Słowa i mosty Między zerem a jedynką

Krawędź bezsenności

 nie chowając się za parapetem

 oczu w uśmiechu którego nie ma

 jestem wreszcie żyjąc

 i coraz trudniej budzić się

 każdego rana do snu

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Aja
Kategoria: poezja

Liczba wejść: 16

Opis:

Dodano: 2020-09-02 21:53:14
Komentarze.
~oko 17 d.
budzić się do snu - które życie jest prawdziwe?
Odpowiedz
~Aja 17 d.
oko nie każde pytanie ma odpowiedź.
Odpowiedz
~Pasja 17 d.
Doskonała miniatura. Podzielona przestrzeń posenna i bezsenna. Która? nasuwa się pytanie.

Pozdrawiam
Odpowiedz
~Aja 17 d.
Pasja dziękuję, że zajrzałaś.
Dobrze, kiedy padają pytania.


Odpowiedz
~Alchemik 17 d.
Podoba mi się "budzenie do snu".
Podoba się cala miniaturka.
Chociaż ja nie przepadam za metaforami dopełniaczowymi ("parapetem oczu". W tym przypadku metafora jest jednak złożeniem niebanalnym, poza tym, jednocześnie przerzutnią.
W gruncie rzeczy odkrywam tutaj trzy światy.
Swiat bezsenności, świat snu i świat jawy, które tymczasowo splotły się w jeden.
Pozdrawiam
Odpowiedz
~Aja 17 d.
Alchemik metafory dopełniaczowe są u mnie - chyba nawet często. Przerzutnie też.
Dziękuję za miłe słowa i ładną analizę.
Pozdrawiam
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin