mała śmierć niewielkiego życia Koniki w galopie

Iluzje wytrawne

 znów puste mam

 dłonie

 a w głowie

 chaos rwący liście

 z myśli

 huraganem

 idę w tłok

 zagoniony

 na ulicach

 choć tak brak

 człowieka

 wszędzie

 i pełne

 uczuć wyrzuconych

 kosze

 smutno uśmiechają się

 do psa

 bo patrzy im

 w oczy

 przytul mnie

 dziś słowem

 może

 nie uschło mi

 jeszcze serce

 

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Aja
Kategoria: poezja

Liczba wejść: 7

Opis:

Dodano: 2020-07-23 17:14:16
Komentarze.
~Maurycy 2 m.
Kiedy w głowie, w duszy raczej, przetacza się huragan a serce egzystuje na krawędzi końca czasem wystarczy słowo, aby to wszystko odwrócić.
Ciekawe te iluzje, nie iluzje chyba!
Odpowiedz
~Aja 2 m.
Maurycy dziękuję za wizytę i zostawiony ślad.
Odpowiedz
^Halmar 2 m.
Weszłam z głupia frant i przeżyłam deja vu. Forma graficzna specyficzna dla Twojej poezji/poetyckiej prozy, paragonowa.
Powiem tylko, że owszem, lubię eksperymenty z formą, jestem wielką fanką poezji formistycznej, jednak formizm to nie szatkowanie fraz jak kapustę na kiszonkę.
Już się nie czepiam, bo wyjdę na gbura i nudziarę, zresztą mądrzyć się nie mam co, skoro nie jestem żadnym autorytetem w dziedzinie poezji.
Odpowiedz
^Halmar 2 m.
Acha, no i krytyka negatywna przysłoniła to, co chciałam dobrego powiedzieć o tem utworze. Treść mianowicie mnie urzekła tym razem - łącznie z tytułem.
Odpowiedz
~Aja 2 m.
Halmar jeśli tylko szatkuję te frazy tak jak mam w zwyczaju szatkować kapustę na kiszonkę to znaczy, że jestem w tym doskonała. Potraktuję jak komplement, za który bardzo dziękuję.
Odpowiedz
~Aja 2 m.
Halmar dziękuję za krytykę negatywną i za pozytywną też.
Odpowiedz
~Alchemik 2 m.
Po raz drugi widzę u ciebie wiersz wyciosany w słupek.
Poprzedni zapis usprawiedliwiłem, ale podejrzewam u ciebie manierę, która źle wpływa na odbiór. A to szkodzi niezłemu wierszowi.



znów puste mam dłonie
a w głowie chaos
rwący liście z myśli
huraganem idę w tłok

zagoniony na ulicach
choć tak brak człowieka
wszędzie i pełne uczuć
wyrzuconych kosze smutno

uśmiechają się do psa
bo patrzy im w oczy
przytul mnie dziś słowem
może nie uschło mi jeszcze serce

Odpowiedz
~Aja 2 m.
Alchemik dziękuję za "odciosanie" do wymiaru czterowersowych strof uczelnianych, aczkolwiek w obcej formie nie odnajduję siebie. Mimo moich słów nie jest to mój wiersz.
Myślę, że nie trzeba usprawiedliwiać mojego sposobu czucia - po prostu jest inny niż Twój. Czy gorszy? Nie wiem - być może. Ale przecież emocje to świat doznań indywidualnych i jako taki jest właściwy dla danej osoby. Można to określać manierą lub zaakceptować - to też sprawa subiektywnej oceny.
Wierzę, że odbiór u różnych osób może być trudny, ale dla mnie ważny jest akcent emocjonalny, a nie liczba sylab w wierszu, dlatego piszę po swojemu.
Bardzo dziękuję za Twoją tu obecność i wyrażenie opinii.
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin