..::chęć bycia dziwnym::.. TW #11 Zaklinacz deszczu

Pieśń o Swietłanie Josifownej

 Ech ta nasza Swieta, cóż za miód dziewczyna! Pionierka na medal!

 Nie dość, że rymuje, to jeszcze pisze wiersze!

 Ona nie kobieta, nie poetka - to Prawdziwy Poeta!

 Nasz gołąbek! Imperialna dusza słowiańska! Sowiecki materiał!

 

 Krokiem marszowym, defiladowo! Ramię pręż! Pióra w dłoń! W trąbę dmij!

 Stawajmy, bracie, ze Swietoczką w szeregu,

 kolektywnie stwórzmy wiekopomne dzieło!

 W społecznym czynie, dla potomności:

 Pust wsiegda budiet słońce, biełyje rozy, sniegi, morozy!

 

 Ech ty nasza Swietanko! Skarbie narodowy!

 Inni to dla ciebie blade tło, rzadka ich konsystencja. Marność!

 Tyś nam wzorem i kagankiem w ciemnościach twórczej niemocy,

 ku twej czci akademie, orkiestry dęte, spracowane dłonie robotnicze, tysiąc procent normy!

 

 Miałaś wszystko, co chciałaś, żyłaś na koszt Kraju,

 ptasiego mleka ci nie brakowało,

 lecz gdy runął pomnik Ojca Narodu,

 czemu uciekłaś, ptaszyno, do wrogów,

 choć ci nie kazano?

Liczba ocen: 1
62%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ^Halmar
Kategoria: poezja

Liczba wejść: 5

Opis:

:)

Dodano: 2020-07-16 22:14:55
Komentarze.
~alka666 2 m.
z wykopem
Wiekopomne dzieło! Na piewcę! Na Skarb Narodowy!
Emigracja z gracją.
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin