Wybory prezydenckie 2020. Słowo o kandydatach Jestem Ren (Miniatura)

Cywilizacja śmierci

 Chciałbym przedstawić wam moje stanowisku w pewnych kilku ważnych sprawach. Jednocześnie chciałbym też zmusić was do refleksji. Tytuł tego tekstu nie przypadkowo brzmi Cywilizacja śmierci, gdyż tematem jest odejście od wartości cywilizacji łacińskiej, a konkretniej w dziedzinie miłości.

 Weźmy przykład wieczorów panieńskich i kawalerskich. Picie alkoholu, wiadomo, impreza. Nie pochwalam tego, ale są rzeczy znacznie gorsze, bo niszczą zasadę, że moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka. Wynajęcie striptizera bądź striptizerki uważam za niegodne cywilizowanego człowieka. Poza tym - widziałem film Taksówkarz Martina Scorsese. Ci, który płacą za żywego człowieka jako obiekt podniecenia, raczej nie są zainteresowani ambitniejszymi filmami niż szybcy i wściekli.

 Teraz zajmijmy się akcesoriami. Myślę, że w większości to wiejska patologia bądź wymysł internetowych trolli. W prawdziwym życiu takie rzeczy się nie zdarzają - a przynajmniej nie u moich rodziców , nauczycieli, sprzedawców w sklepie czy chociażby kierowniczki basenu miejskiego. U wszystkich tych ludzi, którzy pojawiają się w mojej przestrzeni publicznej i których kojarzę z normalnością. Na wieczorach, o których czytałem, pojawiały się obrzydliwe gadżety w kształcie narządów intymnych. Na panieńskich męskich genitaliów, a kawalerskich damskich piersi czy łechtaczek. Normalny człowiek miałby w kontakcie z tym odruch wymiotny. Ich to... śmieszy. Śmieszne to są obrady sejmu. Takie coś może śmieszyć gimbusów lubiących pornografię, a nie dorosłych, dojrzałych jak mniemam, ludzi. Przewijały się też rogi diabelskie. Wygląda to tak, jakby lubieżność odebrała im rozum.  Część śmieszy bądź podnieca, innym obrzydza płeć przeciwną i utrudnia normalne relacje z drugim człowiekiem, oparte na dobru. To jak wylanie wiadra pomyj na instytucję małżeństwa. Na coś, co ma być nadzieją i sensem życia - znalezienie drugiej połówki i założenie z nią rodziny. Ponoć zwolennicy tych koszmarków uważają te wieczory za ostatni moment *wolności*. Jeśli dla nich małżeństwo jest zniewoleniem - niech się nie żenią - proste. Najwidoczniej nie dojrzali jeszcze do tego.

 Jest jednak pewien zabawny szczegół, o którym nie pomyśleli. Wibratory. Dlaczego wręczają je nowożeńcom, skoro w zamyśle mają zamiast się onanizować wibratorami, sami uprawiać ze sobą seks?

 Powtarzam, że nie mam możliwości sprawdzenia, w jakim procencie takie coś zdarza się w prawdziwym życiu. Polegam jedynie na tym, co przeczytałem w internecie, a tam każdy może sobie napisać co chce. Informacje o tym znajdowałem głównie na blogach pisanych jakimś skretyniałym językiem, forach typu kafeteria, no i w internetowych sklepach z takimi akcesoriami. Wiadomo, właściciele chcą sobie dorobić na tego typu zjawiskach, nawet jeśli pojawiają się rzadko (analogicznie jak z akcesoriami do zadawania bólu dla cierpiących na sadomasochizm, których jest jakiś ułamek.) Nie chcę, by internetowe trolle rządziły moim życiem, dlatego na codzień o tej demoralizacji nie myślę, podobnie jak o BDSM. Na codzień myślę o przyjemnych rzeczach, jak wyjście na spacer, rozmowa z bliską osobą czy zjedzenie czegoś pysznego. Skupiam się na swoich zainteresowaniach - historii, geopolityce, nauce języków. W końcu - skupiam się na bodźcach *normalizujących* - grach, literaturze, muzyce czy filmie (nie chcę myśleć, co by było, gdyby sztuka była tworzona pod uczestników wieczorów kawalerskich czy panieńskich. Dla nich jest porno i Trudne Sprawy.*

 I to polecam każdemu. Jeśli demoralizacja jest marginalna - to po prostu ją zignorujmy. Skupmy się na rzeczach normalnych i poważnych, a seksoholicy niech się taplają we własnym kale na zdrowie

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~TomaszBordo
Kategoria: artykuly

Liczba wejść: 10

Opis:

Dodano: 2020-06-15 01:28:21
Komentarze.
^Halmar 4 m.
Czy używając terminu "cywilizacja łacińska", masz na myśli utopijną koncepcję, stworzoną przez Feliksa Koniecznego czy swoją własną utopię? Ja z tego Twojego tekstu wyczytuję jedynie niechęć wobec imprezowania, seksu i gadżetów erotycznych. To Twoje stanowisko, nie artykuł o zagrożeniach cywilizacji. O samej koncepcji w tekście nie ma ani słowa.
To raczej materiał na niedzielne kazanie
Odpowiedz
*Ritha 4 m.
A Kac Vegas w Bangkoku oglądałeś?
Odpowiedz
Ritha Szkoda czasu.
Odpowiedz
~Adelajda 4 m.
Ritha albo Las Vegas Parano
Odpowiedz
*Ritha 4 m.
TomaszBordo po prostu w temacie, który poruszasz w tekście.
W sumie więcej się nie wypowiem, bo nigdy nie byłam na wieczorze panieńskim...
Na kawalerskim, ekhm, też nie
Ad, tego to nie znam
Odpowiedz
@nuncjusz 4 m.
Ritha koniecznie obejrzyj Zarąbiste
Odpowiedz
~Adelajda 4 m.
nuncjusz Dokładnie Kolejny film z Johnnym Deppem, który trzeba obejrzeć.
Odpowiedz
Adelajda Wolałbym chyba drugi raz obejrzeć The Room.


Odpowiedz
*Ritha 4 m.
nuncjusz oki
Odpowiedz
Słuchajcie, chcę w końcu oczyścić umysł, więc nie wracajmy do tego tematu. Proszę, żebyście nie pisali tu więcej komentarzy.
Odpowiedz
*Ritha 4 m.
TomaszBordo no wieta co!
Odpowiedz
~Adelajda 4 m.
Ritha
Odpowiedz
^Halmar 4 m.
Tomasz, no coś Ty?
Odpowiedz
*berkas 2 m.
TomaszBordo wus wus
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin