Cifka, czyli drożdżówka z dziurką (lub bez) część 2 12000 znaków ze spacjami

Cifka, czyli drożdżówka z dziurką (7-letni tekst)

 Pies o imieniu Celsjusz wpatrywał się w porzuconą puszkę po piwie, którą za tysiąc lat będą się zachwycać archeolodzy. Jego pan, Alek, tymczasem podglądał przez lornetkę kilka opalających się na plaży niewiast.

 - Celsjusz, przestań się tak ślinić - skarcił psa. - Wyglądasz jakbyś był zboczony.

 W następnej chwili rozległo się pukanie do drzwi. Alek niechętnie oderwał wzrok od szprotek, wstał i poszedł otworzyć. Stanął twarzą w twarz z malarzem, Janem Nowakiem.

 - O, pan Nowak.

 - My się znamy?

 - Malował nam pan mieszkanie.

 - Nie pamiętam.

 - Mam żonę, Helenę.

 - A, coś mi świta.

 - Co pana do mnie sprowadza?

 - Ten list.

 Malarz wręczył Alkowi kopertę. W środku nie było bomby ani pieniędzy, tylko zwykła szara niczym życie Jana Nowaka, kartka papieru. Napisano na niej koślawym i przypominającym hieroglify pismem następujące zdanie:

 ”Porwaliśmy Twoją Żonę".

 - O, kurczę - westchnął Alek.

 - Co się stało?

 - Nic. To prywatna korespondecja. Skąd ma pan ten liścik?

 - Leżał na wycieraczce.

 - Mojej wycieraczce?

 - Nie, mojej.

 - W takim razie po co pan mi to przyniósł?

 - Bo ja nie mam żony.

 - A ja mam.

 - No właśnie. Oni grożą, że ją rozczłonkują.

 - Gdzie?

 - Proszę czytać między wierszami. Już ją porwali, potem na pewno przejdą do rozczłonkowywania. Gdzie pańska żona?

 - Wyszła.

 - No właśnie. Zaginęła.

 - Nie, poszła tylko do sklepu.

 - Na pewno ją porwali.

 - To co teraz? Pójdę jej poszukać.

 Nagle z ziemi poderwał się Celsjusz. Pozostawił na podłodze mokrą plamę.

 - O rety. Ten pies doprowadzi mnie do szaleństwa. Proszę uważać, żeby pan nie wdepnął w tę urynową kałużę.

 - Za późno, już wdepnąłem.

 Jan Nowak stał pośrodku powiększającej się kałuży. Jego śnieżnobiałe buty zaczęły zmieniać kolor.

 - Ależ po co pan tam pooszedł?

 - Chciałem wyskoczyć z balkonu.

 - Dlaczego?

 - Często tak robię, gdy się zestresuję.

 - Ale pana buty...

 - Nic się nie stało. Nie były nowe, wczoraj kupiłem. Chodźmy szukać twojej żony.

 - Niedobry pies - Alek skarcił Celsjusza. - Idzie pan ze mną?

 - I tak nie mam nic lepszego do roboty.

 

 

Liczba ocen: 2
68%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: +fanthomas
Kategoria: groteska

Liczba wejść: 2

Opis: Część 1
Dodano: 2020-07-16 16:10:49
Komentarze.
*Canulas 22 d.
No Ci powiem, że nie zestarzalo się za bardzo. I tera pytanie czy było bardzo dobre od początku, czy progres wolno idzie.
Stawiam na... Tolka Banana

Odpowiedz
+fanthomas 22 d.
Canulas kosmetyczne poprawki zaliczyło
Odpowiedz
*Canulas 22 d.
fanthomas, aaa, no to dobrze.
Odpowiedz
~marok 22 d.
z wykopem
uu, aaa, uuu, ololo
Odpowiedz
~JamCi 22 d.
Oooo eeee muuuuu kfiiiiii. Tekst super.
Odpowiedz
~JamCi 22 d.
z wykopem
i o
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin