jasno ciemno
Tytuł* do obrazka Z dedykacją dla baumera

TW #2 – Listy z zaświatów

 Postać: Opętany

 Zdarzenie: Na nocnej zmianie

 Efekt: Niech w uniwersum twojego opowiadania cały czas panuje ciemność.

 

 __________

 

 niepoważny wstęp mający na celu wykorzystanie zestawu

 

 – Powiedział, że dostał listy – stwierdziła pani Giordano, tuż po tym, jak z piskiem opon zaparkowała przed komisariatem, wpadając tam w samej koszuli nocnej. Miała szczęście, że Cesare akurat był na nocnej zmianie. On sam czasami dochodził do wniosku, że całe jego życie to jedna, wielka, niekończąca się nocna zmiana. – Powiedział, że dostał listy... z tamtych światów.

 – Co?

 Mężczyzna usiadł.

 – Dostał listy – cedziła wyraźnie każde słowo – z tamtych światów.

 – Może wypił o dwa drinki za dużo? Albo, swoim zwyczajem, jest przepracowany i… wypił o dwa drinki za dużo.

 – Powiedział, że dostał listy… – Drżącymi dłońmi objęła szklankę, którą podał jej policjant. Połowę zawartości wypiła duszkiem. – Z tamtych…

 – Tak, mówiłaś. Wiesz, uściślając, komisariat policji nie do końca jest miejscem…

 – Och, jak możesz?! Znamy się od lat!

 – Daj mi dokończyć. Wyjaśnianie nieścisłości korespondencyjnych zawiera się w kompetencji urzędu pocztowego, natomiast przez wzgląd na wspomnianą przyjaźń, naturalnie, zrobię wszystko, co w mojej mocy, by rozwikłać tę sprawę. Vittoria chodziła swego czasu do świetnego psychiatry, zapytam o…

 – Cesare, proszę cię. Marco nie jest wariatem.

 – Przed momentem sugerowałaś coś zupełnie odmiennego. Dlaczego jesteś w koszuli nocnej? Musiałaś uciekać? Był agresywny?

 – Chciałam przyjechać jak najszybciej, zamknęłam go w pokoju na klucz.

 Ruggiero uniósł brwi.

 – Nawet nie zapytam po co. Kto był nadawcą listów?

 – Jackie Jr Johnson.

 – Mhym. A kto to taki?

 – Nie mam pojęcia! Człowiek z zaświatów! Napisał: „Nieśmiertelni, bo ona jest sentymentalna”.

 – Kto to ona?

 – Mnie pytasz? To ty jesteś detektywem.

 – Komisarzem. To jakiś idiotyczny żart. Może ty wypiłaś o dwa drinki za dużo, zrobię ci alkotest.

 – Cesare! Przepraszam, ale jestem roztrzęsiona. Bo jeszcze drugi list. Nadawcą jest Maksymilian Hughes. Napisał… – Rozpłakała się. – Napisał… „Tylko twoje kobiety nie giną”. Jakie kobiety, Cesare? Myślisz, że Marco mnie zdradza?

 – Myślę, że ktoś sobie robi jaja. Ines zginęła, więc te informacje nie są do końca precyzyjne.

 – Boże, to jacyś opętani ludzie. Może są z innego wymiaru? Trzeci list podpisał niejaki Arlekin! – krzyknęła. – Jak w cyrku!

 – Co napisał?

 – Napisał, że nikt nie zrozumie tego opowiadania.

 – Co?

 – Nie wiem! Jakiego opowiadania?! Kolejny list napisał Bartek z Krakowa. Gdzie leży Kraków, w Rosji?

 – Chyba w Polsce…

 – Napisał: „Jeden romans, jeden kryminał, pośród sterty apokalipsy. Jeńcy”. Wariactwo! Jest jeszcze jeden list. Nadawcą jest Ray Bonnano.

 – Aha… Co napisał?

 – Nie wiem, nie otworzyłam go. Ten był polecony!

 – Jedź do domu i wypuść Marca z pokoju.

 – Nie mogę! Nie mogę, bo on przeczytał te listy i powiedział, że…

 – Że co?

 – Że powinniśmy to opowiedzieć jeszcze raz.

 Nastała chwila złowrogiej ciszy. Cesare wyglądał, jakby ścianki kostki Rubika niespodziewanie przytuliły się właściwymi kolorami.

 – Wypuść Marca z pokoju.

 – Nie!

 – To skończona historia. Możemy ją spokojnie opowiedzieć jeszcze raz.

 Kobieta również zrozumiała.

 – Nie! To zamknięta sprawa.

 – O tym, czy sprawa jest zamknięta, decyduje ona.

 – Ona?!

 – Ona. Autorka.

 – Jesteś z nimi w zmowie! Z Marco i ludźmi, którzy wysłali te listy!

 – To bohaterowie.

 – I z nią! Nie wierzę, że mi to robisz, Cesare.

 – Będzie dobrze, pani Giordano. Jest środek nocy. Proszę się wyspać.

 Wstał i delikatnie chwytając kobietę za łokieć, zaprowadził ją do wyjścia.

 – Cesare!

 – Nie znamy się jeszcze. Zacznijmy od początku.

 – Cesare!!!

 – Do zobaczenia… w fabule.

 Zatrzasnął drzwi.

 __________

 

 całkiem poważny prolog nadający cień sensu niepoważnemu wstępowi – drogi Czytelniku, zalecana krótka przerwa, by wejść w inny odcień klimatu, można np. popatrzeć przez okno przed dalszym czytaniem (mówię zupełnie serio)

 

 – prolog –

 

 Cesare Ruggiero wygodnie rozpostarty w swoim fotelu, pocierał palcem wskazującym brodę, z każdą minutą rozmyślając coraz intensywniej. Na biurku przed nim leżały fotografie zwłok kobiety oraz świeżo założona teczka z napisem „Ines Cavandi”. Siedział nieruchomo przez kilkadziesiąt sekund, po czym uniósł fotografię ukazującą nadgarstek dziewczyny, na którym widniał tatuaż z jej imieniem. Pomyślał o związku pomiędzy młodością a potrzebą wyrażenia siebie i o starszej pani, która zadzwoniła kiedyś na komisariat ze skargą na salon tatuażu, który stworzył na plecach jej wnuka wizję apokalipsy. Cesare odłożył zdjęcie, postukał palcami o blat biurka, po czym podniósł je jeszcze raz.

 — Hm... — Jego myśli powędrowały ku logice towarzyszącej ludziom robiącym sobie tatuaże. Sentencje, ptaki, serduszka i inne symbole, nawet tribale nie wydawałyby się dziwne. Ale w przypadku imienia wychwycił ten ułamek sekundy, kiedy przez myśl przebiegł cień konsternacji. Gdyby to było męskie imię, sugerowałoby romantyczne szmery bajery i sprawa byłaby prosta. Damskie imię – córki, matki, przyjaciółki od serca, czy nawet partnerki, bo i taką możliwość należy wziąć pod uwagę – również znalazłoby wytłumaczenie. Ale żeby wytatuować sobie swoje, własne imię? Ta nieśmiała refleksja w jego umyśle z każdą sekundą zaczęła nabierać mocy prawnej.

 — Dlaczego ragazza tatuuje sobie swoje imię na nadgarstku? Po co? — szepnął w przestrzeń. Pomyślał o narcyzmie, jednak to wyjaśnienie go nie przekonało. Gdzieś pośród nasuwających się możliwości dostrzegł jedną, najbardziej kuszącą. Z reguły nie wierzył w nic i nikomu, nawet sobie, dopóki nie zdobył niezaprzeczalnych dowodów, jednak nie mógł oprzeć się myśli, że tatuaż jest sugestią kogoś trzeciego. Ktoś mógł wytatuować to niczym nazwę własną. Cesare skrzywił twarz w grymasie nieprzyjemnych skojarzeń — numerki więźniów Auschwitz, numer partii produkcyjnej, oznakowanie bydła. Okiełznał jednak wyobraźnię, nim zaburzyła świeżość umysłu. Odłożył zdjęcia i sięgnął do teczki. Według informacji zebranych przez młodszego funkcjonariusza Ines Cavandi urodziła się 14 listopada 1997 roku w Catanzano, była niezamężna, bezdzietna. Wzrok Ruggiero mimowolnie powędrował w stronę fotografii, na której wyraźnie widać było zarys brzucha. W aktach pogrubioną czcionką zaznaczono, że w chwili śmierci kobieta była w ciąży. Płód nie przeżył. Cesare odpalił papierosa i pobieżnie przeleciał wzrokiem informacje o zatrudnieniu. Bar w Amantea, zatrudniona na pół etatu w okresie wakacyjnym, ostatnia umowa sprzed dwóch lat.

 — Co robiła od tego czasu? — Cesare bezwiednie wypowiedział tę myśl.

 

 __________

 Historia właściwa:

 https://t3kstura.eu/pokaz_tekst.php?id_txt=4428

 

6797 zzs

Liczba ocen: 1
75%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: *Ritha
Kategoria: trening-wyobrazni

Liczba wejść: 69

Opis:

Dodano: 2020-09-11 23:07:51
Komentarze.
Witamy nowy tekst TW
Odpowiedz
~oko 4 m.
wstęp mnie zawojował. czekam na ciąg dalszy. z dużym zainteresowaniem.
Odpowiedz
*Ritha 4 m.
oko o widzisz! A bałam się, że przeszarżowałam
Odpowiedz
~oko 4 m.
Ritha absolutnie zachwycony jestem tym wstępem.
Odpowiedz
*Ritha 4 m.
oko cieszę się
Odpowiedz
z dużym wykopem
"— Daj mi dokończyć. Wyjaśnianie nieścisłości korespondencyjnych zawiera się w kompetencji urzędu pocztowego“ - 100% Rithy w Rithcie 😊


Kurde genialnie pomieszane. Wszystkie opka krzyżują się w jednym łbie.


Noo, edycja będzie mocna. Kto ją wygra, to kurde...
Tutaj zafascynowanie pierwszą częścią tekstu bardzo przysłoniło mi drugą.

💀 Najs łork, no ale początek...czapki z głów, skarpetki z nóg.



Odpowiedz
*Ritha 4 m.
Canul, miałam taki spontaniczny, szalony pomysł z tym pomieszaniem,w zasadzie wydawało mi się, że trochę mnie poniosło z tym wszystkim, ale... Ale skoro tak! Carpe diem!
Dzięki i tu
Odpowiedz
*Ritha 4 m.
Can* (za mało literek z nicku skasowałam)
Odpowiedz
~Aja 4 m.
No kurde... ale tak skończyć nagle jak się człowiek do czytania rozkręcił po zakręceniu na wstępie? No tak się nie robi. Cdn. wprawdzie daje nadzieję, ale no, nie... teraz czekać nie wiadomo ile.
Ech, no...
Cudny wstęp - absolutnie wymiata.
No i ten tego - czekam co dalej.
Odpowiedz
*Ritha 4 m.
Aja najpóźniej jutro wleci (tytuł będzie inny, więc zaznaczę, by się rozglądać za tytułem Lea )
Dziękuję pięknie
Odpowiedz
~Aja 4 m.
Ritha czekam, czekam, przytupuję.
Odpowiedz
~jotka 4 m.
Przeczytane. Mnie wstęp akurat rozbawił, bo to taka kuriozalna sytuacja nieco Takie pomieszanie z poolątaniem i jeszcze te imiona. Ale może nie zrozumiałam Druga część podobala mi się bardziej 😊
Odpowiedz
*Ritha 4 m.
jotka to główni bohaterowie wszystkich moich głównych serii - Rankora, Cmyka, Trupy, Idee fixe, Dziwadełek i Lei.
Taki happening na reanimację starego opa, które zamierzam odgrzać
Fajno Cię widzieć hasającą!
Pozdrawiam
Odpowiedz
~jotka 4 m.
Ritha
No Arlekin jakiś wydał się znajomy
Odpowiedz
*Ritha 4 m.
jotka : )))
Odpowiedz
Kombinujesz, kombinujesz, wyczuwam, że to będzie coś zupełnie nowego i świeżego. Intrygujący tytuł, całość również
Odpowiedz
*Ritha 4 m.
Adelajda coś starego, ale większość nie czytała raczej, stąd faktycznie - świeże... odświeżone!
Odpowiedz
Bardzo mi się podoba to mrugnięcie okiem do Czytelnika we wstępie - działa najlepiej, gdy każde imię i nazwisko otwiera w głowie drzwi, bo zna się bohaterów (na szczęście większość znam) - świetny pomysł.
I sprytny wstęp naprowadzający na inną historię. Przy okazji refleksji o tatuażu, miałam skojarzenie z filmem "Memento", gdzie gość tatuował sobie różne rzeczy, żeby ich nie zapomnieć.
No cóż, nie taki zestaw straszny, jak go malują!
Odpowiedz
*Ritha 4 m.
alfonsyna dzięki piękne Wstęp był w moim odczuciu dość ryzykowny, cieszę się, że przyjął się nieźle u gawiedzi Znaczy, że warto eksperymentować

"gdzie gość tatuował sobie różne rzeczy, żeby ich nie zapomnieć" no cóż

dzięki za wizytex, pozdrawiam!
Odpowiedz
Nareszcie dotarłam. Mam zaległości, ale staram się nadrobić. Lecę do kolejnej części. Tu mi się podobająco zaciekawiło.
Odpowiedz
*Ritha 4 m.
alka666 cieszę się z Twojego przybycia Powolutku!
Odpowiedz
Niezła reklama serii. Masz smykałkę do reklamy
Początek trąci fanthomasem, druga część za to soczysta i polana miodziem.
Ale najpierw muszę nadgonić Rankor.
Odpowiedz
*Ritha 4 m.
pkropka zapraszam, zapraszam! Musze wystawić potykacze przed profil
Odpowiedz
^Halmar 4 m.
Masz świetne dialogi, takie naturalne i dynamiczne - aż można je usłyszeć, podejrzewam że bohaterowie gadają Ci w głowie i spisujesz jak protokolantka w sądzie Też tak kiedyś miałam, cudowne uczucie.
Listy z zaświatów... Intrygujący pomysł. I co ważne - faktycznie, reklama przednia. Taki prequel serii. Bardzo mi się podobało
Odpowiedz
*Ritha 4 m.
Halmar tak, słyszę ich rozmowy w głowie, hm, Wy nie? Myślałam, że wszyscy pisząc... hm, okej
Jestem protokolantką z zawodu, btw
Dzięki za wizytex
Odpowiedz
^Halmar 4 m.
Ritha, uwielbiam jak gadają w mojej głowie. W czasach największej płodności twórczej nie mogłam się od nich uwolnić
Ależ trafiłam, no patrz Pani! Szósty zmysł 😂
Odpowiedz
*Ritha 4 m.
Halmar może dlatego uwielbiam pisać dialogi, one się same piszą,czasem napiszę całe opo na dialogach i dosztukowywuje opisy na końcu 😏
Odpowiedz
~JamCi 4 m.
Niepoważny wtsęp podobał mi się najbardziej. Rozrzucone elementy łapane za ogonki i tworzące lekko zwariowaną układankę. Ciekawie się zaczęło :-)
Odpowiedz
*Ritha 4 m.
JamCi cieszę się, dzięki
Odpowiedz
"Gdzie leży Kraków, w Rosji?" - śmiechłem
W ogóle przy pierwszej części czułem się, jakbym oglądał scenę dialogu przez szybę akwarium, gdzie zamiast rybek są bohaterowie opka Nie wiem czy taki miał być efekt, ale ciekawie to skonsrtuowałaś!
Kurka, nie jestem zbyt dobrze zorientowany w Twoich pozostałych dziełach, stąd pewnie wiele smaczków mi uciekło. Będę musiał się powczytywać, żeby nadrobić zaległości.
Pozdrowionka
Odpowiedz
*Ritha 4 m.
CptUgluk tak, Kapitanie, jestem świadoma, że dla osób nie obeznanych z różnymi moimi opowiadaniami to misz-masz, aczkolwiek na taki luźny pastisz miałam chęć Fajno, że zajrzałeś
Odpowiedz
~hens 3 m.
Troche za dlugi wstep z tymi listami. Mam wrazenie, ze sie trochę powtarzaja pewne informacje.

Poza tym podoba mi sie ten ppmysl z aktorami. Pobudza wyobraznie.
Odpowiedz
*Ritha 3 m.
hens a bo to taki, hm, eksperyment
Fajno, że wpadłeś Zapraszamy na forum, właśnie trwa rozdawanie zestawów
https://t3kstura.eu/Forum/nowy_w.php?id_watku=99#p-18398
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin