 m.
alka666 Dzięki
Odpowiedz
~Anette 1 m.
krótko i fajnie napisane. Podoba mi się.
Odpowiedz
~pkropka 1 m.
Anette cieszę się
Odpowiedz
~Agnieszka 1 m.
Ładnie napisane opowiadanie, płynnie się czyta, choć finisz...
No, tyle
Pozdrowionka

Odpowiedz
~pkropka 1 m.
Agnieszka Dzięki
Pozdrawiam też
Odpowiedz
~Manta 1 m.
A mi się zakończenie podobało
Martwi mnie jednak to, że sądząc po umowie, którą Jędrzej podpisał, wszyscy sprzedaliśmy nasze dusze diabłu
Odpowiedz
~Pkropka 1 m.
Manta właśnie też się trochę obawiam. Trzeba zacząć czytać wyskakujące komunikaty
Odpowiedz
!sensol 1 m.
co te baby robią z facetów ale taka prawda często. lekko i bez napinki
Odpowiedz
~Pkropka 1 m.
sensol a co faceci robią z babami?
Dzięki.
Odpowiedz
!sensol 1 m.
Pkropka starają się dostać to na czym im najbardziej zależy, czyli: interesująca rozmowa
Odpowiedz
~Pkropka 1 m.
sensol z pewnością
Odpowiedz
Świetnie, że trafiłam na coś lekkiego. Bardzo przyjemne.
Głos Ani wyrażał prawdziwy żal - więc może nie jest z niego taki wielki baran.

Odpowiedz
~Pkropka 1 m.
SylviaWyka cieszę się i dziękuję
Może nie baran, a może się doszukiwał czegoś, co chciałby żeby było.
Odpowiedz
~alfonsyna 1 m.
W sumie jakoś zdziwiły mnie tylko dwie rzeczy - wpierw, że Jędrzej tak szybko się zgodził ("a co mi tam" na to cofanie czasu, bez żadnych podejrzliwych pytań (ja bym pewnie trochę miała), ale możliwe, że był bardzo zdesperowany, ale z drugiej strony to już mniej pasuje do tego, że jednak zaprzepaścił szansę - drugi raz postąpił podobnie i niczego (chyba) nie zmienił. Ale ogółem lubię bardzo takie motywy z cofaniem czasu w celu naprawienia czegoś, co się zwykle nie udaje, albo skutkuje jakimś okropnym efektem motyla - trochę nawet miałam nadzieję na coś takiego - np. że się nie zgodzi pójść z dziewczyną, a jej się stanie coś złego, no i potem znowu będzie chciał cofać czas - i mamy niekończącą się pętlę.
Za daleko już wybiegam chyba, bo w sumie fajnie, że to jest takie lekkie, bez kombinowania, kawa na ławę. Nawet, mimo że tekst stosunkowo krótki, zdążyłam poczuć szczerą sympatię do głównego bohatera. I przypomniałaś mi tym Jędrzejem, że miałam wrócić do pisania opka, w którym też mam swojego Jędrzeja, może w końcu to uczynię.
Odpowiedz
~Pkropka 1 m.
alfonsyna jak lubisz takie motywy, to polecam anime "steins gate". Oglądałaś? Pierwszy sezon był świetny.
Wróć do Jędrzeja, myślę że warto
Odpowiedz
~alfonsyna 1 m.
Pkropka nie oglądałam, ale do anime jest mnie ciężko namówić, nie przepadam, choć jakieś tam próby miałam, może się jeszcze kiedyś przemogę a do Jędrzeja nie wracam chyba z lenistwa, ale on pewnie nie zauważył, bo leczy kaca
Odpowiedz
~Pkropka 1 m.
alfonsyna zerknij, może podejdzie. A jak nie, to trudno
No ładnie
Odpowiedz
~alfonsyna 1 m.
Pkropka dzięki w każdym razie za polecenie, będę mieć na uwadze
Odpowiedz
Przyjemne, lekkie opowiadanko. I z humorem Jak ktoś jest zakochany to wszystko inne traci znaczenie i nic się nie poradzi. Pozdrówki
Odpowiedz
~Pkropka 1 m.
Aniamarzycielka dokładnie
Dzięki i też pozdrawiam
Odpowiedz
~hens 1 m.
" Baran z ciebie i tyle. Pędź na wydział, może ugadasz się z profesorem." - > fjnie wymyśliłaś z tym baranem

" Pamiętaj tylko po co się cofnąłeś. Reklamacji nie przyjmujemy." -> fajne

Taki trochę Dzień świstaka. Napisane sprawnie, baśniowo. Brakuje może wyjaśnienia, czemu nagle ktoś się zjawił i cafnął czas.


Odpowiedz
~Pkropka 1 m.
hens Dzięki
Co do tego czemu - akwizytor znajdzie cię wszędzie. A tym bardziej diabeł
Odpowiedz
~JamCi 1 m.
Lekko, szybko, i... jutro zapomnę. To chyba pierwszy Twój tekst, który mnie nie pporuszył. Może to i dobrze :-)
Odpowiedz
~Pkropka 1 m.
JamCi dobrze, czasem i tak trzeba
Dzięki za szczerość
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin