Sto lat dla Canularda!
jasno ciemno
Opis wewnętrzny marny byłby ze mnie poeta

Toksyczna tęsknota

 czasem tęsknię

 tęsknie do ciebie

 gdy złośliwie odwiedzasz w śnie

 

 wtedy nie pragnę ranka

 lękam się go

 lękam bardziej niż śmierci

 

 płaczę gdy otwieram oczy

 płaczę pod ciężarem powietrza

 pustki w dłoni

 pustki w sercu

 

 tęsknię do snu

 tam jeszcze jesteś moja

 znów mówisz i milczysz

 znów skradasz świat

 

 krzyczę

 niemo krzyczę

 gdy znów znikasz

 

 

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~AveAtqueVale
Kategoria: proza_poetycka

Liczba wejść: 27

Opis:

Miałem dziś straszny sen, śniła mi się moja była

Dodano: 2020-07-28 16:12:03
Komentarze.
^Halmar 13 d.
Nie wiem, czemu, ale wyczuwam wyraźną nutę sarkazmu i komizm, być może zamierzony (sądząc po opisie). Nie jestem fanką twórczości "sztambuchowej", zresztą utwór kierowany jest do określonego adresata, a ja nim nie jestem, więc mnie się podobać nie musi.
Mam zastrzeżenie co do wybranej kategorii - z pewnością nie jest to proza poetycka. To jest proza z niewiadomych przyczyn zwersyfikowana. Niemniej wersyfikacja nie czyni wiersza :P Odczytuję ten utwór jako list i tylko w tej kategorii się broni.
PS. Tytuł pierwsza klasa!
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin