Powrót do oceanu Dlaczego Jurek nie śpiewa

Gwiezdna bielizna

 erotyk suborbitalny 

  

 Z lotu smoka nie widać dróg osłoniętych obłokiem  

 wyziewy miasta smogami kroją bezprzestrzeń na część 

 gdzie fajerwerk albo ciemny atrament 

  

 pora dnia 

  

 im bliżej orbity tym wątpliwsza 

 najgorsze wysokie burzowe z podglądającym okiem 

 więc niemal ponadglobalne cyklony 

 szare bardziej niż czarne  

 i elfy znad stratosfery które czerpią  

 z tej naturalnej substancji a nawet nad 

 naturalnie nie wiedząc czy noc to czy dzień 

  

 bowiem orbitalnie  

 szybko się zmienia czas czuwania 

  

 a w mieście światła krają współrzędne 

 gps 

 byśmy mogli się spotkać  

 w klubie na boskim haju i dalej 

 po kres  

  

 gwiazdy chcą się przedostać przez zasłonę 

 i tanio sprzedać by sprostać 

 przez pełgającą postać eterycznie stworzoną 

 wwożoną elektrycznie wzmożonym  

 tramwajem z kosmosu przez hopsa 

 trzask pioruna! 

  

 hop są! łubudu brzdęk! 

 gniew przez ulewy zlew i gradowe jaja 

 trzask! 

 nie dalej niż u stóp z rozwartej muszli rodzi się Wenus 

 zatrzaśnięte drzwi w toalecie męskiej czy damskiej? 

 zapomniałem 

 woda szumi zmywając grzechy w przedelektrycznym 

 łup! 

  

 a gdy zagrzmiały orgazmy to uleciały gwiazdy 

 do nieb 

 bo wcześniej to raczej spadały 

 teraz jednak złożyłem odpowiednie życzenia w inkantacji 

 popluwając na spining grawitacyjny 

 silny 

  

 w gradiencie potencjałów z gwiezdnego blasku

 łup!

 tylko poeta w szufladzie 

 ma taką seksowną pozostałość 

 

 majtki kochanki utkane z mlecznych dróg

 

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Alchemik
Kategoria: poezja

Liczba wejść: 16

Opis:

Z cyklu zjawisk metameteorologicznych

Dodano: 2020-09-24 17:11:30
Komentarze.

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin