Bezdomny TW#1 Spacer

Cena wiedzy

 Nacinam głóg. Głęboko. Krwawi. Śmieję się - wiem, że boli. Potrafię zadawać ból. Nie bezmyślnie. Bezmyślnie skręcam karki młodym kotom, żeby nie rozpanoszyły się zanadto. Drzewa krzywdzę świadomie. Tnę tępym nożem, na skos. Rana paprze się, ciągną się klejące włókna. Drzewo pachnie cierpieniem. Posoką. Twarde jest. Walczy. Widzę, jak usiłuje zasklepić ranę gęstym syropem. Tnę raz jeszcze. Z góry, do dołu. Otwieram zdrewniałe, żylaste serce. Wreszcie wbijam grot głęboko w rdzeń, jakbym mierzył w kręgosłup. Weszło, jakbym trafił między kręgi. Zostało już tylko złamać ostrze. Złamanego nikt nie wyjmie. Umrze cicho, drąc liście z głowy. Kocham Kaśkę – niech wie. Bartek.

Liczba ocen: 1
75%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~oko
Kategoria: drabble

Liczba wejść: 23

Opis:

przynajmniej w tej kategorii nie mam dylematów.

Dodano: 2020-08-30 12:45:00
Komentarze.
~JamCi 3 m.
O kurczę, mocne.
Odpowiedz
~oko 3 m.
JamCi
głupie - niszczyć drzewo, żeby napisać wyznanie. bo odwagi zabrakło, żeby powiedzieć wprost wybrance.
Odpowiedz
~JamCi 3 m.
oko ja wiem, Ty wiesz. Ja nawet kwiatków nie zrywam, bo wolę się nimi cieszyć jak żyją.
Odpowiedz
~oko 3 m.
JamCi
tak - szczególnie wodne kwiaty tak mają - piękne z daleka, z bliska cuchną mułem.
Odpowiedz
~Aja 3 m.
Bardzo lubię tą seteczkę - tnie niczym nóż korę.
Odpowiedz
~oko 3 m.
Aja
ale nie tak, jak "żyletka"
Odpowiedz
Aż zabolało. Mocne i bezkompromisowe. Brak tu wyboru, tylko zniszczenie. Takie czasy?
Odpowiedz
~oko 3 m.
alka666
bezmyślne. za dobrze się powodzi, to na bzdury mnóstwo czasu zostaje.
Odpowiedz
oko masz rację. Dobrze to zobrazowałeś w tekście.
Odpowiedz
~oko 3 m.
alka666
pocięte drewniane ławki i stuletnie pnie drzew. ohydne graffiti
Odpowiedz
oko u nas nasadzili młode lipki wzdłuż głównej ulicy. Po zimie prawie wszystkie były połamane. Rolnicy i ich synowie - podrostki nie lubią, gdy kombajnom przeszkadzają jakieś badyle. I nie wytłumaczysz, że to dobro wspólne. Własność społeczna wyszła z mody i ram pojmowania młodych ludzi.
Odpowiedz
~oko 3 m.
alka666 w mieście drzewa są chore, nawet, kiedy ich nikt nie niszczy. wystarcza smog. aż dziw, że w ogóle chce im sie rosnąć tutaj.
Odpowiedz
oko wiem. "Jestem z miasta..." Uwielbiam aleję platanów. Kasztanowce umierają od szkodnika. Przykry to widok.
Na wsi mieszkam od jakiegoś czasu. Nie doceniają tu tego, co mają w dużej ilości. Tną zdrowe. Idą za modą, którą przywożą tu ze sobą poznaniacy. Beton i wycinanie drzew. Nie podoba mi się to, bo lubię łąkę, las i przydrożne drzewa. Moja ulica ma nazwę Kasztanowa i nie ma przy niej kasztanowców . Wycięte. Miododajne lipy też. Kilka drzew zostało. Za mało, a jeszcze komuś przeszkadzają
Odpowiedz
~oko 3 m.
alka666
szrotowiec kasztanowcowiaczek - bydlątko zimuje w liściach, a palić liści nie wolno. dęby dla odmiany są pożerane przez koziorogi dębosze - pod ścisłą ochroną.
Odpowiedz
oko Hrabia ma w swoim parku kasztanowce i dęby. Co roku różnie się miały. Szkodniki ostro dawały się we znaki. W tym roku wszystkie są piękne. Hrabia mówi, że lekka zima wzmocniła drzewa i świetnie sobie dają radę z robalami.
Odpowiedz
~oko 3 m.
alka666
niech przyjedzie może... do tutaj...
drzew mnóstwo i chorych wiele.
Odpowiedz
W Trójmieście był pewien plac, a wlasciwie rondo, na którym rósł kasztanowiec. Potrojny. Trzy pnie blisko siebie, chyba nawet z jednego korzenia.
Lubiłem go bardzo. Pewnego razu przyszła burza. Pioruny waliły gdzie popadło. Skasowały jeden pień. Palił się. Później okazało się, ze drugi obumiera. Wycieli. Ostatni z trojaczków trzymał się, a potem urósł w sile. Niestety, ktos w biurze architekta miasta, coś wymyślił. Wykarczowali. Posadzili jakieś nowe, młode drzewko, którego gatunku nawet nie rozpoznałem. Pięknie otoczone kamieniami wyciosanymi pod sztance. Przestałem lubić to rondo i miejskich architektów od Zieleni.
Odpowiedz
~oko 3 m.
Alchemik drzewo przegra z człowiekiem. chociaż żyć potrafi dłużej i jest twardsze. może dlatego, że nie potrafi się mścić?
Odpowiedz
z dużym wykopem
Dobre opko.
Nie o drzewach. O mściwości, o braku norm. Choc niby socjopata to tez człowiek. I nie powinienem mścić się na socjopatach, bo to nie ma sensu. Są pozbawieni uczuć. Potrafią je nieźle udawać. Spotkałem się kiedyś z jednym takim. Do tej pory mam dreszcze.
Oko, cenie Twoje opowiadanie. Popełniłeś w nim zbrodnie na głogu, zamiast na ludziach. A i tak wciąż mam dreszcze.
Jesteś dobrym pisarzem.
Odpowiedz
~oko 3 m.
Alchemik
ćwiczę bez końca. i marzę, że uda się napisać coś takiego, na co zareagują zmysły.
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin