TW #10 - Włatcy Móch. Maślana i awantura w Rosji. Cywilizacja śmierci

Wybory prezydenckie 2020. Słowo o kandydatach

 Wybory prezydenckie zaplanowane na koniec czerwca z pewnością będą jednym z przełomowych momentów *wojny polsko - polskiej*. Sondaże sugerują obecnie starcie Dudy z Trzaskowskim w drugiej turze, choć jeszcze kilka miesięcy temu spekulowano o różnych scenariuszach, między innymi wyprzedzeniu Trzaskowskiego przez Kosiniaka - Kamysza bądź Hołownię. W dzisiejszym felietonie, pisanym nieco ponad tydzień przed wyborami, postaram się przybliżyć wizerunki kandydatów na głowę państwa, wraz z komentarzem.

 

 Weźmy na pierwszy ogień urzędującego prezydenta Andrzeja Dudę, starającego się o reelekcję z ramienia PiSu. Krakowianin ma 48 lat i doktorat z prawa. Zanim objął urząd, był wykładowcą na Uniwersytecie Jagiellońskim, wiceministrem sprawiedliwości, podsekretarzem stanu w kancelarii Lecha Kaczyńskiego, posłem oraz eurodeputowanym PiSu.

 

 W programie Dudy znajdziemy: utrzymanie 500+ i innych wprowadzonych przed rząd Szydło oraz Morawieckiego, zasiłek solidarnościowy dla tych, którzy przez Covid - 19 stracili pracę, podniesienie socjalu dla bezrobotnych, zakaz prywatyzacji służby zdrowia, ustawa o gospodarstwie rolnym, 9 miliardów na służbę zdrowia oraz wakacje kredytowe.

 

 Jeśli chodzi o kwestie światopoglądowe ugrupowania Dudy, przeważnie nie mam większych zastrzeżeń. Inaczej z gospodarczymi. Jako libertarianin nie popieram posunięć lewoskrętnych związanych z socjalem, poza tym uważam, że prywatyzacja służby zdrowia uczyniłaby ją wydajniejszą oraz tańszą dla pacjenta. Polecam wywiady na ten temat z Januszem Korwin - Mikke i rozpatrzenie tej kwestii samemu.

 

 Zajmijmy się teraz kandydatem PO, Rafałem Trzaskowskim. Warszawiak, poseł PO, minister cyfryzacji, sekretarz stanu w MSZ, a obecnie prezydent Warszawy.

 

 Trzaskowski postanowił wykorzystać obietnice jeszcze z kampanii samorządowej, tzn. bezpłatne żłobki czy karta LGBT. Oprócz tego m.in. likwidacja TVP Info czy Trybunał Stanu dla Macierewicza.

 

 Kandydat Platformy ma duże poparcie mimo kontrowersji związanych m.in. z powodów, które podał przeciwko Centralnemu Portowi Komunikacyjnemu. Poza tym, Robert Biedroń musi być chyba ślepy nazywając Trzaskowskiego prawicowcem, skoro obaj dążą do edukacji seksualnej w placówkach oświatowych. Oprócz tego 21 postulatów, którymi Trzaskowski zapewnił sobie sympatię Zielonych.

 

 Teraz Władysław Kosiniak - Kamysz, kandydat PSL. Kolejny doktor - tym razem medycyny. W przeszłości piastował stanowisko radnego Krakowa oraz ministra pracy, rodziny i polityki społecznej w rządzie PO - PSL.

 

 Przewodniczący ludowców obiecuje m.in. wzmocnienie polskiej flanki NATO, zwiększenie nakładów na służbę zdrowia, podniesienie kwoty wolnej od podatku czy ograniczenie biurokracji.

 

 Kosiniak - Kamysz jest niewątpliwie najbardziej konserwatywną osobą ze środowiska opozycji, nie licząc Konfederacji, za co go szanuję. To zupełnie inny człowiek niż postkomunista Pawlak. Żona Kamysza, Paula, wydaje się ciekawą osobą. Znacznie chętniej też przyklasnę sojuszowi PSL z Kukizem niż z Platformą.

 

 

 Szymon Hołownia, czyli odkrycie tegorocznych wyborów. Ma za sobą karierę dziennikarza. Co jednak jest w stanie ofiarować państwu?

 

 Hołownia wydaje się być chodzącą sprzecznością. Uważa, że jest raczej prawicowcem. Popiera utrzymanie obecnej sytuacji ws. aborcji, jednocześnie jednak chce rozdziału Kościoła od państwa. Wygląda więc to tak, jakby wziął połowę postulatów od PiSu i połowę od PO bądź Lewicy. Choć jestem entuzjastą niezależnych kandydatów, jak Paweł Kukiz 5 lat temu, w tym wypadku nie wiem, co mogę sądzić o Hołowni.

 

 Krzysztof Bosak, 38 - letni kandydat Konfederacji. W przeszłości sprawował funkcję posła Ligi Polskich Rodzin oraz prezesa Młodzieży Wszechpolskiej. Jest jednym z młodszych kandydatów, ma stosunkowo niewielkie doświadczenie i wywodzi się z mało popularnego ugrupowania. Paradoksalnie jednak w sondażach ma obecnie większe poparcie od Kosiniaka - Kamysza i Biedronia.

 Były wiceprezes RN oferuje: obniżenie podatków, dobrowolny ZUS dla przedsiębiorców, sprzeciw wobec środowisk LGBT, zmianę liczby posłów i senatorów w parlamencie oraz działania związane z ochroną środowiska naturalnego.

 Bosak mógłby wnieść pewną świeżość do pałacu prezydenckiego, jako młody, ambitny człowiek, a także drugi realnie prawicowy prezydent po Lechu Kaczyńskim.

 Popieram też zablokowanie edukacji seksualnej, wymarzonej przez lobby LGBT, choć oczywiście, to za mało. W internecie są gigabajty pornografii, do której każdy może mieć dostęp (jeśli rzecz jasna posiada komputer z antywirusem).

 

 

 Drugą ciekawą alternatywą dla Andrzeja Dudy jest doktor habilitowany Mirosław Piotrowski, wykładowca na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim oraz Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. 54 - letni były polityk LPR i PiS, obecnie prezes Ruchu Prawdziwa Europa.

 Piotrowski obiecuje m.in. obniżkę podatków, sprzeciw wobec ustawy 447 czy ochronę życia od poczęcia do śmierci.

 Jest jeden dość istotny problem z prezesem RNP - minimalne poparcie.

 

 

 Paweł Tanajno to zdecydowanie jeden z bardziej kontrowersyjnych kandydatów. 44 - letni były działacz PO, Ruchu Palikota, Inicjatywy Feministycznej, Kukiz 15 oraz Demokracji Bezpośredniej chciał wzbudzić skandal swoim Strajkiem Przedsiębiorców. Faktycznie, wzbudził tym rozgłos, jednak chyba nie takiego odbioru się spodziewał. Przynajmniej stał się rozpoznawalny. Według mnie Tanajno chce się kreować na kogoś w rodzaju drugiego Zbigniewa Stonogi.

 

 Niezależny kandydat ma następujący program:

 

 

 -zakończyć spory między partiami, które niszczą Polskę od środka i niszczą wizerunek na zewnątrz

 -pilnować konsensusu w sporach między partiami

 -zapewnić Polakom dobrobyt, niskie podatki i dużo wolności

 -zlikwidować patologie, jakie rozrosły się w naszej administracji od samorządowej po państwową

 -zwrócić obywatelom suwerenność zgodnie z art. 4 konstytucji Rzeczypospolitej

 

 Przejdźmy teraz do Waldemara Witkowskiego z Unii Pracy oraz Roberta Biedronia z SLD. Kandydaci skrajnej lewicy proponują typowe dla tych ugrupowań postulaty. Biedroń nie cieszy się już tak dużym entuzjazmem jak u początków Wiosny. Witkowski zaś jest ostatnim kandydatem, który dołączył do wyścigu o fotel prezydencki. Nie pałam szczególną sympatią do radykalnych zwolenników rewolucji seksualnej ani dawnej nomenklatury PZPR, więc moim zdaniem lepiej jest tak, jak jest.

 

 

 Marek Jakubiak i Stanisław Żółtek zaś proponują rozwiązania typowe dla opcji *na prawo od PiS*. Jednak zarówno przewodniczący Federacji dla RP, jak i lider Kongresu Nowej Prawicy, są zbyt mało rozpoznawalnymi postaciami, bez zaplecza (Jakubiak sam sobie zaszkodził wychodząc z Konfederacji) oraz również z niewielkim doświadczeniem, mimo, że to jedni z najstarszych kandydatów.

 

 Przejdźmy więc do podsumowania.

 

 Kogo bym widział na fotelu prezydenckim? W tym roku wyboru zbyt dużego nie ma.

 

 

 - Andrzej Duda

 - Władysław Kosiniak - Kamysz

 - Krzysztof Bosak

 - Mirosław Piotrowski

 

 

 

 Kogo zaś nie widziałbym jako prezydenta RP:

 

 -Rafał Trzaskowski

 -Szymon Hołownia

 -Robert Biedroń

 -Paweł Tanajno

 -Marek Jakubiak

 -Stanisław Żółtek

 -Waldemar Witkowski

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~TomaszBordo
Kategoria: artykuly

Liczba wejść: 8

Opis:

Dodano: 2020-06-19 00:01:27
Komentarze.

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin