Widnospady Wierzchowiec czarownicy

Walc nocnych tramwajów

 Z zapętlonych rozstajów płyną nocne tramwaje

 wydzwaniają melodię

 to walc

 

 Gdy do do tańca mnie proszą wgryzam się w ciemne moce

 zagłębiając się w srebro

 i mrok

 

 Księżyc niby latarnia sny srebrzyste uwalnia

 tutaj można cię spotkać

 nie raz

 

 Wczoraj miękka jak kotka dzisiaj wciąż jeszcze słodka

 nie rozdajesz miłości

 chcesz - płać

 

 A w zaułku przechodzień skrada się niczym złodziej

 i strzęp mroku przesłonił

 mu twarz

 

 Rtęcią brzytwa skapuje gdy z księżycem flirtuje

 może rtęcią a może

 też krwią

 

 Uwierz nie chcesz go spotkać więc uciekaj stąd kotko

 on w piwnicy trofea

 swe ma

 

 Niedaleko w kartonie humpty dumpty wciąż drzemie

 bo wszak nie ma jak własny

 mieć dom

 

 Trzej amigos w potrzebie w butelkowej zalewie

 treść wyssali i gryzą

 już szkło

 

 Gdzieś w wieczności za murem pogrążeni w sny bure

 kumple trzech muszkieterów

 piach żrą

 

 W okno zagląda cisza w walcu wagon kołysze

 a ta cisza za oknem

 aż łka

 

 Pędzi nocnym tramwajem pisze wiersz na kolanie

 zagubiony pasażer

 to ja

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Alchemik
Kategoria: poezja

Liczba wejść: 11

Opis:

Dodano: 2020-07-04 18:42:50
Komentarze.
~JamCi 4 m.
humpty dumpty na murze siadł
i hympty dumpty z muru spadł
i ..... i sług sznur
nie sprawią by humpty dumpty znów siadł na mur...

Pamiętam sprzed wieków...
Odpowiedz
^Halmar 4 m.
No proszę, jest i "Walc" - sztandarowe dzieło mistrza
Gdzieś Ty się Jerzu zapodział na tak długo?
Odpowiedz
Nie sądzę, żeby sztandarowe. Raczej melodyjne.
Powiedzmy, że choroba.
Odpowiedz
^Halmar 4 m.
No raczej. Martwiłam się. Trzeba było dać znać.
Ważne, że się odnalazłeś
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin