Kalendarz anielski Wilk i owca

Komórka w sieci neuronów

 A jeśli to wszystko, co wokół, to iluzja? Gra wyobraźni napędzana moimi myślami? Jeśli czuję to, co przed chwilą wyobraziłem sobie, a dzieją się wyłącznie myśli? Ból łydek nietrudno wymyślić, gdy wcześniej myślało się spacer po bezdrożach. Najtrudniej pomyśleć pierwszy raz. Potem jest już łatwiej. Mogłem nie wymyślać szczegółów, które teraz kłują. Zbyt pochopnie podszedłem do zagadnienia i pozwoliłem sobie na słabsze chwile. Mogłem być przezorniejszy. Zapobiegliwy bardziej. Zachciało mi się zaglądać, gdzie nie trzeba. I słuchać innych, równie „przebiegłych” jak ja. Dziwne, że oni mają podobne złudzenia. Jakbyśmy wspólnie budowali tę rzeczywistość. Może mamy wspólne korzenie? Stanowimy jeden mózg?

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~oko
Kategoria: drabble

Liczba wejść: 26

Opis:

filozoficznie dość, ale za to krótko.

Dodano: 2020-09-06 12:37:01
Komentarze.
Rozważania ciekawe. Jakby tak było, to by było...
Odpowiedz
~oko 2 m.
Canulas ale nie ma dotąd dowodu, że tak nie jest.
matrix jest wśród nas...
Odpowiedz
oko oczywiście, że tak. Jest od groma teorii, ale te o strukturze symulacyjnej wcale nie są osadzone na bełkocie glinianych szkit szaleńców. Bardzo lubię wszelkie teoryje i nie zamykam się na nieszablonowe myślenie. Tylko tak wartki temat trochę szkoda zamykać w tak ograniczonej (wielkościowo) formie. Utwór zaczepia, swą zwięzłością, prowokuje szerszą polemikę, ale w formie większego opracowania, nawet opartego jedynie na domysłach, też by się sprawdził.
Odpowiedz
~oko 2 m.
Canulas setka słów, to dość przestrzeni. poetom wystarcza połowa, żeby zamknąć w nich sedno (sedes sprawy - jak mawiał mój znajomy). jeśli napiszesz coś obszerniejszego - chętnie poczytam.
Odpowiedz
oko w tym temacie byłbym raczej zadawaczem pytań, niż kreatorem czy teoretykiem. Gdzieś tam, w niektórych noirach ocieram się o pochodne tematy, choć jak tak myślę, to raz, że chyba jeszcze "węziej", a dwa, że chyba jednak są one troszkę inne. No tak. Sto słów jest ok. Po prostu niektóre tematy są na tyle nośne, że też dobrze wypadają w formie artykułu. W każdym razie podwaliny incepcyjne tu zasiałeś. Mam nadzieję, że parę osób zawita
Odpowiedz
~oko 2 m.
Canulas Twoja opinia o moich tekstach jest niezwykle przychylna. nie każdy ma podobne wrażenia. rozumiem to, bo zbyt wielką wiarą nie grzeszę. pomysły rodzą się we łbie i zazwyczaj kończą w postaci opowiadań z otwartym zakończeniem. nie widzę przeciwwskazań, żebyś pociągnął wątek. nawet na tysiąc stron. sam mam nieco inne pomysły, których wciąż nie realizuję
Odpowiedz
oko Akurat tak się składa, że po miesiącach posuchy i kompletnym nic-nie-robieniu, sam mam sporo pomysłów i opór nieskończonych tekstów. Poza tym chyba bardzo rzadko tak robię, żebym wkręcał się z jakąś inną interakcją niż standardowa wymiana zdań (czy to czytelnik, czy autor). Moja opinia o Twoich tekstach najczęściej jest przychylna, bo najczęściej mi takie koktajle siadają. Urywanie w rasowym in medias res zawsze też uważałem za całkiem sprawne zabiegi. Myślę, że w tych opiniach na tematy Twych tekstów nie jestem odosobniony. Wiadomo, nigdy nie jest tak, że wszystko zawsze wyjdzie czy siadzie odbiorczo, ale tu procent jest wysoki.

Odpowiedz
~oko 2 m.
Canulas dzięki raz jeszcze. robię co mogę, żeby teksty były zjadliwe. uczę się i piszę ile wlezie. bo tylko tak można coś osiągnąć. a jak się napisze tysiąc tekstów, to pomiędzy nimi kilka będzie naprawdę niezłych. tu staram się pokazywać te bardziej udane.
Odpowiedz
Jak by nie było, świata rzeczywistego nie znamy. Platon miał racje, choc nie miał pojęcia o strukturach neuronowych, bądź cybernetycznych w zapisach zerojedynkowych.
Zdawał sobie jednak sprawę, ze świat, ktory sobie przedstawiamy to wymacane zmysłami odbicie utrwalone w mózgu, czy tez w głowie w jego przypadku.
My wiemy, ze to rodzaj programu zapisanego w strukturach, które potrafią ten zapis utrzymać. Niedaleko do komputera kwantowego, który juz nie będzie zerojedynkowy.
Niemniej, świat tkwi w naszych głowach. Im więcej zmysłów, tym więcej informacji i wyraźniejszy obraz kosmosu zewnętrznego. Bardzo ciekawy jest pewien poglad filozoficzny, który mówi, ze świat zewnętrzny w ogóle nie istnieje. Istnieje tylko nasza myśl, która sobie świat wyobraża, albo go stwarza. Solipsyzm. A wiec ja wyobrażam sobie, ze komentuje ten drabelek. Cały świat jest we mnie. To prawdziwy Wszechświat. W Twoim opku to raczej siec mózgów.
Odpowiedz
~oko 2 m.
Alchemik sporo myśli wygenerował ten krótki tekst. dzięki. myślę, że ludzkość może być ławicą - taką samą, jak sardynki. i że są inne ławice, na które polują wielkie ryby. bo zawsze jest większa ryba, która zjada mniejszą. może nie jesteśmy najmniejszą, bo też coś zjadamy.. i tak oto prozaicznie udało się zejść na poziom fizjologii. a było tak filozoficznie...
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin