Dlaczego Jurek nie śpiewa Świetlikowa polana

W korowodzie oddechów (tryptyk)

 

 Falstart. Przedwiośnie

 

 Zaledwie pozbyłem się skrzeli, 

 a już wydarto mnie z owodniowego oceanu.

 Uchylona, szklana kopuła nieba.

 Gorzkie powietrze pali niewydolne płuca.

 Biel, biel. 

 Kształty powitane pierwszym krzykiem.

 Pierś.

 

 Wyścig. Depcząc po kwiatach

 

 Przedzierając się przez tłumy, wyprzedzam, 

 ocierając o obcych. Rzeka głów. 

 Roztrącam. Przemykam do ogrodu.

 Ona, one. Kwiaty. Pod moim dotykiem więdną,

 tracą barwy. Odrzucam niepotrzebne zielsko.

 Korowody pór. 

 Tulę się do jej pnia. Ustami pieszczę 

 piersi.

 

 Z trudem wstrzymuję oddech,

 kiedy lato odchodzi bezowocnie.

 

 Meta. Martwe złoto

 

 Wyłoniona z mgieł niepamięci. 

 Nie rdzewieje.

 Strojna wśród nagich drzew.

 Pod stopami liście. Złotem, 

 czerwienią jej sukienki. 

 Szeleszczą z każdym krokiem, 

 jak wysychająca skóra.

 Objęci na półmetku jesieni.

 W powietrzu gorzkim od dymu ognisk,

 chwytanym w niewydolne płuca.

 Coś pali, trzepocze, zatrzymuje się.

 W piersi.

 

Liczba ocen: 1
62%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Alchemik
Kategoria: poezja

Liczba wejść: 19

Opis:

Dodano: 2020-09-23 07:32:45
Komentarze.
~JamCi 2 m.
z wykopem
Bez zimy nie ma odrodzenia.
Odpowiedz
JamCi. Dziękuje.
Poeta dziękuje za czytanie i bieg w korowodzie.
Zimy kiepskie ostatnio.
Przez to globalne...
Jeszcze nie tak dawno/niedawno gadali, ze to mit i science fiction.
A teraz to fakt.
Lodowce Antarktydy topią się.
Wracając do wiersza...
Piersi to najwspanialszy boski wynalazek, Kruffko.
Możesz być innego zdania ponieważ musisz obnosić takowe.
Podejrzewam, ze są piękne.

Odsyłam do wiersza https://t3kstura.eu/pokaz_tekst.php?id_txt=4512

Jerzy Edmund
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin