jasno ciemno
Drabble konkursowe - O tęczowej dziewczynie Ida i ognisty pan cz1

Ritha na Dzikim Zachodzie rozdział 23

 Rozdział 23

 

  Lincz

 

  Thelma leży na swojej pryczy, próbując spać, ale nie może. Nagle budzi ją odgłos tłuczonego szkła wystraszona zrywa się na równe nogi pod chodzi do kraty i widzi, jak do środka wdziera się rozwścieczony tłum. Mają ze sobą płonące pochodnie, widły oraz gruby sznur.

  Szeryf słysząc hałasy obiegające z dołu schodzi, żeby zobaczyć, co się tam dzieje.

  - Ludzie, co wy wyprawiacie?! Tak nie można to jest samosąd pozwólcie, że sędzia wymierzy jej sprawiedliwość.

  - Tak, a braciszek go przekupi i morderczyni naszego kochanego szeryfa Dava będzie wolna.

  - Dopilnuję, żeby tak się nie stało.

  Jeden ze zgromadzonych mężczyzn podchodzi do szeryfa i mu siłą odbiera klucze od celi i wdzierając się do niej.

  Dwóch dobrze zbudowanych kowboi chwyta Thelmę i wyprowadzają na dwór. Kobieta próbuje się wyrwać, ale nie daje rady i zostaje zaprowadzona, po chwili zatrzymują się przed wielki dębem.

  Ktoś bierze zamach i zarzuca linę na gałęzi następnie Thelmę sadzają na białym koniu i zakładają pętlę na szyi Bellówny, po czym zaciskają.

  - Jak chcecie to wyjadę z miasteczka i już więcej nie wrócę, choć będę bardzo tęskniła za braćmi. Tylko błagam nie zabijajcie mnie ja nie chcę umierać w ten sposób.

  - Trzeba było pomyśleć o tym wcześniej.

  Szeryf, widząc co się dzieje, że mieszkańcy nie żartowali z tym samosądem odwraca się na pięcie i biegnie o wszystkim poinformować Karla. Ale gdy mężczyźni dotarli na miejsce Thelma, już wisiała, a po sprawcach tej zbrodni nie było nawet śladu.

  Szeryf myśliwskim nożem odcina sznur, na którym się znajduje kobieta i upada na ziemię. Karl bezwiednie pada na kolana obok ciała siostry i zalewa się łzami, po czym bierze w objęcia i mocno przytula.

  - Nie!

  Nagle podrywa się i podchodzi do szeryfa zaciskając ze złości pięści.

  - Żądam by sprawcy śmierci Thelmy zostali surowo ukarani, albo sam to zrobię.

  Po tych słowach bierze ciało siostry na ręce i zanosi do domu Margerita podąża za nim, po znalezieniu się w Thelmy pokoju kładzie na łóżku. Potem siada na brzegu i czule głaszcze ją po głowie kowbojka do niego podchodzi go przytula.

  - Nie martw się pomścimy śmierć Thelmy.

  - Dziękuję.

  Mężczyzna wstaje zbliża się do ciała siostry pochyla się i całuje w czoło, po czy wychodzi, zostawiając kowbojkę samą w pokoju. Z szafy wyciąga białą sukienkę w niebieskie kwiatki i kładzie na brzegu łóżka.

  Następnie zdejmuje z niej tę zaplamioną krwią koszulę i podchodzi do toaletki, gdzie do ceramicznego naczynia nalewa wodę i obmywa szmatką ciało na koniec z pomocą Rithy, która akurat tędy przechodziła zakłada Thelmie jej ulubioną sukienkę.

  Gdy Karl wraca do domu to jego siostra jest, już przygotowana do wiecznego snu Margerita jako pierwsza do niego podchodzi.

  - Moje najszczersze kondolencje.

  - Dziękuję przeklinam dzień, w którym szeryf zjawił się w naszym domu. To zły człowiek kobiety miał za nic.

  - Zauważyłam to.

  - No ja też jak rozmawiałam z nim wtedy w biurze to nie zrobił na mnie dobrego wrażenia i o Luigim wyrażał się lekceważąco.

  - A to cham jeszcze raz dziękuję za to, że jesteś i że mnie wspierasz.

  Ten dzień bardzo szybko mija Luigi po kolacji udaje się na spoczynek. Karl też idzie spać tylko kowbojki jeszcze nie śpią.

 

3238 zzs

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~VampirzycaElonna
Kategoria: inne

Liczba wejść: 40

Opis:

Dodano: 2020-09-22 18:46:07
Komentarze.
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin