Pierwsza runda Propozycja nie do odrzucenia

Paradoks?

 Samotność wpraszała się na kolana. Chciałem odepchnąć, bo obca. Posmutniała, jeśli smutek potrafi posmutnieć. Zrobiło mi się głupio, więc przytuliłem. Ostrożnie, jakbym trzymał w dłoniach bombkę, która od zawsze pierwsza jest wieszana na choinkę w domu pełnym śmiechu dzieci i ciepła wzruszeń starszych. Zmarznięta była okropnie i pociągała nosem, ale dosiadła się nie dając się prosić dwa razy. Objęła mnie ramionami i mokrą buzię oparła na mojej piersi. Westchnęła cichutko i aż zadrżała ze strachu, że ją pogonię, tym razem skutecznie. Gryzła wargi i patrzyła na mnie wielkimi oczami pełnymi lęku. Uśmiechnąłem się nieśmiało. Odpowiedziała. Samotność we dwoje? To możliwe?

Liczba ocen: 1
62%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~oko
Kategoria: drabble

Liczba wejść: 22

Opis:

czasami nawet czas się spóźni.

Dodano: 2020-09-13 09:01:23
Komentarze.
z wykopem
Paradoks aka skutek szybszy od przyczyny. Na to się nastawiałem, wchodząc. Tutaj jest jednak inny rodzaj paradoksu, który tak naprawdę paradoksem nie jest. To po prostu zobrazowanie nieszczególnie ciekawej kondycji w relacjach międzyludzkich. Znak czasu, notoryczne zabieganie, zapierdalanie wręcz, pod niedający się okiełznać deadline. Rodzaj króliczka, którego nie goni się miło. Mimo wszystko świat wymusza taką pogoń. Ewentualnie wypadasz z szyn, stając się incelem (Azja przoduje). Przykry znak czasów. Oby wkrótce nastał restart.
Odpowiedz
~oko 2 m.
Canulas taaa... Japoński obłęd - zawodowy narzeczony i tym podobne sprawy. żona na pokaz, żeby się mama nie martwiła.
Odpowiedz

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin