*** (Dla administracji to nie kłopot... ) *** (Powracające sytuacje... )

Capriccio (Park 600-lecia)

 Jaskółki kochały się w ukryciu, a teraz

 tną gołębie niebotyki, godne uśmiechu

 niemowlęcia. Palce wzniesione z gondoli

 na wysokość siedmiu miesięcy, ufne w dotyk

 koszących fraczków, głaszczą czerwone dachy

 małej Wenecji, pluski Płonki, spiekły lipiec

 - amalgamat wina, ciasta, różowych szkieł;

 ale wyjście odmieni maski, zaskoczy na chwilę

 chichoty dwudziestoletnich rozczochrańców.

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~spirytysta
Kategoria: poezja

Liczba wejść: 1

Opis:
Dodano: 2020-07-13 09:24:00
Komentarze.
~JamCi 26 d.
Chwila złapana w locie. Lubię tak. :-)
Odpowiedz
*Canulas 23 d.
Tym razem, a wolę szczerze, kompletnie nie współodczułem. Tak więc nie umiałem tym nurtem popłynąć. Tutaj wydarzyło się coś podobnego, do mojego obcowania z haiku. Logicznie rzecz ujmując - widzę zaserwowane piękno, ale kompletnie nie jest to rodzaj piękna, który na mnie działa.
Odpowiedz
~Agnieszka 22 d.
Nie umiem rozszyfrować (lub nie mam wystarczającej wiedzy)... Choć pewnie wrzucono tu mnóstwo podpowiedzi...
np. siedem miesięcy czy dwudziestoletni rozczochrańcy...

Ale...
przeczytałam go kilka razy. Nie przeleciałam, ale przeczytałam... Z ciekawością

Pozdrowionka

Odpowiedz
~spirytysta 20 d.
Za całą tą konstrukcją jest prosty spacer z dzieckiem po parku, naprzeciwko którego jest włoska restauracja... ale mnie zwykle nie chodzi o konieczność odczytania sensu. Mamy przez szkołę wkodowane myślenie, że musimy każdy wiersz rozumieć, zinterpretować, nikt nam nie mówi, że trzeba po prostu dać się ponieść obrazom, które tworzy wyobraźnia. Z malarstwem jest często podobnie. Pozdrawiam
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin