Czas bohaterów Kobieta w oknie

Ignorant

 Nikt szczeniakowi nie powiedział, że to niemożliwe, więc zrobił to. Jakby sprawa była naturalna, przyrodzona, albo wręcz niezbędna do życia. Przychodzili wielcy podglądać i udowadniali, że wbrew naturze, doktrynom i grawitacji, ale uśmiechał się kpiąco do niedowiarków i powtarzał niemożliwe na ich oczach.

 

 Zupełnie, jak trzmiel, który fruwać nie powinien, a z wdziękiem kręcąc kuperkiem płynie przecinając powietrze, podśpiewując kosmatym basem. Nauka poddała się i gapiła w osłupieniu, gdy podrapawszy się po hmmm… stawiał brudną stopę na powierzchni wody i szedł, jakby to był deptak niedzielny. Szedł, ślizgał się, albo i biegł, jeśli go naszło – niczym nartnik.

 

 Niemożliwe? A próbowałeś?

Liczba ocen: 1
75%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~oko
Kategoria: drabble

Liczba wejść: 35

Opis:

takie sobie podejrzenie

Dodano: 2020-09-03 06:44:58
Komentarze.
*Canulas 16 d.
Coaching, ale nienachalny. Wiele rekordów świata zostało ustanowionych przez osoby dopieo zaczynające przygodę z danym sportem. Z wynalazkami podobnie. Jak pięciu mówi, że się nie da, czasem przychodzi nieświadomy szósty i to robi.
Odpowiedz
~oko 15 d.
Canulas ponoć gdzieś w NASA zatrudniano ignoranta dokooptowując go do grona fachowców, żeby ten zadawał pytania nie znając ograniczeń wynikających z rzetelnej wiedzy. takie postępowanie doprowadzał do zaskakujących rezultatów - ignorant przekierowywał niemożliwe na ścieżki o których nikt inny nie pomyślał nawet przez chwilę, a problem stawał się banalny.
Odpowiedz
*Canulas 15 d.
oko dobre, lubię takie rzeczy.

Odpowiedz
~Pasja 16 d.
Nigdy nie mów nigdy. Tylko po co się katować niepotrzebnie. Skoro nie potrafimy. Pozdrawiam
Odpowiedz
~oko 15 d.
Pasja nie mówię. staram się milczeć, jakbym w życiu nie gadał.
Odpowiedz
~jagodolas 16 d.
Ogółem piłem w maju spiryt ochrzczony wodą i znalazłem się na soorze. Nie warto próbować więc
Odpowiedz
jagodolas, Też piłem spiryt, ale chrzczony wyborową i miałem nóż w łokciu - niby też niemożliwe, żeby se go samemu wbić i to przypadkiem, nie warto próbować, ciachnęło mi się trochę ścięgno i jeszcze poparzenia...
Odpowiedz
^Halmar 15 d.
jagodolas, ja onegdaj piłam spiryt na bursztynach z mirindą - weszło jak w masełko. Może to tych bursztynów zasługa. Podobno zdrowe są.
Odpowiedz
~jagodolas 15 d.
YankoWojownik kurdę drastyczne dość z tym nożem. Mi po tamtym zostało wtedy tajemnicze limo i do tej pory zastanawiam się któż mi to uczynił. Ale możliwe że podłoga w sumie...
Odpowiedz
~jagodolas 15 d.
Halmar zobaczyłem.oczyma wyobraźni ten trunek i wizualnie wydał mi się on ładny taki
Odpowiedz
jagodolas, Hal pisała o tym trunku w czasie rzeczywistym na t3 - o ile dobrze pamiętam.

Ja zakładam, że z tym nożem sam wykombinowałem, wolę w to wierzyć, jak Ty w podłogę. Zamiast w np alkoholowe demony.

Odpowiedz
^Halmar 15 d.
YankoWojownik to było na opowi Wtedy były też historie z tabletem, który sam z siebie tworzył. Zmuarło mu się już, upadł był, biedaczysko, i został roztrzaskany w drobny mak - a był źródłem wielu inspiracji
Odpowiedz
^Halmar 15 d.
jagodolas ładny był, taki inny niż wszystko
Odpowiedz
~oko 15 d.
Halmar odpowiem może zbiorowo - w kwestii spirytusu jestem dziewicą i to taką, która nie marzy o rozdziewiczeniu. ale chętnie zerknę, jak sobie poczynacie - paliwo ciężkie, to nie moja kategoria.
Odpowiedz
!sensol 15 d.
ja po spirytusie odpalałem zapalniczką kukurydzianego chrupka, bo mi się wydawało, że to joint. a nie! to po jabolu było
Odpowiedz
^Halmar 15 d.
oko ☺️
Odpowiedz
z dużym wykopem
Mój kumpel tak potrafił po litrze.


Odpowiedz
~oko 15 d.
YankoWojownik podglądaj i ucz się! tylko z cieczami nie przesadź. spirytus jest lżejszy od wody?
Odpowiedz
^Halmar 15 d.
Zazdroszczę umiejętności tak esencjonalnego a jednocześnie zamaszystego wyrażania myśli. A to perełka: "z wdziękiem kręcąc kuperkiem płynie przecinając powietrze, podśpiewując kosmatym basem".
Odpowiedz
~oko 15 d.
Halmar tak naprawdę - łatwiej napisać opowiadanie na trzy strony, niż drabbla. zwykle zabiera więcej czasu. i poprawek jest tyle, że kiedy przyjdzie publikować, człowiek już nie chce na niego patrzeć.
Odpowiedz
^Halmar 15 d.
oko wiem, faktem jest.
Odpowiedz
~Alchemik 15 d.
Trzmiel mnie urzekł. Tak słyszałem o tym, jak to panowie z brodami na Uniwersytetach udowadniali, ze tenże nie może latać, bo nie jest odpowiednio aerodynamiczny.
Cudne to zdanie o trzmielu. Twierdze to jako fascynat poezji.
Piękna jest kategoryzacja ignorancji.
Oko, urzekłeś mnie tym drabelkiem.
Wspominałem o takich poetyckich. To właśnie jest taki. Jednocześnie filozoficzny. Wyklucza brzytwę Ockhama, bo preferuje prostotę nieświadomości.
Może to jest właśnie zagubiona kiedyś magia, wyparta przez spojrzenie naukowe?
Odpowiedz
~oko 15 d.
Alchemik magia i ja? to chyba na wyrost. nie doskoczę
Odpowiedz
~oko 15 d.
podobno miewam ciągoty poetyckie. ale wiersze, to forma zbyt trudna, żebym się pojął. a już na pewno nie publicznie.
Odpowiedz
~Maurycy 15 d.
Jest takie powiedzenie: „Jeśli czegoś nie da się zrobić, zawołajcie kogoś kto o tym nie wie i po prostu każcie mu to zrobić.”
Wszystko zależy gdzie jest stawiana granica.
Krótki dość zabawny tekst, ukazujący stare zagadnienie niemocy.
Odpowiedz
~oko 15 d.
Maurycy brak wiary potrafi sprawić, że krok po gładkim chodniku staje się niewykonalny.
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin