Milczenie pokus Opiekunowie

Przemiana

 Sugerują , żebym się zmienił, pozbył własnego zdania.

 Niestety, muszę poślubić partię najbardziej wspierającą królestwo.

 Nie mam nic przeciwko córce kupca. Jest całkiem ładna i miła.

 Oczywiście, najważniejsze, iż wesprze skarbiec.

 To znaczy, tatuś przyszłej małżonki wesprze.      

 Chór żab z pobliskiego stawu docierający na blanki był niesamowity. Hipnotyzujący.

 Musiał zejść nad brzeg.

 Ciekawe, ale rechotanie przestało być ochrypłe.

 Zasłuchał się, jak przy muzyce trubadurów. Coś potrąciło go w stopę.

 Żabka, Dwukolorowa. Zieleń z brązem, niczym barwy flagi. 

 Niechby nawet ten płaz...

 Świetna partnerka do ślubu. Pocałował z obrzydzeniem.

 Nagle?! Obłapiał w zachwycie piękną księżniczkę obleczoną w ślubną suknię.

 Zarechotał obleśnie.       

 

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Alchemik
Kategoria: drabble

Liczba wejść: 26

Opis:

Odpad konkursowy

Dodano: 2020-09-18 13:00:54
Komentarze.
A to psikus!
Odpowiedz
Alicja czy szóstki, cosik mi obiecałaś.
Mam Cie pocałować?
Co menżul na to?
Odpowiedz
A to feler, westchnął seler.
Urwał Ci się ze smyczy pierwszy przecinek. Puenta nadrabia nieco, ale chyba jestem dziś wyjątkowo wybredny.
Idę dalej.
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin