Proste niezwykłości Potęga wyobraźni

Podejrzane

 Srebrnolity Orion w pełnej krasie zagląda przez okno. On wie, że za chwilę Miasto zapłonie pomarańczową pożogą świtu. Słońce bezlitośnie obnaży nagość chodników i oślepi polerowane tafle granitowych elewacji. Wysoko wciska się między chmury kontur odważnego ptaka. Zbyt dużego na jaskółkę czy gołębia. Gwiazdy niechętnie więdną w rytm pospiesznych kroków pani niosącej worek ze śmieciami. Pozbywa się przeszłości, licząc, że dzień nowy osłodzi jej te rozstania. Pies nerwowo rozgląda się za drzewem godnym uwagi i zadarcia nogi, by sny nocne wsiąkły w ziemię i uwiodły jakąś suczkę. Chmury drapieżnie wspinają się zasłaniając niebo. Spieszą się. Nie dla wszystkich wystarczy miejsca.

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~oko
Kategoria: drabble

Liczba wejść: 21

Opis:

ot - czasem śni się na jawie. wystarczy oczy rozewrzeć i chłonąć.

Dodano: 2020-09-04 06:45:44
Komentarze.
*Canulas 14 d.
Nie no, mając tak rozbujany zmysł oberwacji, do tego poparty ogarnięciem w słowie "erudycją", możesz walić drabble (i ogólnie teksty) od metra. Zatrzymujesz się, patrzysz i dzbanek robi resztę. Trzonem jest ciągły orient i skrupulatne zapisywanie ścinków, urywków, chwil.
Najs
Odpowiedz
~oko 14 d.
Canulas dzięki. ale nie zapisuję. uczyłem się zapamiętywania. czasami nosiłem notatki w głowie po trzy dni zanim je spisałem. rzecz nazwałem "myślenie zdaniami" - kiedy zobaczysz psa, nie mówisz w duchu - o pies! zamiast tego mówisz na przykład: czarny pies bez rodowodu, właściciela i nadziei na pełną miskę biegnie skrajem chodnika, jakby sprawdzał, czy krawężniki nie popękały nocą. gwarantuję Ci, że takie zdanie zapamiętasz i psa również. na początku trzeba trochę wysiłku, albo powtórzenia w głowie (może 23 razy?), ale z czasem wystarczy ułożyć zdanie i nosić je w głowie,jak w koszyku. to wszystko, co napisałem miało być "obrazkiem" do bloga. ale okazało się, że wersja pierwotna liczyła 101 słów. skasowałem jedno i powstało coś takiego, co jest obrazkiem (czyli moim prywatnym, subiektywnym zauważeniem i drabblem. więc wkleiłem i tu i tam.
Odpowiedz
~Alchemik 14 d.
Twierdzisz, ze nie piszesz poezji.
A co to niby jest?
Odpowiedz
~oko 14 d.
Alchemik to jest codzienność, którą znalazłem po drugiej stronie balkonu. była tam dzisiaj jakoś tak między piątą i szóstą rano.
Odpowiedz
~Akwamen 14 d.
Sprawdzasz się w dłuższych i krótkich tekstach. Interesujące.
Nie żebym się czepiał, ale:
"Wysoko, wciska się między chmury kontur odważnego ptaka. - idąc (mam nadzieję dobrą ścieżką myśli autora) przecinek zbędny.
"Zbyt dużego na jaskółkę, czy gołębia." - przecinek również do wyrzucenia, ponieważ "czy" w tym wypadku jest spójnikiem.
Odpowiedz
~oko 14 d.
Akwamen
taaa jest psze pana - przystępuję do likwidacji onych niedoskonałości. wskazane jako winne eksterminacji doznają oba wskazane w ramach konfrontacji z bezstronnym świadkiem "przecinki". z podziękowaniem za obywatelską postawę - ja
Odpowiedz
~oko 14 d.
oko zdiełano!
Odpowiedz
~Akwamen 14 d.
oko ku chwale Ojczyzny!
Odpowiedz
~Maurycy 14 d.
Zajebisty opis poranka. Tylko bardzo dobry obserwator potrafi wyłapać tyle perełek z „nudnego” otoczenia.
Brawo!
Odpowiedz
~oko 14 d.
Maurycy dziękuję. piłem kawę na balkonie. nic więcej. po mieście chodzę podobnie. zbieram obrazki i wrzucam do bloga, żeby nie poginęły.
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin