Jutro koniec świata #2 (krótsze)
Praca Wyróżniona

TW #10 - Choinga (antyutopia/New Weird)

 Postać: Tętniąca życiem gąbka

 Zdarzenie: Co się stanie, gdy posadzimy w doniczce kawałek paznokcia?

 Efekt: Otwórz okno i przez pięć minut się wsłuchuj. Tekst niech powstanie na kanwie tego słuchowiska

 

 

 

 Tęskno mi do tego całego ładu-nieładu, okopconych popielniczek, szpargałów, porozrzucanych tu i tam, ptasich treli, szumu wiatru, zapachu kwiatów, a nawet małych dziwnie wyglądających stworzonek, które kiedyś zalęgły mi się pod łóżkiem. Teraz mieszkam wewnątrz ogromnego jaja, zwanego miastem, otoczonego barierą nie do przebicia. Ani powietrzem, ani nawet podziemnym podkopem, nie da jej się nijak ominąć. Ludzie różnych zawodów, pasji i zainteresowań, sprowadzeni do roli nic nieznaczących istnień, stłoczeni w jednej wielkiej metropolii.

  Gdy otwieram okno, otacza mnie kompletna cisza. Wyłączono dźwięk, wygaszono emocje, odarto wszystkich ze złudzeń realnego życia. Dziwnie tak patrzeć na przewalające się po ulicach cielska mechanicznych bestii, sprawujących niepisane rządy na całym terenie i nie słyszeć nic. Powinien być chrzęst, stukot, chrobot, stękanie nienaoliwionych mechanizmów i odgłosy bicia martwych metalowych serc.

 Nic. Zupełnie nic.

  W takich chwilach zastanawiam się, czy otacza mnie realny świat, czy może to wszystko jest jedynie złudzeniem, projekcją stworzoną przez speca od efektów specjalnych, który zapomniał na koniec dołożyć dźwięk.

 I jeszcze ta gąbka. Ona jest jak najbardziej realna, codziennie wpycham ją sobie do gęby, więc mogę to stwierdzić z całą pewnością. Smakuje jak kurczak, choć w sumie nie zdziwiłbym się, gdyby nawet w kubkach smakowych mi namieszali. Jedz gąbkę, będziesz duży i silny.

 Wydaje mi się, że z każdym dniem jest jej coraz więcej. Ja pożeram ją, a ona kradnie mi moje myśli i emocje. Widzi wszystko, co robię. Wie pewnie o mnie więcej niż ja sam. Jest martwa, a jednak żywa. Zajadam się nią, gdy tylko czuję w brzuchu pustkę. A potem sram. Mam wrażenie, że całe to gówno w jakiś sposob zamienia się właśnie w tę gąbkę. Obwód zamknięty.

 Dostaliśmy też coś w rodzaju doniczek. Wystarczy wrzucić do nich fragment paznokcia lub włosa i wyrasta z niego roślinka, która urozmaicała nieco gąbczastą dietę. Nie wiem, jak to działa, ale najwyraźniej inżynieria genetyczna wspięła się na dziwaczne wyżyny osiągnięć naukowych i była w stanie zaoferować tego rodzaju cuda. Podobnie zapewne jest z gąbką i gównem.

 Taki to właśnie świat. Nowy, wspaniały świat, jak powiedziałby Huxley.

 Pracują tylko ci, co chcą. A chcą wszycy. To znacznie lepsze niż siedzenie w czterech ścianach z gąbką i strzępami myśli. Robimy wszystko by nie zwariować, choć prawdopodobnie te nasze gorączkowe działania, chwytanie się resztek normalności, pcha nas coraz bardziej w paszczę obłędu.

 ****

 Coraz gorzej mi się myśli. Pojawiają się białe plamy, które zapełniam imaginacjami. Wszystko przez tę gąbkę. Wyżera ze mnie wszystko to, co ludzkie. Jem własne gówno i śmieję się przy tym.

 ****

 Po kilku wiosnach łabędź kończy swoje trwanie.

 ****

Liczba ocen: 0
  50%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: +fanthomas
Kategoria: trening-wyobrazni
Opis:
Dodano: 2020-06-16 17:32:30
Komentarze.
Witamy nowy tekst TW

Proszę pamiętać o wklejenia linka
Odpowiedz
*wklejeniu linka
Odpowiedz
+fanthomas 28 d.
TreningWyobrazni ok, już wklejam
Odpowiedz
*Canulas 27 d.
Dziwne i dość takie... poważniejsze (jak na Ciebie). Czyżbyś porzucał skórę nadwornego śmieszka?
Odpowiedz
+fanthomas 26 d.
Canulas raczej chwilowy skok w bok
Odpowiedz
Opowiadanie zupełnie inne niż takie, jakie zazwyczaj serwujesz. Było tam parę typowo fanthomasowych fragmentów, ale niewiele. Ciekawy tekst.
Odpowiedz
~hens 26 d.
Wylosowany zestaw absurdalny, a opowiadanie nie... Jak to zrobiłeś?
Dość niepokojące. Boję się...
Odpowiedz
~Agnieszka 26 d.
No, proszę pana... Uderzyłeś w moje czułe struny - jestem typem "wolnościowca", który buntuje się nawet w sytuacji, gdy ma NAKAZ zapięcia pasów w aucie! Draństwo, jakby człowiek nie miał rozumu, i trzeba go jak dziecko nakazami i zakazami przez życie prowadzić. Idiotyzm i odbieranie wolności.
No nic, tekst dobry, idea - przesłanie tego tekstu - wspaniałe. Zaimponowałeś mi, może nie warsztatem - choć też uważam, że wyszedł ok (tekst jest dopracowany, nie zauważyłam literówek czy innych potknięć), ale właśnie taką umiejętnością dostrzeżenia, do czego może nas zaprowadzić absurdalne podejście do życia. Tutaj kłania się Orwell ze swoją wizją, ale i Twoje opowiadanie.
Powinno być jak najwięcej takich opowiadań w przestrzeni publicznej. Bardzo dobrze i inteligentnie wykorzystałeś zestaw. Super pomysł.
Pozdrawiam

Odpowiedz
~Adelajda 25 d.
Dużo, dużo lepsze od poprzedniego. Bardzo mi się podoba bohater, którego wykreowałeś i świat wokół niego. Niepokojące obrazy, odchylenia od rzeczywistości. Super, czytałabym dalej

Fanthomas to ma mnóstwo potencjału, tylko chyba mu się nie chce
Odpowiedz
*Ritha 23 d.
Adelajda łoo Pani, żeby mu się chciało tak jak mu się nie chce, to by było!
Odpowiedz
+fanthomas 22 d.
Ritha coś w tym jest
Odpowiedz
*Ritha 21 d.
fanthomas
Odpowiedz
*Ritha 23 d.
No Panie! Nie namawiam byś porzucił swe komiczne literackie przeznaczenie, ale ten tekst jest takim trochę wyjściem z szuflady. Bardzo ciekawie wykreowany świat. Poszło Ci o niebo lepiej niż ostatnio. Brawo!
Odpowiedz
~alka666 22 d.
Obwód zamknięty - ciekawe spostrzeżenia i Huxley do tego.
Odpowiedz
~pkropka 19 d.
Świetne. Nawet nie mam na co narzekać: ani za krótkie, ani za długie. Klimat świetny.
Super, że nie poszedłeś za absurdem zestawu.
Ogółem - brawo.
Odpowiedz
~sensol 16 d.
Jem własne gówno i smieję się przy tym. "śmieję"


chyba mocno utożsamiam się z bohaterem tego tekstu. często bardzo podobne odczucia mam.

super tekst o życiu.
Odpowiedz
~Manta 15 d.
fanthomas, to jest świetne! Wciągnęły mnie już pierwsze zdania akapitu... Niepokojące jest to, że surrealistyczne opowiadanie, ma tyle punktów wspólnych z rzeczywistością.

"Robimy wszystko by nie zwariować, choć prawdopodobnie te nasze gorączkowe działania, chwytanie się resztek normalności, pcha nas coraz bardziej w paszczę obłędu."
Piękne.
Odpowiedz
+fanthomas 15 d.
Ooo, dzięki wszystkim. Może jeszcze coś kiedyś pokombinuję w podobnych klimatach
Odpowiedz
^Halmar 14 d.
Choinga - antyutopia albo hipoteza ZOO Kolejne dziś, po Adelajdowym, opowiadanie z kontekstem antyteorii ludzkości. Kim jesteśmy, my - ludzie? Bakteriami w brzuchu wielkiej ryby czy eksponatami w parku rozrywki dla kosmitów? Może wcale nas nie ma?
Mroczne i niepokojące. Bardzo dobre pisanie.
Odpowiedz
~JamCi 14 d.
Fan to jest fantastyczny tekst. I przepięknie wyrażane myśli. Ciśnie mi się jedno słowo i go użyję z premedytacją: elegancko. Subtelnie i elegancko aż mi zazgrzytało sranie i gówno, ale wisz, nie bede się czepiać. No pięknie jest.
Odpowiedz
~jagodolas 13 d.
Bardzo spoko poko, nie znał ja takiego fanathomasa
Odpowiedz
~jagodolas 13 d.
Opko nie poko
Odpowiedz
+fanthomas 13 d.
jagodolas pika pika pikachu. Dzięks
Odpowiedz
Było pięknie, do twojego momentu Później na drobną chwile bańka pękła i pojawiły się komplikacje Jak najbardziej na TAK!
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin