jasno ciemno
rewolucjonista apoteoza szuflady

Hopperiada (I)

 A więc trzeba nam było chwycić tę nić

 między palce i przeciągać powoli odcinek

 po odcinku, osuwając rumieńce na spłowiałe

 kolory; wypromieniać poranne słońca

 z okien hotelowych pokoi, policzyć ziarnka

 piasku pod stopami. Należało rozciągnąć na

 myśli nasze wciąż zdumione twarze,

 gdy zasypialiśmy pod kraciastym kocem,

 skąpani w jasnej i dobrej chwili.

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~spirytysta
Kategoria: inne

Liczba wejść: 27

Opis:

Dodano: 2020-09-03 13:40:51
Komentarze.
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin