Gdy głupota załopota

44

 bardzo głośno było

 pierwszy strzał

 a później cisza w morzu płomieni

 i gruzowisk

 

 podobno ktoś płakał na Woli

 i umierał przy studni na Placu Krasińskich

 a kanały

 to tylko część cywilizowanych miast

 

 mówię dziś „morgen” synowi

 nie ma w nim winy ojca

 a jednak ma w oczach tę ciszę

 Niteczko

 

 już nie boli rozbita butelka esesmańskim butem

 w tobie

 

 nie płacz

Liczba ocen: 1
62%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~puszczyk
Kategoria: poezja
Opis:
Dodano: 2020-08-01 18:15:22
Komentarze.
z wykopem
Miło spotkać starego znajomego w nowym miejscu. A co do wiersza - ładny, ciekawy i poruszający ważny temat. Jednak trochę toporny w czytaniu; jak może pamiętasz ja nie lubię jak wiersz jest niemelodyjny. Pozdrawiam!
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin