Lapsus (drabble) Ballada o kalesonach

Spirytualia

 Skwar pływa po asfalcie, gdy cisza go nudzi,

 podgląda jak w girlandach ku górze się niesie

 ornament winorośli i oplata budy;

 zabite pilastrami poczerniałych desek.

 

 Mleczne nimfy z haremu niewidocznych faunów,

 odwrócone plecami do leśnych portyków,

 wygiąwszy pełne biodra cierpliwie czekają;

 spoglądając na drogę wiodącą donikąd.

 

 Kurz ściera róż z policzków i matowi twarze,

 blakną w słońcu południa farbowane włosy.

 W iluzji perspektywy widać niewyraźnie,

 jak się nad krańcem świata ołtarz chmur podnosi.

 

 Transformator przy drodze nuci oratorium,

 echo fugą faluje, motywem upartym.

 Gdzieś daleko zawodzi baryton motoru.

 Tak jak wszyscy, ominie zapomniany parking.

 

 Snują się po kałużach, i depczą przez gwiezdność.

 Bukiety astromyśli dalekie od nieba.

 Chlebny wyziew z piekarni obiecuje przaśną,

 drożdżową animację. Wciągam Ducha w siebie.

 

 

 

 

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Alchemik
Kategoria: poezja

Liczba wejść: 7

Opis:

Dodano: 2020-07-08 14:10:25
Komentarze.
Siódmy na głównej stronie...?
Króliki są wolniejsze.
Odpowiedz
~JamCi 4 m.
Prawda :-)
Odpowiedz
Ani słowa o wierszu.
A chciałem pokazać jak wierszem rymowanym można zapisać impresję.
Ot, zwykły banalny opis byle jakiego, przedmiejskiego miejsca przy szosie.
Oraz obserwator, przez spojrzenie którego (spojrzenie wielozmysłowe - polisensualne), brudny, zakurzony kąt, staje się obrazem magicznym.
Muszę się przyznać, że nie przepadam za królikami, choć niektóre wydają się śliczne. Ale to takie wegetariańskie szczurki.
Jerzy Edmund Alchemik
Odpowiedz
~JamCi 4 m.
:-) cierpliwości :-)
Rano miałam czas, żeby go poczuć ale już nie było zeby skomentować, teraz muszę go poniuchać jeszcze raz :-)
W gorącej wodzie kąpany :-)
Odpowiedz
~JamCi 4 m.
Poza tym popsułeś zabawę :-)
Odpowiedz
Cholernie mi przykro.
Mam taką manię uczenia innych.
Kiedyś prowadziłem teatrzyk amatorski.
Sam uczyłem się z mozołem i wciąż się uczę, sięgając do różnych form poetyckich.
A to przecież też zabawa, JamCi.
Nie muszę być taki poważny.
Mimo to, jednak, poezję jako taką traktuję poważnie.

Jurek
Odpowiedz
~JamCi 4 m.
Alchemik tak i zdaje się że sporo się mogę od Ciebie nauczyć :-) bo wspaniale interpretujesz teksty :-)
Ale teraz już czar prysł :-) już nie mogę napisać Ci swojego wrażenia nie sugerując sie tym, co napisałeś :-)
Napiszę tylko, że mimo południowego opisu ja widziałam upalną noc :-)
A ja nie umiem interpretować i to trochę onieśmielające komentować Twoje teksty wiedzac, ze Ty to umiesz. A ja mogę tylko odczuciowo :-)
Odpowiedz
Ależ, JamCi, ja to robię też odczuciowo.
Otóż, czytam tekst. Dokładnie.
Potem utrwalam go w głowie i zajmuję się nim jakby był mój własny.
Wczuwam się i zastanawiam, dlaczego napisałem tak, a nie inaczej. Gdzie jestem zadowolony, a gdzie popełniłem błąd do poprawki?
I ja też, JamCi, omijam teksty grafomańskie.
Komentuję tylko te z potencjałem.
A interpretacje mogą być bardzo różne. Na tym polega poezja. Dziękuję więc, Tobie, za nocne spojrzenie na zapomniany parking.
Odpowiedz
~JamCi 4 m.
Alchemik dla mnie to nie zapomniany parking. :-)
Heh trochę tak jest że jak coś wrzucisz to już nie do końca należy do Ciebie. Wtedy z duszą na ramieniu i zwątpieniem nieraz patrzę na to co się dzieje, ale uczy mnie to cierpliwości. Oczko mi się zamykają. Idę spać. Śpij dobrze i czekam na kolejne wiersze :-)
Odpowiedz
~JamCi 4 m.
Hej no nie Jerzy. Fochy Ci nie przystoją, takie drobiazgi nie powinny wpływać na być albo nie być, ja tam se cicho czekam :-)
Odpowiedz
No nie, JamCi. Sądzisz, że mam muchy w nosie?
Fakt, przedobrzyłem z tą autorecenzją.
Odpowiedz
~JamCi 4 m.
Alchemik dobrego dnia. :-)
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin