Rozgrzane jądra Jutro koniec świata

Gorzka czekolada

 Naszła mnie ochota na czekoladę, ale nie gorzką, której dwa opakowania trzymałem w domu na czarną okazję, tylko mleczną, a najlepiej nadziewaną. Udałem się czym prędzej do osiedlowego sklepiku, gdzie sprzedawano różne rzeczy pilnej potrzeby jak mydło, powodło, czy alkohol. Niestety, co zaskakujące, tym razem czekolady nie włączyli do asortymentu.

 - Jak to nie ma? - zagrzmiałem, aż przepalona żarówka, zwisająca smętnie z sufitu, ponownie zaświeciła pełnym blaskiem.

 - Niestety mamy tylko gorzką. Od czasów tamtego incydentu nikt już nie kupuje słodkich czekolad, a zwłaszcza nadziewanych.

 - O jaki incydent chodzi?

 - To pan przespał pod kamieniem ostatni miesiąc? Trąbili o tym wszędzie.

 - Przestałem korzystać z mediów masowych.

 - W obecnych czasach całkowite odcięcie od kontaktu z cywilizacją jest ryzykowne. Mógłby pan się otruć.

 - To co takiego dodawali do tych czekolad?

 Powiedział mi. Niewiele brakowało, a zwymiotowałbym na podłogę.

 - Naprawdę?

 - Tak. Nawet panu nie wspomnę, co dawali zamiast nadzienia.

 - Lepiej nie.

 - To chce pan tę gorzką?

 - Dziękuję, ale mam dwa opakowania w domu. Lepsze to niż nic.

 Wróciłem do mieszkania. Okazało się, że pod moją nieobecność ktoś się włamał i ukradł wszystkie oszczędności. Zniknęły też obie tabliczki gorzkiej czekolady.

 

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: +fanthomas
Kategoria: inne

Liczba wejść: 2

Opis:
Dodano: 2020-06-24 17:26:18
Komentarze.
~alka666 1 m.
Co za pech! Może głodni byli? Spragnieni?
Myślę, że dobrzy ludzie trzymają w domu wszystkie oszczędności, bo może złodziej biedny jest i potrzebuje pieniędzy na różne niezbędne rzeczy. Dobry uczynek dać się okraść
Jestem złym człowiekiem...
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin