Mgielne tramwaje Galion

Walc nocnych tramwajów

 z zapętlonych rozstajów pędzą nocne tramwaje

 wydzwaniają melodię

 to walc

 

 gdy do tańca cię proszę wgryzam się w ciemne moce

 zagłębiając się w srebro

 i mrok

 

 księżyc niby latarnia sny srebrzyste uwalnia

 tutaj można cię spotkać

 nie raz

 

 wczoraj miękka jak kotka dzisiaj wciąż jeszcze słodka

 nie rozdaje miłości

 chcesz – płać

 

 a w zaułku przechodzień skrada się niczym złodziej

 i strzęp mroku przysłonił

 mu twarz

 

 rtęcią brzytwa skapuje gdy z księżycem flirtuje

 może rtęcią a może

 też krwią

 

 uwierz nie chcesz go spotkać więc uciekaj stąd kotko

 on w piwnicy trofea

 swe ma

 

 niedaleko w kartonie humpty - dumpty wciąż drzemie

 bo wszak nie ma jak własny

 mieć dom

 

 trzej amigos w potrzebie w butelkowej zalewie

 treść wyssali i gryzą

 już szkło

 

 gdzieś w wieczności za murem pogrążeni w sny bure

 kumple trzech muszkieterów

 piach żrą

 

 w okno zagląda cisza w walcu wagon kołysze

 a ta cisza za oknem

 aż łka

 

 pędzi nocnym tramwajem pisze wiersz na kolanie

 zagubiony pasażer

 to ja

Liczba ocen: 1
62%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Alchemik
Kategoria: poezja

Liczba wejść: 13

Opis:

Dodano: 2020-07-26 10:35:26
Komentarze.
z wykopem
Tramwaje tańczą walca? Ciekawe. Najbardziej jednak przypadł mi do gustu fragment o księżycu. Pozdrawiam!
Odpowiedz
Dziękuję, M.A.G.-u.
Ależ, tramwaje tańczą walca, śpiewają bluesa, zwłaszcza te nocne. Pozwalają na nocną eskapadę przez miasto mroku.
Z kolei dzienne, a właściwie poranne pokazują egzystencję z innej, mgielnej strony.
Ale to w innym wierszu o mgielnych upiorach.
"Mgielne tramwaje".
Proponuję zajrzeć, bo właśnie go wstawiam.

Jerzy Edmund Alchemik
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin